Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Polska współpracuje z USA przeciwko niebezpiecznej rosyjsko -niemieckiej inwestycji?

/24.08.2018/Niemcy, które budując rurociąg wspólnie z Putinem - wystąpiły nie tylko przeciwko Polsce, lecz również innym krajom Europy Wschodniej – dotychczas czuły się bezkarnie. Dominująca pozycja w UE pozwalała Berlinowi nie obawiać się żadnych konsekwencji, budując Nord Stream nawet niezgodnie z prawem Unii. Rzeczpospolita donosiła, że Polska chce współpracować z USA, aby zablokować tę szkodliwą na wielu państw inwestycję. Dziennik pisze, że argumenty prawne wydają się jednak być po polskiej stronie. Obszerna analiza z listopada 2016 r. prestiżowego brukselskiego Centrum Europejskich Analiz Politycznych (CEPS) – na którą powołuje się Rzeczpospolita -  wskazuje, że projekt Nord Stream 2 łamie fundamentalne zasady europejskiej polityki energetycznej. Nawet tę zasadę, że ta sama firma nie może być właścicielem gazociągu i surowca, który jest nim przesyłany, a także tą, która zapewnia swobodny dostęp do rury dla firm trzecich. Nie jest to bynajmniej jedyna zasada, przeciwko której działa Nord Stream. Inna stanowi o tym, że stawki za przesył podlegają regulacjom Brukseli. Autorzy wskazują, że przebiegający przez wody terytorialne krajów UE Nord Stream 2 rzecz jasna musi stosować europejskie
reklama







prawo. A nie stosuje. Niemcy jednak będąc silnym graczem w unii, nie musiały obawiać się reakcji zdominowanych przez nich władz UE. Nawet na niedawnym spotkaniu  Putin- Merkel zachowywali się tak, jakby Komisja Europejska nie miała nic już do powiedzenia. Rzeczpospolita napisała powołując się na swoje tajemnicze źródła, iż Polska chce współdziałać z USA w sprawie Nord Streamu. Przy tym powołuje się na wypowiedź polskiego wiceministra odpowiedzialnego za stosunki z Niemcami. Wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.– Uważamy Nord Stream 2 za inwestycję wyjątkowo szkodliwą . Dlatego podjęcie wszelkich kroków, którą ją powstrzymają, jest zasadne. Dotyczy to także sankcji wobec konsorcjum budującego gazociąg, które mogłyby wprowadzić Stany Zjednoczone – mówi tylko „Rz" Szynkowski vel Sęk.
Niemiecko – rosyjska inwestycja Nord Stream - jest nie tylko szkodliwa, lecz wymierzona w bezpieczeństwo energetyczne i polityczne Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i oczywiście Ukrainy.
Jak czytamy w gazecie, "Polska stara się zablokować Nord Stream 2, nie tylko nawiązując kontakt z Amerykanami". Z informacji podanych przez Rzeczpospolitą wynika, że Warszawa prowadzi w tej sprawie także rozmowy z Kopenhagą. Szwecja i Finlandia uległy presji Kremla i wydały już zgodę na trasę gazociągu przez swoją wyłączną strefę ekonomiczną na Bałtyku. Zastanawia fakt jak, Rosjanom udało się przełamać opór Szwedów i Finów? Dlaczego te dwa kraje zdecydowały się wystąpić przeciwko bezpieczeństwu innych państw członkowskich UE? Rzeczpospolita pisze, że duńskie MSZ, z powodów geostrategicznych, wciąż odmawia pozwolenia na tę inwestycję - jak czytamy w dzienniku. Nadzieją na powstrzymanie tej niebezpiecznej dla bezpieczeństwa państw Europy Środkowowschodniej wspólnej inwestycji Niemców i Rosjan - pozostaje Waszyngton. Dlatego trudno się dziwić, że Polacy chcą współracować z Ameryką i traktują to jednocześnie- jako ostatnią deskę ratunku, widząc uległą wobec Berlina postawę Komisji Europejskiej i innych unijnych instytucji. Polska i inne kraje myśląc o swoim bezpieczeństwie i nie będąc wysłuchanym przez instytucje unijne, mają pełne prawo bronić się przeciwko zagrożeniu jaki stwarza Nord Stream.



Www.://fakty.interia.pl, https://www.rp.pl

Zobacz takiże:
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

Czytaj także:

Putin fetowany w Niemczech