Główna Redakcja Archiwum
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności  Jęśli tego nie akceptujsz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

(23.12.2021) O tzw. pierwszym stawie w Jelczu-Laskowicach można znaleźć wcale nie mało informacji. Dla wielu okolicznych mieszkańców jest on dość dobrze znamy z autopsji.  Staw Jelcz-Laskowice, to miejsce do którego przybywają nie tylko mieszkańcy, którzy korzystają z dobrej pogody i atrakcji nad stawem. Przyjeżdża także wielu wrocławian. Często w upalne weekendy na plaży i w wodzie panuje tłok. Była tu też  wypożyczalnia sprzętu pływającego, w której czekały kajaki i rowerki wodne. Ale nie zawsze było tutaj tak idyllicznie. Historia tego miejsca jest dość ponura i jest związana z nazistowskimi Niemcami i więźniami obozu koncentracyjnego.

Jelczańskie stawy były niegdyś wyrobiskami piasku i żwiru służącymi do wytwarzania betonu na potrzeby budowy fabryki. W dawnym Jeltschu, Krupp budował najnowocześniejszą fabrykę w Rzeszy, jeżeli chodzi o produkcję haubic.

Historia i tajemnice jelczańskiego stawu, nazywanego „pierwszym” Cz.2

Pierwszy” staw w Jelczu-Laskowicach- Historia stawu wykonanego rękami więźniów z AL Fünfteichen Cz2


HISTORIA

Prace były wykonywane w większości rękami więźniów filii obozu Gross-Rosen.   To właśnie  więźniowie AL Fünfteichen wydobywali stąd piasek i pchali wózki z urobkiem . Podczas II wojny światowej dla potrzeb budowy fabryki zbrojeniowej Kruppa "Berthawerke", Niemcy wybudowali na skraju wsi – obecnych Miłoszyc - sepcjalny obóz pracy przymusowej i niewolniczej Arbeitslager Fünfteichen. Była to filia obozu Groß-Rosen, podobóz męski dla wziętych do niewoli Polaków, Żydów, Rosjan i innych narodowości. Nie jeden więzień III Rzeszy przez pracę na rzecz fabryki zbrojeniowej Kruppa "Berthawerke", przypłacił życiem. Pod budowę zakładów trzeba było podnieść teren nawet 5-6 metrów. Było to konieczne, ponieważ zakłady Kruppa budowano  na bardzo podmokłym terenie. Zgodnie ze słowami samych Niemców, na pewnej części budowanej fanryki znajdowały się nawet bagna. Zatem, aby ten obiekt, tak ważny dla potrzeb militarnych III Rzeszy mógł powstać, należało najpierw teren bardzo wysoko podnieść. Niewolnicy Trzeciej Rzeszy transportowali z wyrobiska urobek wykorzystując w tym celu głównie transport wąskotorowy. Były to wagoniki z piaskiem. Do dziś w pobliżu stawu, obecnie jest to teren zalesiony, przy którym stoi bunkier tzw. Ein Mann Bunker  - widoczny jest nasyp, którym biegły niegdyś tory kolejki wąskotorowej.  
Ze stawem związanych jest szereg mitów, ale i sprawdzonych informacji. Zachowała się na przykład informacja o tym, że ówczesny komendant Festung Breslau, któremu podlegał ten teren -tuż przed wejściem wojsk sowieckich - nakazał zniszczenie arsenału, w tym licznych pocisków do haubic. Część z nich zatopiono właśnie w pierwszym stawie. Są też świadkowie takiego o to zdarzenia, kiedy to na przełomie lat 70/80-tych XX wieku saperzy wyciągali z wody pociski całymi skrzynkami, a potem wywozili je na poligon, aby je zdetonować. Są też inne ciekawostki związane z pierwszym jelczańskim stawem – tyle, że mniej zweryfikowane i już niemające takiego pokrycia w niemieckich dokumentach, albo chociażby w zeznaniach świadków. Do nich należy opowieść, iż rzekomo w czasie II wojny światowej budowano tutaj barki, które potem transportowano nad Odrę. Jak pogłoska głosi na dnie do dziś mogą one leżeć zatopione po ucieczce Niemców. Hm... jeśli chodzi ewentualne pozostałości na dnie akwenu, to bardziej prawdopodobne może być to, że Niemcy nie zdołali zdemontować torów, którymi wożono na wagonikach urobek z tego żwirowiska. Jeszcze bardziej nieprawdopodobna jest plotka o radzieckim samolocie, który rzekomo wpadł do stawu jeszcze w latach 60 tych XX wieku. Wprawdzie na tę ostatnią legendę związaną ze stawem, bardzo rzadko można natrafić, ale  ciągle jeszcze znajdą się tacy, którzy ją powtarzają.   

Oprócz opisywanego „pierwszego stawu” - w Jelczu-Laskowicach znajdują się jeszcze dwa inne byłe wyrobiska, które również nazywane są stawami, kolejno: drugim i trzecim. Ponadto jest też staw Miłoszycki, który tez był wyrobiskiem powstałym na potrzeby budowy fabryki Kruppa.


Czytaj także: Staw w Miłoszycach- Historia stawu wykonanego rękami więźniów z AL Fünfteichen Cz1.  


reklama
Fot. Komentatoreuropa.pl
„Piewszy“ staw w Jelczu-Laskowicach, widok z listopada 2021r.  
reklama

Czytaj także:

-Bundeswehra się zbroi. Reihnmetall dostarczy super zaawansowany pojazd

WIĘCEJ



-Historia ulicy Wita Stwosza we Wrocławiu cz.2 POMONA

WIĘCEJ