Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej to święto obchodzone corocznie 11 lipca. Jest on poświęcone pamięci ofiar rzezi wołyńskiej; zostało ustanowione na mocy uchwały Sejmu RP z dnia 22 lipca 2016 r. Ludobójstwo  jakie miało miejsce na ludności polskiej na Krasach Południowo-wschodnich II RP,  przez wiele lat czeka na wyjaśnienie i odpowiednie miejsce w historii. W uchwale przyjętej 22 lipca 2016 r. Sejm oddał hołd ofiarom mordów na obywatelach II Rzeczypospolitej (Polakach, Żydach, Ormianach, Czechach i przedstawicielach innych mniejszości narodowych), dokonywanych w latach 1943–1945 przez ukraińskich nacjonalistów z szeregów OUN, UPA, SS-Galizien i innych formacji. W ustawie wyrażono też wdzięczność wobec tzw. Sprawiedliwych Ukraińców, którzy odmawiali udziału w mordach i ratowali Polaków.

Samo święto związane jest z rocznicą wydarzeń z 11 i 12 lipca 1943 r. Wtedy ukraińska UPA dokonała skoordynowanego  i zaplanowanego ataku na polskich mieszkańców ok. 150 miejscowości w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim i łuckim.  Doszło do masowych mordów ludności polskiej w świątyniach m.in. w Porycku (dziś Pawliwka) i Kisielinie. Około 50 kościołów katolickich na Wołyniu zostało spalonych i zburzonych. Zbrodnie na Polakach dokonywane były niejednokrotnie z niebywałym okrucieństwem: ludzi palono żywcem, wrzucano do studni, używano siekier i wideł, wymyślnie torturowano ofiary przed śmiercią, także gwałcono kobiety. Tylko  jednego dnia, 11 lipca, mogło zginąć aż ok. 8 tys. Polaków. Warto dodać, że z rąk ukraińskich nacjonalistów ginęli głównie kobiet, dzieci i starcy.

Akcja UPA stanowiła apogeum mającej miejsce już od początku 1943 r. fali mordowania i wypędzania Polaków z ich domów. W wyniku tej wyjątkowo zbrodniczej akcji  na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków. Sprawcami Zbrodni Wołyńskiej były Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów – frakcja Stepana Bandery, podporządkowana jej Ukraińska Powstańcza Armia oraz ludność ukraińska uczestnicząca w mordach polskich sąsiadów. Nie ma wątpliwości, że to była akcja wymierzona w Polaków, bo sama OUN-UPA nazywała swoje działania "antypolską akcją".  Celem tej akcji  było wymordowanie i wypędzenie Polaków.  Za przeprowadzenie ludobójczej czystki etnicznej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej na polskiej ludności cywilnej bezpośrednią odpowiedzialność ponosi główny dowódca UPA, Roman Szuchewycz.

Według szacunków polskich historyków Ukraińcy zamordowali około 100 tys. Polaków. W tym: 40-60 tys. zginęło na Wołyniu, 20-40 tys. - w Galicji Wschodniej, a co najmniej 4 tys. na ziemiach znajdujących się obecnie w granicach Polski. Terror UPA sprawił, że setki tysięcy Polaków musiały opuścić swoje domy. Warto pamiętać o tym, że część ukraińskich ofiar zginęła z rąk UPA, za pomoc udzielaną Polakom lub odmowę przyłączenia się do oprawców polskich kobiet i dzieci

Kwestia ludobójstwa na ludności polskiej na kresach, nigdy nie została do końca wyjaśniona. Do czasu trwania komunizmu, nie wolno było w Polsce o tym mówić, bo to wskazywało na zmiany graniczne i fakt, że wówczas „wielki brat”, jakim było ZSRR, dokonał zaboru części polskich terytoriów. Z kolei po 1989 roku i po tym, kiedy Ukraina zyskała niepodległość, ten temat też stanowił społeczne tabu. Wprawdzie poruszano go, lecz ludobójstwo na Kresach było spychane na dalszy plan, a niewygodna politykom prawda, w imię interesów bieżącej polityki, zamiatana była pod dywan. Teraz ta polityka przemilczania historii mści się. Propaganda rosyjska bez skrupułów wykorzystuje ludobójstwo na kresach do dzielenia Polaków i Ukraińców. Tak będzie dopóki polskie i ukraińskie elity przestaną udawać, że nie ma sprawy, a realnie rozwiążą tę  kwestię. Dopóki jednak tak się nie stanie, sprawa ludobójstwa na ludności polskiej, będzie wykorzystywana nie tylko przez Putina, lecz przez inne ośrodki do własnych celów. Rzekomo nigdy nie było stosownego momentu, dobrego do zajęcia się tym trudnym tematem, dlatego nie ma co liczyć że teraz będzie. Ale nie ma innej rady, jak  kwestie ludóbjstwa na Kresach wreszciie unormować.




Źródło: https://dzieje.pl/wiadomosci/11-lipca-narodowy-dzien-pamieci-ofiar-ludobojstwa-dokonanego-przez-ukrainskich, https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/komunikat.xsp?documentId=F7B6117FEAA7FE4BC125871D003C87 0B, https://www.gov.pl/web/polonia/narodowy-dzien-pamieci-ofiar-ludobojstwa-dokonanego-przez-ukrainskich-nacjonalistow-na-obywatelach-ii-rp, https://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowy_Dzie%C5%84_Pami%C4%99ci_Ofiar_Ludob%C3%B3jstwa_dok onanego_przez_ukrai%C5%84skich_nacjonalist%C3%B3w_na_obywatelach_II_Rzeczypospolitej_Polski ej,


11 lipca - Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP

(11.07.2022) 11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Dziś przypada 79. rocznica tzw. krwawej niedzieli, gdy w ok. 100 miejscowościach na Wołyniu doszło do największej fali mordów na Polakach. Mordy te zostały dokonane przez UPA i ukraińskich sąsiadów na polskiej ludności cywilnej. Ludobójstwo na Kresach jest jedną z niewyjaśnionych do końca spraw, które dzielą do dziś. Przez to zaniedbanie i fakt, że elity polskie i ukraińskie po 1989 roku nie potrafiły, nie chciały, nie znalazły chęci do rozwiązania tej sprawy, dziś jest ona często wykorzystywana przez propagandę kremlowską. Zamiatanie pod dywan mordów na Polakach przez elity wolnej już Polski i niepodległej Ukrainy okazało się być katastrofą, nie tylko dla pamięci o ofiarach. Ale dzięki uchylaniu się od rozwiązania problemu, teraz temat  ludobójstwa na Kresach posłużył propagandzie kremlowskiej do antagonizowania Polaków i Ukraińców. Nigdy nie było odpowiedniego momentu do wyjaśnienia tej sprawy i naprawienia krzywd. Pewnie i teraz szybko nie będzie, ale to właśnie dlatego należy zacząć działać już teraz. Jak się okazuje, nie ma nic gorszego niż pozostawienia tego jak jest.

HISTORIA

reklama
reklama