Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

Jak dotąd rząd niemiecki jedynie publicznie ogłosił swoje dostawy dla ukraińskich sił zbrojnych do walki obronnej przeciwko Rosji . Jak pisał „SZ” zostały one jednak opublikowane przez stronę ukraińską po przybyciu w strefę działań wojennych.

Komentator dziennika „Süddeutsche Zeitung” zauważa, że za każdym razem, gdy po rosyjskim ataku na Ukrainę pytano rząd Niemiec o dostawy broni, ten odpowiadał milczeniem. „Rząd używał argumentacji, że ze względów bezpieczeństwa nie może powiedzieć nic na ten temat, tak jakby informując o liczbie albo rodzajach broni dostarczano Putinowi koordynaty to ostrzału rakietowego (…) Teraz w końcu jest długo wyczekiwana zmiana kursu. Od wtorku można przeczytać w internecie, co Niemcy dostarczają Ukrainie, jaką broń, amunicję i sprzęt wojenny.  Jak było już wspomniane powyżej przedstawiciele rządu tłumaczą, że Niemcy chcą się dopasować do postępowania sojuszników.

Tyle, że te sam argument, rząd federalny jeszcze całkiem niedawno odrzucał. Co się takiego zmieniło- można zadać takie retoryczne pytanie, że jednak Berlin zmienił zdanie. Jak czytamy w „Süddeutsche Zeitung” moment w którym nadeszła ta zmiana pozwala przypuszczać, że chodzi o to, aby nie dawać wiatru w żagle opozycji przed dzisiejszą debatą w Bundestagu i przygotować grunt pod szczyt G7. Tyle, że jak zauważa SZ: „Szkody dla wiarygodności rządu już jednak powstały”.  Wynika z tego, że dla rządu Niemiec ważniejsze są rozgrywki wewnątrz niemieckie, przepychanki z opozycją niż bezpieczeństwo i wiarygodność. Tylko, że teraz nie da się już odgrywać „prymusa” wartości europejskich. Ale że coś się zmienia, to widać. W kolejny z materiałów zatytułowanym "Erste deutsche Panzerhaubitzen in der Ukraine eingetroffen” ( Pierwsze niemieckie haubice samobieżne przybyły na Ukrainę -tłum) pisze, że Ukraina od dawna czekała na pierwszą ciężką broń z Niemiec, teraz jest tutaj: Z haubicami zasobów Bundeswehry, ukraińskie siły zbrojne mają nadzieję, że będą w stanie lepiej sobie radzić z przytłaczającą przewagą artylerii rosyjskiej.

Niemiecki rząd pod wodzą Scholza dopiero, będąc pod mocną presją, zarówno wewnątrz kraju, jak i międzynarodową – ugina się i zmienia taktykę. Zobaczymy, czy są to tylko kosmetyczne kroki obliczone na pozyskanie sympatii opinii publicznej, czy to początek zmiany dotychczasowego kursu.



Źródło: https://www.sueddeutsche.de/panorama/erste-deutsche-panzerhaubitzen-in-der-ukraine-eingetroffen-1.5606798,  https://www.sueddeutsche.de/politik/konflikte-bundesregierung-hebt-geheimhaltung-bei-waffenlieferungen-auf-dpa.urn-newsml-dpa-com-20090101-220621-99-742436,  https://www.dw.com/pl/prasa-o-dostawach-broni-a-jednak-da-si%C4%99-dzia%C5%82a%C4%87-jawnie/a-62212211,


Süddeutsche Zeitung: Dopiero prawie cztery miesiące po rozpoczęciu wojny rząd federalny po raz pierwszy ujawnił wszystkie dostawy broni na Ukrainę.

(22.06.2022) Dziennik „Süddeutsche Zeitung” opublikował wiele materiałów o ostatnich wydarzeniach związanych z wojną na Ukrainie. W jednym z tekstów pisał, że dopiero prawie cztery miesiące po rozpoczęciu wojny rząd federalny po raz pierwszy ujawnił wszystkie dostawy broni na Ukrainę. Rzecznik rządu Niemiec dość pokrętnie starał się wyjaśniać postępowanie rządu federalny. Ujawniona lista zawiera wszystkie rodzaje broni i innego uzbrojenia, które zostały dostarczone lub mają zostać dostarczone. Można go teraz znaleźć na stronie internetowej rządu federalnego. Do tej pory było to widoczne tylko dla posłów w tajnym biurze ochrony Bundestagu.

POLITYKA

reklama
reklama