Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Niepokoje w Chemnitz: Niemcy mają dość i wychodzą na ulice

/03.09.2018/ W centrum saksońskiego Chemnitz imigranci zasztyletowali Niemca. Plamy krwi na chodniku pokryły kwiaty i znicze. Wściekli obywatele z troski o miasto i kraj wychodzą na ulice. Lewicowe media i władze próbują straszyć faszyzmem.
Ale Mieszkańcy Chemnitz nie chcą dłużej milczeć. - Ludzie pamiętają jeszcze, że w NRD musieli milczeć niezależnie od tego, co wyprawiała władza – mówi Sören. – Teraz już nie będziemy milczeć. Nie uciszą nas ani policjanci, ani lewicowi dziennikarze, ani politycy. Zresztą widzieliśmy, jak zamieciono pod dywan protesty Pegidy z Drezna sprzed trzech lat. Najpierw było głośno, ale i tak nic z tego nie wynikło. Nawet AfD (prawicowa partia Alternatywa dla Niemiec) stała się częścią establishmentu – dodaje. Wypowiedź przytacza portal Wp.pl
Mieszkańcy Chemnitz, którzy masowo wyszli na ulicę – to nie są żadni faszyści, ani nie mają ze skrajną prawicą nic wspólnego. Wielu z nich przyszło zaprotestować przeciwko brutalnemu zabójstwu i atakowi na inne osoby dokonanego przez imigrantów z Syrii i Iraku. Rząd federalny, ani lewica nie poczuwa się jednak do odpowiedzialności. A to przecież przez nich wspierana polityka doprowadziła do tragedii nie pierwszej zresztą.  Demonstranci w Chemnitz nieśli wielkie portery ofiar terroru i przestępstw jakich dopuścili się imigranci. Nie pozwalają zapomnieć, ani zamieść pod dywan – brutalnej prawdy o skutkach polityki imigracyjnej Berlina i Brukseli A to się wielu wpływowym środowiskom nie podoba. Na początku mainstreamowe media z demonstracji w Chemnitz starały się uczynić wystąpienia skrajnej prawicy. Ale na dłuższą metę tego obrazu nie dało  utrzymać, bo filmy i fotografie publikowane w interenecie zadawały kłam temu sztucznemu przekazowi. Chemnitz  staje się powoli symbolem  niezadowolenia obejmującego o wiele szersze kręgi społeczeństwa niż tylko skrajna prawica. „Rhein-Zeitung”  uważa, że obecnie w Niemczech brakuje polityków, którzy by się przeciwstawili rosnącemu rozłamowi społeczeństwa szukając przyczyn wściekłości, takich
reklama




















jak w Chemnitz. Gazeta sama sobie odpowiada na to pytanie „Nie dziwi to, bo oznaczałoby przecież dociekanie błędów własnej polityki. W żadnym wypadku nie chodzi przy tym tylko o utratę przez państwo kontroli w polityce uchodźczej. Chodzi przede wszystkim o brak partycypowania szerokich kręgów społeczeństwa w rozkwicie gospodarczym, o wycofanie się państwa ze szkół czy placówek dla młodzieży, o unikanie odpowiedzi na rosnący niepokój o przyszłość spowodowany globalizacją i starzejącym się społeczeństwem. Jeżeli tak jak w Chemnitz skrajnie prawicowe hasła wnikają do umiarkowanego społeczeństwa i głęboko podzielone są już nawet rodziny, wówczas polityka musi być aktywna. W przeciwnym wypadku w Urzędzie Kanclerskim zasiądzie wkrótce niemiecki Donald Trump”. „Mannheimer Morgen" głosi pogląd , że państwo musi rozwiązywać realne problemy migracji. Kierowanie, kontrolowanie i wzmożony wysiłek integracyjny – nawet obecne państwo według „Mannheimer Morgen" - próbuje to nieudolnie robić . Ale powinno z zupełnie innym zdecydowaniem niż do tej pory. „Należy do tego również przeprowadzenie nakazanych deportacji, a nie bałagan. Należy do tego również to, by Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców został nareszcie właściwie wyposażony i nie dawał się nabierać na każdy, nawet najbardziej prymitywnie sfałszowany dokument”. To jasny sygnał, że nawet gazety nie mające nic wspólnego ze skrajną prawicą widzą problem. Dają przy tym jasny sygnał, że należy skończyć z dotychczasową fatalną polityką elit z Berlina i Brukseli. Najwyższa pora przyznać się do błędu i wyciągnąć z ich stosowne wnioski. Bo bicie w tradycyjny bęben "uwaga faszyści" – mający odwrócić uwagę od zasadniczego problemu – nie zdaje egzaminu. Chemnitz jest symbolem tego, że Niemcy mają dość - tego co wyrabiała Merkel i rząd w Berlinie. A przynajmniej ta część Niemców, która demonstrowała na ulicach wschodnioeuropejskiego miasta i siedziała przed ekranami TV bacznie obserwując wydarzenia w Chemnitz.   


Źródło: www.wp.pl, „Rhein-Zeitung”, „Mannheimer Morgen", www.dw.de

reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.