Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

Gdy niemieccy dziennikarze zadając pytanie prezydentowi RP powiedzieli, iż podczas wojny dwukrotnie pojechał do Kijowa, ale kanclerza Niemiec Olafa Scholza  wciąż tam nie było i zapytali czy Polska pokazuje przywództwo w Europie, zwłaszcza jeśli chodzi o Ukrainę, czego nie pokazują Niemcy- ten tak odpowiedział: „Nie chcę oceniać przywódców politycznych decydując się na wyjazd do Kijowa lub nie do Kijowa. Są różne okoliczności, różne osobowości. Mam osobowość, w której czułem, że moja obecność jest bardzo ważna dla Ukrainy. My jako Polacy bardzo dobrze rozumiemy sytuację. Nikt nie mówi ani słowa o robieniu interesów z Rosją, ponieważ znowu grozi nam pojawienie się rosyjskiej armii. To oznacza śmierć, rozstrzelanie, zesłanie na Syberię. Doskonale wiemy, co oznacza potencjalna rosyjska inwazja. Dlatego nie możemy pozwolić, by zaszło tak daleko. Musimy stworzyć w Polsce taką siłę militarną, że w razie ataku będziemy mogli się bronić. Wszyscy musimy budować sojusze”.

Dziennikarze „Bilda” zapytali polskiego prezydenta Pytany o niedawną wypowiedź Olafa Scholza , w której szef niemieckiego rządu twierdził, że rzekomo nikt nie dostarcza militarnego wsparcia Ukrainie na podobnym poziomie jak Niemcy. Prezydent Andrzej Duda dyplomatycznie odpowiadając stwierdził, że  „nie chce oceniać prawdziwości słów kanclerza Niemiec”. „Zapewne ma on odpowiednie dane” – mówił. Oceny „mogą dokonywać niemieccy politycy i media”, które mają dostęp do informacji publicznej. „Jeżeli Niemcy naprawdę pomagają na taką skalę , to jako bezpośredni sąsiad mogę tylko powiedzieć, że jestem za to bardzo wdzięczny” – powiedział prezydent RP.



Źródło: https://www.bild.de/politik/ausland/politik-ausland/polens-praesident-kritik-an-putin-telefonaten-hat-jemand-so-mit-hitler-gesproche-80342288.bild.html


Prezydent RP Andrzej Duda dla „Bilda” skrytykował Macrona i Scholza za rozmowy z dyktatorem z Kremla: Czy ktokolwiek mówił, że Hitler musi zachować twarz?

(09.06.2022) W wywiadzie dla niemieckiego dziennika „Bild” prezydent Andrzej Duda skrytykował rozmowy telefoniczne przywódców Francji i Niemiec z Władimirem Putinem. Prezydent RP w wywiadzie dla dziennika „Bild” powiedział, że dziwią go inicjatywy kanclerza Olafa Scholza i prezydenta Francji Emmanuela Macrona, którzy rozmawiają telefonicznie z rosyjskim prezydentem o wojnie w Ukrainie. „Jestem zdumiony tymi całymi rozmowami, które są prowadzone w tej chwili z Putinem. Przez kanclerza Scholza i prezydenta Emmanuela Macrona. Te rozmowy nic nie dają. Co powodują? Powodują tylko legitymizację człowieka, który jest odpowiedzialny za zbrodnie, które popełnia rosyjska armia w Ukrainie. On za to odpowiada. On podjął decyzję o wysłaniu tam żołnierzy. Jemu podlegają wydający rozkazy. Władimirowi Putinowi” – podkreśla Duda. „Czy ktoś tak rozmawiał z Adolfem Hitlerem w czasie II wojny światowej? Czy ktoś powiedział, że Adolf Hitler musi zachować twarz? Że powinniśmy postępować tak, by nie upokorzyć Adolfa Hitlera. Nie słyszałem o takich głosach” – dodaje polski prezydent w rozmowie z niemiecką gazetą.

POLITYKA

reklama
reklama