Główna Redakcja Archiwum
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności  Jęśli tego nie akceptujsz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

(27.11.2021)Socjaldemokratyczna SPD, Zieloni i liberalna FDP doszły do porozumienia w sprawie utworzenia nowego rządu Niemiec. Partyjna „góra” przyszłej koalicji przedstawiła umowę koalicyjną. Zamiary w polityce zagranicznej przyszłego niemieckiego rządu mogą wzbudzać spore obawy. Niemcy chcą rozwinąć UE w "federalne państwo europejskie. Mówiąc wprost, likwidacji UE i przekształcenia jej w państwo europejskie. To co było dotychczas tylko spekulacją, powoli staje się rzeczywistością. Niemcy będą dążyć do przekształcenia UE w jedno państwo federalne. I to już jest oficjalnym stanowiskiem, przynajmniej w sferze planów. O tym, że to nie jest tylko wymysł może świadczyć fakt, że tę informuje przekazuje znany i opiniotwórczy niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

Nowy niemiecki rząd chce europejskiego„federalnego państwa” i chowając się za plecami UE uderzy w Polskę i Węgry

Berlin chce państwa federalnego zamiast UE, ma zostać zniesiony wymóg jednomyślności

POLITYKA - ZAGRANICZNA

Czytamy: „Przyszły rząd federalny wzywa zatem do stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy". „Spiegel” pisze „Po drodze chce zmienić traktaty UE - co w Brukseli jest powszechnie uważane za niemożliwe - i wprowadzić europejską ordynację wyborczą z ponadnarodowymi listami i wiążącym systemem najlepszych kandydatów".

To co było od dawna kością w gardle Berlina i zarazem bardzo niekorzystne dla niemieckich interesów  – ma zostać usunięte. Niemcy od dawna dążyły do zniesienia wymogu jednomyślności. I właśnie teraz ma to w swoich już oficjalnych planach nowy niemiecki rząd. Polsatnews.pl pisze: „Teraz czytamy o tym, że Ponadto ma zostać zniesiony wymóg jednomyślności w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa
czytamy, że chodzi to zniesienie w polityce zagranicznej i bezpieczeństwa, co jest możliwe tylko w przypadku jednomyślnej decyzji wszystkich państw UE, oraz ma zostać powołany "prawdziwy minister spraw zagranicznych UE"”.  

Przywołana przez Polsatnews.pl  inna niemiecka gazeta "Süddeutsche Zeitung" donosiła, że wprawdzie w umowie koalicyjnej, "nie wspominając o Węgrzech i Polsce, - to jednak „wzywa się Komisję Europejską do bardziej konsekwentnego i szybszego korzystania z istniejących instrumentów praworządności"”. Ulubiony pretekst Berlina pozwoli na osłabienie, niewygodnych dla niemieckiej polityki, stolic i zarazem ma zadziałać „wychowawczo” na pozostałe kraje, które będą chciały się Niemcom w przyszłości sprzeciwić. Jeżeli wszystkie te zapowiedzi przyszły niemiecki rząd zacznie wcielać w życie, to nie wróży zbyt dobrze, ani przyszłości Unii Europejskiej, ani współpracy w ramach tej ogranziacji. Dodatkowo ukrywanie się za plecami UE i plany uderzenia w Polaków czy Węgrów, nie są prognostykiem budowy dobrych relacji nowego niemieckiego rządu z krajami Europy Środkowowschodniej. Niemieckie propozycje nie spodobają się nie tylko Polakom i Węgrom, ale są  one sporym zagrożeniem dla wielu innych państw będących dziś członkami UE. Tej samej unii, która zniknie, albo przestanie istnieć w formie jaką znamy obecnie, w momencie zrealizowania zapowiedzi niemieckiego nowego rządu.



Źródło: www.polsatnews.pl/, www.spiegel.de,  www.sueddeutsche.de

reklama
reklama