Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Niemcy coraz bardziej omijają sankcje wobec Rosji. Berlin zagrał na nosie USA

/22.08.2018/ Nie tak dawno fetowano w rządowym pałacu pod Berlinem Władymira Putina. Dziś napływają kolejne informacje o zbliżeniu Moskwy z Niemcami. Jak informują media były szef rosyjskich kolei Władimir Jakunin, należący do najbliższego otoczenia prezydenta Władimira Putina i objęty sankcjami USA, otrzymał niemiecką wizę, która pozwala jej posiadaczowi żyć i pracować w Niemczech.
Jakunin nie jest objęty sankcjami, nałożonymi na przedstawicieli Rosji przez Unię Europejską. MSZ Niemiec wskazało, że podczas decyzji o przyznaniu wizy uwzględniane są tylko regulacje unijne - podała rosyjska redakcja Deutsche Welle.  W 2014 roku jako członek najbliższego otoczenia Putina został objęty przez USA sankcjami, nałożonymi na Rosję po aneksji Krymu.
reklama












Jakunin, podobnie jak Putin, wywodzi się z radzieckiego KGB, w którym służył przez 22 lata, zajmując się wywiadem naukowo-technicznym. W  opublikowanej po angielsku autobiografii przyznał, że w latach ZSRR był oficerem tych służb.
Trudno powiedzieć, czy ta decyzja o zignorowaniu amerykańskich sankcji – to efekt sobotniego spotkania Merkel – Putin. Jednak jest wyraźnym sygnałem, że Niemcy nie tylko nie liczą się zbytnio z USA, lecz poluzowują sankcje nałożone na Rosję. Berlin dla interesów z państwem Putina gotów jest jak widać na daleko idące ustępstwa. Ten ruch nie tylko osłabia międzynarodowe wysiłki, lecz niweczy również solidarność z krajami dotkniętymi przez agresywną politykę Putina. Wydaje się, że nikt już  zbytnio nie przejmuje się aneksją Krymu, ani też wojną na wschodzie Ukrainy. Niemcy zajmują tym ruchem z człowiekiem Putina - dogodną pozycję startową w wyścigu o rosyjski rynek.  Rodzi się pytanie czy warto ignorować rzeczywistość i potem obudzić się z przysłowiową ręką w nocniku?


Źródło: www.fakty.interia.pl
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

Czytaj także:

Putin fetowany w Niemczech