Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

W odpowiedzi na zapytanie, złożone przez posłankę partii Lewica Sevim Dagdelen, resort gospodarki poinformował, że od 24 lutego do 1 czerwca tego roku Berlin wydał zgodę na wywóz sprzętu wojennego za 219,8 miliona euro oraz innych artykułów wojskowych jak hełmy czy kamizelki kuloodporne za 85,2 miliona euro. Poza tym zezwolono na przekazanie sprzętu innej kategorii, nie sprecyzowano jakiej, za 45,1 miliona euro.

Interia.pl pisze, że Dla porównania, USA dostarczyły do tej pory, albo zapowiedziały przekazanie Ukrainie broni o wartości ok. 4,3 miliarda euro. Chodzi o ciężki sprzęt jak haubice czy wieloprowadnicowe wyrzutnie rakiet. Prezydent Polski Andrzej Duda powiedział w poniedziałek, że jego kraj przekazał już Ukrainie sprzęt o wartości 1,6 mld euro.

W ubiegłym tygodniu kanclerz Niemiec Olaf Scholz stwierdził podczas wizyty na Litwie, że Niemcy są jednym z największych wojskowych wspomożycieli Ukrainy. - Nikt nie realizuje dostaw na taką skalę jak Niemcy - powiedział.

Co ciekawe Kanclerz Olaf Scholz bronił się w poniedziałek przed krytyką, że niemieckie dostawy ciężkiej broni są zbyt powolne. Szef niemieckiego rządu stwierdził, że chodzi o bardzo nowoczesny i skomplikowany sprzęt, którego obsługi trzeba się najpierw nauczyć. Tyle, że samo niemieckie ministerstwo gospodarki  napisało, że zaakceptowany do przekazania sprzęt to w większości materiały z zasobów niemieckiej armii.

Dodajmy, że Rheinmetall, producent pojazdów wojskowych przekazał, że fabryka jest w trakcie naprawy 100 bojowych wozów piechoty Marder. Pierwsze samochody są gotowe. Kiedy i gdzie powinny zostać dostarczone, decyduje rząd federalny – powiedział dyrektor generalny Rheinmetall Armin Papperger. Do dziś brakuje Berlinowi politycznej woli, aby pojazdy, o które od dłuższego czasu prosi Kijów, dotarły na front.

Rzeczywistość chyba „nie współpracuje” ze słowami kanclerza Niemiec Olafa Scholza, że „nikt nie wspiera wojskowo Ukrainy na taką skalę jak Niemcy”. No i po czymś takim, zaufanie do niemieckiego kanclerza, raczej nie wzrośne.



Źródło: https://wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-ukraina-rosja/aktualnosci/news-wsparcie-wojskowe-niemiec-dla-ukrainy-sa-oficjalne-dane,nId,6092111#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome


Kanclerz Scholz chwalił się, że nikt nie wspiera tak bardzo Ukrainy jak Niemcy. Naprawdę?

(14.06.2022)Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział,  że nikt nie wspiera wojskowo Ukrainy na taką skalę jak Niemcy. Tyle, że liczby mówią jednak coś zupełnie innego. Z danych przedstawionych przez niemieckie ministerstwo gospodarki wynika, iż nieco ponad 350 milionów euro - taką wartość ma sprzęt wojskowy, którego przekazanie Ukrainie zatwierdził do tej pory niemiecki rząd. Coraz mniejsze zaufanie do kanclerza.

POLITYKA

reklama
reklama