Główna Redakcja Archiwum
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności  Jęśli tego nie akceptujsz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

(13.12.2021) Podczas pierwszej wizyty nowy kanclerz federalny apeluje o szybkie rozwiązanie sporu prawnego z Polską. Rząd w Warszawie pozostaje sceptyczny - pisze „Der Tagesspiegel”. Oznaczać to może, że nowy niemiecki rząd chowając się za plecami instytucji europejskich takich jak Komisja Europejska i TSUE – będzie najprawdopodobniej nadal kontynuował politykę „musztrowania” Warszawy. Tak, jak to miało miejsce w ostatnich latach rządów Angeli Merkel, kiedy  to Belin był "wysoce zatroskany" o polską "praworządność".  Jak donosił “Der Tagesspiegel” podczas swojej inauguracyjnej wizyty w Polsce kanclerz Olaf Scholz rozmawiał również z premierem Polski Mateuszem Morawieckim o sporze prawnym między UE a Polską. Ma wielką nadzieję, że Komisja Europejska i polski rząd dojdą do porozumienia - powiedział Scholz w niedzielę wieczorem po spotkaniu w Warszawie. Jednak jak zauważą niemiecka gazeta Scholz „uniknął ostrej krytyki kontrowersyjnej polityki sądownictwa w Polsce”.

Niemiecka ofensywa dyplomatyczna w Polsce

Wizyta nowego niemieckiego kanclerza i minister spraw zagranicznych w Warszawie

POLITYKA - KRAJ

Polityk SPD mówił o dobrych stosunkach z sąsiednim krajem: „Niemcy i Polska to sąsiedzi i przyjaciele”.Dziennik zauważa, że po pierwszych inauguracyjnych wizytach w Paryżu i Brukseli Scholz został przyjęty z wojskowymi honorami przez premiera Morawieckiego . Po rozmowie w niedzielny wieczór, Scholz i Morawiecki, mimo trudnych kwestii, zdecydowanie zobowiązali się do przyjaźni polsko-niemieckiej. „Chodzi o to, że nadal pogłębiamy tę relację” – powiedział Scholz. W związku ze zmianą rządu w Berlinie Morawiecki mówił o „nowym rozdziale” w stosunkach dwustronnych. Trwa niemiecka ofensywa dyplomatyczna, po powstaniu nowego rządu w Berlinie. W ostatnich dniach nie tylko nowy kanclerz odwiedził nasz kraj. Również minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock złożyła w ostatni piątek swoją inauguracyjną wizytę w Warszawie. Polska od dawna jest oskarżana przez Komisję Europejską i inne państwa członkowskie o łamanie praw demokratycznych i reguł wspólnotowych. Polski narodowo-konserwatywny rząd PiS od lat restrukturyzuje sądownictwo i jest w tej sprawie spór z Komisją Europejską- pisze niemiecka gazeta. “Tagesspiegel” przypominał, że w  umowie w koalicyjnej rządzące partie SPD, Zieloni i FDP jest przecieżmowa o dalszym rozwoju UE w „federalne europejskie państwo federalne”.Gazeta napisała, że premier Morawiecki skrytykował to stwierdzenie jako „centralizm biurokratyczny”. Powiedział to Scholzowi. „Europa będzie silna, jeśli będzie Europą suwerennych państw, ojczyzn.” Harmonizacja nie jest dobrym sposobem funkcjonowania Europy – dodał. "Doceniamy naszą niezależność." Nord Stream 2 pozostaje kwestią konfliktu. Morawiecki wezwał też Scholza do uniemożliwienia uruchomienia kontrowersyjnego bałtyckiego gazociągu Nord Stream 2. Projekt zwiększy zdolność Kremla do wywierania presji na UE i zacieśniania „politycznej i energetycznej pętli” wokół Ukrainy – powiedział Morawiecki.  Jednak Scholz, członek tej samej partii co były kanclerz Gerhard Schröder, a osoba mocno osadzona w sprawie Nord Steram – jest przeciwny zamknięciu gazociągu. Niemiecki nowy kanclerz powtórzy slogany jakie, był powtarzane od lat, ale jednocześnie odrzucające zamknięcie gazociągu mogącemu posłużyć szantażowi przez Putina wobec wiele państw Europy.

W odniesieniu do Nord Stream 2 Scholz powtórzył jedynie znane stanowisko Berlina , że Niemcy będą nadal odpowiadać za ukraiński biznes tranzytowy gazu w przyszłości. Poza tymi oklepanymi wypowiedziami nie było żadnych konkretów. Jednak  Scholz nie odpowiedział na prośbę Morawieckiego o wstrzymanie rozruchu gazociągu. Jak przypomina “Der Tagesspiegel” nowa minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock jeszcze podczas ostatniej kampanii wyborczej wyraźnie odrzuciła  rurociąg . Ciekawe czy w jej przypadku sprawdzi się przysłowie, że punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia? Czy będzie próbować zatrzymywać tę kontrowersyjną niemiecko-rosyjską inwestycji, czy jej słowa były tylko czczą gadaniną na użytek kampanii wyborczej? “Tagesspiegel” uważa także, że nie będzie reparacji dla Polski. Gazeta przypomina, że niedawno rząd Polski ponowił żądanie odszkodowania od Niemiec za szkody spowodowane II wojną światową.„Oczekujemy, że nowy rząd Niemiec będzie skłonny zmierzyć się z tą odpowiedzialnością, także w postaci rozmów o odszkodowaniach i reparacjach” – powiedział w piątek minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau po rozmowie z Baerbockiem. Dotyczy to np. odszkodowań za polskie zabytki kultury, dzieła sztuki, archiwa i biblioteki. Ale nowy kanclerz Scholz sprzeciwił się tym żądaniom. Co dość dziwne, za wymówkę posłużyły mu niemieckie płatności finansowych UE. Duża część tych „bardzo, bardzo wysokich składek” trafia do krajów UE na południu i wschodzie Unii, co jest dobre – powiedział w niedzielę Scholz. Co ma jedno do drugiego? No i nie wspomniał ani słowem, że Niemcy czerpią z tego ogromne korzyści i zarabiają mnóstwo pieniędzy, zyskują najwięcej spośród wszystkich unijnych krajów korzyści. Jak pisze Der Tagesspiegel, Niemcy biorą również moralną odpowiedzialność za to, co Niemcy zrobili w innych krajach podczas II wojny światowej. Tylko za tym słowami nic się jak widać głębszrgo nie kryje. Czy te dość mętne wyjaśnienia nowych niemieckich władz wystarcza, aby zamieść temat reparacji pod dywan? Czas pokaże. Również niebawem przekonamy się czy niemiecka ofensywa dyplomatyczna była tylko zwykłą kurtuazją, czy może jednak Berlin zejdzie ze ścieżki nacisków, a uwzględni bardziej możliwości współpracy z Polską? Te są i to znaczne, a nowy rząd to może być nowy etap w sąsiedzkich relacjach. Zobaczymy czy to zostanie należycie wykorzystane przez niemieckie nowe władze, czy dalej będą nas dręczyć demony z ostaniach lat rządów Angeli Merkel.



Źródło: https://www.tagesspiegel.de


reklama
reklama