Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-POLITYKA-
System federalny i nadmierna decentralizacja władzy niezbyt sprawdzają się w sytuacjach kryzysowych. Niemcy wprowadzą zmiany?
/18.03.2020/ Epidemia koronawirusa odsłoniła słabość systemu federalnego i nadmiernej decentralizacji. Okazało się, że to nie taki idealny model i wzór, jak go malowali. W Bundestagu rozpoczęły się pierwsze dyskusje, jak umożliwić funkcjonowanie parlamentu w kryzysowej sytuacji wywołanej zarazą taką jak obecnie. „Rzeczpospolita” cytuje opinie, która zakłada zmianę obecnego stanu rzeczy. – Chyba nadszedł czas, aby zastanowić się nad dostosowaniem systemu federalnego do sytuacji nadzwyczajnych jak obecna epidemia. W wielu kręgach wzrasta przekonanie, że obecny stopień decentralizacji jest zbyt wysoki i należy to zmienić poprzez wzmocnienie władz federalnych – tłumaczy „Rzeczpospolitej” prof. Thomas Poguntke z uniwersytetu Heinricha Heinego w Düsseldorfie. I ten profesor bynajmniej nie jest jedyny w swoich poglądach. Nie tak dawno podobny postulat można była znaleźć na łamach „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.  Wspominany przez „Rzeczpospolitą” profesor twierdził, że zmiany wydają się nieuniknione, ale uważa, że  niemal niewykonalne po siedmiu dekadach działania systemu federalnego. Bo jak  działa system, w warunkach obecnej katastrofy uwidaczniają działania Angeli Merkel. Kanclerz zapowiedziała










wprowadzenie restrykcji w związku z koronawirusem, a następnie część restrykcji weszła w życie. Nawet niemieckie media okrzyknęły wystąpienie Merkel jako „odczytanie znanej już instrukcji obsługi”. Ogłoszone przez kanclerz środki musiały jednak najpierw zostać wcześniej uzgodnione z władzami landów, a większość już została wprowadzone w życie. Niemieckie państwa związkowe (landy) i lokalne samorządy mają w Niemczech decydujący głos w podejmowaniu decyzji dotyczących funkcjonowania instytucji publicznych. To one decydują co dzieje się ze sklepami, szkołami, czy nawet barami. Obecny, zdecentralizowany system prowadził do wielu perturbacji i nawet generował zagrożenia.  Miały miejsce takie o to przypadki, że  na przykład  w Berlinie zamknięto szkoły, lecz  w Brandenburgii już nie. A przecież tam również uczy się  sporo dzieci z Berlina. Tego rodzaju przypadki nie były wyjątkami. Dlatego część niemieckich mediów uważa, że konieczna jest zmiana konstytucji, a decentralizacja nie jest świętością nie do ruszenia.  Niemcy potrzebują takiego systemu, który ich zabezpieczy na podobne sytuacje, jak obecna. Decentralizacja nie jest tak idealna, jak to się niektórym wydawało.



Źródło: Rzeczpospolita, „Frankfurter Allgemeine Zeitung,

    
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

reklama