Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

- Utrzymanie przy życiu pozostałych niemieckich elektrowni atomowych może mieć sens - wyznał kanclerz Olaf Scholz, który jeszcze miesiąc temu powtarzał w Bundestagu, że przedłużenie żywotności niemieckiego atomu jest niemożliwe. Szef rządu tłumaczył wówczas, że nie wpłynęłoby to znacząco na krajowy system energetyczny.

Teraz Scholz zmienia zdanie. Kanclerz podkreśla, że Niemcy, jako największa gospodarka w Europie, szukają dodatkowych źródeł energii, aby uzupełnić braki wynikające z przerwania dostaw gazu ziemnego z Rosji. Szef niemieckiego rządu nie wyklucza, że elektrownie Isar 2, Neckarwestheim 2 oraz Emsland nadal będą działać.

Scholz ostro krytykuje Bawarię. Scholz odniósł się do „innej” ekspansji energii odnawialnej w krajach związkowych. „..zwłaszcza w Bawarii”, która rzekomo zbyt wolno radzi postępuje w kwestii energetyki wiatrowej.” Rozbudowa sieci przesyłowych na południe „nie postępowała tak szybko, jak planowano”. Wszystko to należy wziąć pod uwagę. Ten prztyczek dany Bawarczykom przez Scholza, ma wskazać winnego zaniedbań. Jak widać kanclerz pokazuje palcem na rząd związkowy w Monachium.




źródło: https://www.welt.de

Kanclerz Olaf Scholz zmienia zdanie i opowiada się za utrzymaniem elektrowni atomowych. „Zamykanie elektrowni atomowych w Niemczech”, powinno trafić do księgi rekordów Guinnessa, jako najdłuższy spektakl w swojej kategorii

(03.08.2022)Podczas wystąpienia w Siemens Energy kanclerz zasygnalizował, że jest otwarty na tymczasową dalszą eksploatację elektrowni jądrowych. Dosłownie „zbeształ” Bawarię w szczególności za niewystarczający wg niego postęp w transformacji energetycznej. Według kanclerza Olafa Scholza (SPD) rząd federalny rozważa nieco dłuższe wykorzystanie energii jądrowej w obliczu zbliżającego się braku energii. Elektrownie mają znaczenie „tylko dla produkcji energii elektrycznej i tylko dla niewielkiej jej części”, powiedział Scholz w środę w Mülheim an der Ruhr. „Ale to nadal może mieć sens”- pisze #Welt. Decyzja o wycofaniu się z energii atomowej i przejściu z paliw kopalnych na energię odnawialną została podjęta po raz pierwszy przez centrolewicowy rząd Gerharda Schroedera w 2002 roku. Jego następczyni, Angela #Merkel, po katastrofie w japońskiej Fukushimie w 2011 roku cofnęła swoją decyzję o przedłużeniu okresu eksploatacji niemieckich elektrowni atomowych i wyznaczyła rok 2022 jako ostateczny termin ich zamknięcia. Zanosi się na to, że spektakl pt. zamykanie elektrowni atomowych w Niemczech, powinien trafić do księgi rekordów Guinnessa, jaki najdłuższy w swojej kategorii.

POLITYKA

reklama
reklama