Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

Kanclerz Scholz był  jednak tymi pytaniami niezrażony. Jak  donosi FAZ kanclerzowi z lukami w pamięci w aferze Cum-ex żyje się całkiem dobrze. Chronią go przed nieprzyjemnymi pytaniami. Scholz nie powinien jednak wierzyć, że sprawa pozostanie bez śladu. Bo jeśli nie masz pamięci na decydujące pytania i spotkania, nie będziesz w stanie wyeliminować nawet ostatnich wątpliwości- ostrzega gazeta.

Zresztą w prowadzonym przez Oleariusa dzienniku, który stanowi dowód w sprawie, jest wiele wzmianek o spotkaniach, jakie w 2016 roku odbywał on m.in. z burmistrzem Scholzem i jego wpływowym partyjnym kolegą z SPD Johannesem Kahrsem. Z zapisków wynika, że w tym gronie odbyło się kilka spotkań, także w biurze burmistrza, w październiku i na początku listopada 2016 roku.

17 listopada 2016 roku bankierzy z Warburga zostali zwolnieni przez hamburski urząd podatkowy z 47-milionowego podatku. Rok później ministerstwo finansów zaczęło jednak naciskać na lokalne organy podatkowe, aby odzyskać miliony zarobione przez bankowców na kontrowersyjnych transakcjach cum-ex.

Zasłanianie się przez Scholza niepamięcią w sytuacji, kiedy są dowody na to, że się kontaktował z osoba, których ciekawe czy pamięta...- może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Owszem teraz "niepamięć" jest wygodną zasłoną dymną, ale ma dłuższą metę mocno zaszkodzi jego wiarygodności. Polity jak widać kochają zdanie „nie pamiętam”, traktując je jako czarodziejską różdżkę pozwalającą się  wymiksować z niewygodnej dla nich sytuacji. Ale to broń obusieczna. Opinia publiczna nie jest aż tak naiwna, jak myśli sobie pan Scholz i jego doradcy, taktując ją  jak, ciemny lud, któremu wszystko można wcisnąć. Kanclerz zadowolony ze zwycięstwa, jakie odniósł nad tymi, którzy chcieli mu zadawać niewygodne pytania, nie powinien jednak zbyt wcześnie otwierać szampana.



Źródło:  https://www.faz.net/aktuell/politik/inland/cum-ex-kommentar-scholz-glaubwuerdigkeit-steht-auf-dem-spiel-18257181.html, https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-kanclerz-niemiec-nie-pamieta-rozmow-z-podejrzanym-w-aferze-p,nId,6231402#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome


Kanclerz Niemiec "nie pamięta" rozmów z podejrzanym w aferze podatkowej

(20.08.2022)Jeśli ktoś myślał, przypominając sobie zasłanianie się "niepamięcią" naszych polityków zeznających przed komisjami śledczymi, że to możliwe tylko w Polsce, ten jest w błędzie. Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział w piątek przed komisją śledczą parlamentu Hamburga, że rozmów z głównym podejrzanym w aferze podatkowej, szefem banku Christianem Oleariusem "nie pamięta". Scholz wyjaśniał komisji, czy jako burmistrz miasta w latach 2011-2018 miał wpływ na decyzję o umorzeniu podatku w wysokości 47 mln euro prywatnemu bankowi Warburg. Celnie skomentował ten „zanik pamięci” Frankfurter Allgemeine Zeitung” w sprawie afery podatkowej Cum-ex, w którą zamieszany jest Scholz: „Am Ende wird Scholz die Affäre selbst wohl kaum gefährlich werden. Aber wem zu entscheidenden Vorgängen die Erinnerung fehlt, dessen Glaubwürdigkeit steht auf dem Spiel”. Co można przetłumaczyć, że w końcu sama sprawa nie stanie się dla Scholza groźna. Ale jeśli brakuje pamięci o ważnych wydarzeniach, stawką jest wiarygodność. Scholz i jemu przyjazne środowiska starają się jak mogą zatuszować aferę, albo przynajmniej „wyciągnąć z niej” kanclerza. Aby chronić kanclerza znamienne są ruchy hamburskiej prokuratory, która w tak zwanej aferze cum-ex oddaliła skargę na brak wszczęcia śledztwa przeciwko burmistrzowi Peterowi Tschentscherowi i jego poprzednikowi, kanclerzowi Olafowi Scholzowi.  Jak pisał „Frankfurter Allgemeine Zeitung” kiedy trwało przesłuchanie kanclerza w hamburskiej komisji śledczej Olaf Scholz powtarzał, że czegoś nie wie lub nie pamięta. Reagując na uniki Scholza  poseł CDU zadał pytanie: czy kanclerz powinien poddać się hipnozie, aby ta  pobudziłaby jego pamięć.

POLITYKA

reklama
reklama

CZYTAJ TAKŻE:

Czy Scholz „wyśliźnie się” z afery Cum-EX? Póki co prokuratura w Hamburgu nie chce prowadzić śledztwa w sprawie Scholza i Tschentschera