Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

Wbrew temu co twierdzi oficjalnie strona niemiecka roszczenia mają podstawę prawną. Rzekomo sprawa reparacji została zakończona – jak poinformował najpierw  rzecznik niemieckiego MSZ, a potem szefowa tego resortu - dodając, że j Polska zrzekła się reparacji w 1953 roku – należy raczej pomiędzy bajki włożyć. Niemcy ponoszą nie tylko polityczną i moralną za II wojnę światową – jak usiłuje niemiecka narracja wmówić.  Ale na chwilę obecną jest kwestią dalece otwartą, czy taki obowiązek jest nadal aktualny. No i do tego dojdzie problem, iż jeżeli nawet - to czy będzie możliwe ich wyegzekwowane na forum danego sądu międzynarodowego.


Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej poinformował, że Polska wystosuje do Niemiec notę dyplomatyczną dotyczącą reparacji wojennych. Podkreślił, że rząd dysponuje analizami, które potwierdzają słuszność polskich żądań.  Reparacje są kwestią niezałatwioną od co najmniej 77 lat. Tu rodzi się jednak kolejna wątpliwość, czy to jest dobry na pewno moment, aby w czasie zagrożenia ze strony Rosji i wojny w Ukranie – podejmować aż tak trudny temat? Kwestia reparacji czekała na swoje rozwiązanie dziesiątki lat...Berlin, czy chce czy, nie chce, czy też będzie się próbował wymigiwać na tysiące różnych sposobów, przedstawiając tysiąc wykrętów i tak nie ucieknie od tego ważnego, ale i trudnego tematu. Warto też usiąść z niemieckim partnerem do stołu i zapytać go, czy potrzebuje może więcej czasu, może należy rozmowy polsko-niemieckie o reparacjach odsunąć na inny, dogodniejszy termin? To bardzo trudna kwestia, to nie wyścigi, ani nie chodzi tutaj, aby partnera przyprzeć do muru, ale aby wreszcie uregulować kwestię reparacji. Od tego chyba się już nie da uciec. Ale trzeba to tak zrobić, aby nie wyrządzić przy tym zbyt wielkich szkód. To zapewne będzie niełatwy proces, tym bardziej Berlin powinien być potraktowany, jak poważny partner, z uwzględnieniem również jego racji.


Reparacje – to nierozwiązany i obecnie najbardziej palący problem w relacjach polsko-niemieckich

(05.09.2022)Nie ma wątpliwości o moralnym zobowiązaniu Niemiec do odszkodowania i naprawy krzywd wyrządzonych Polsce przez niemiecką agresję i okupację w latach 1939-1945. Polskie straty materialne, kulturalne, wreszcie ekonomiczne poniesione w wyniku napaści Niemiec w 1939 roku są znaczne i nieodwracalne. Nawet żądana kwota reparacji jest oszacowana jedynie częściowo. Doliczmy do tego jeszcze osobiste tragedie, w wyniku niemieckiej agresji i polityki zagłady narodu polskiego. Nie ma w Polsce rodziny, której nie straciła by kogoś, lub czegoś przez wywołaną przez Niemcy II wojną światową.

POLITYKA

reklama
reklama
Ogłoszenie społeczne