Główna Redakcja Archiwum
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności  Jęśli tego nie akceptujsz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

(07.02.2022)Ambasador Niemiec Arndt Freytag von Loringhoven udzielił wywiadu Rzeczpospolitej. Powiedział między innymi, że Niemcy przygotowują „pakiet drastycznych sankcji gospodarczych, finansowych i personalnych, częścią tego pakietu będzie Nord Stream 2". Dodał, że "nie może sobie wyobrazić, aby gaz płynął przez Nord Stream 2, po tym, jak Rosja zaatakuje Ukrainę". Jednak dość mętnie odpowiedział na pytanie, czy Gdy już zapadnie decyzja o włączeniu Nord Stream 2 do pakietu sankcji, to gazociąg zostanie zamknięty na zawsze i czy zostanie otwarty dopiero jak wojska rosyjskie się wycofają niemiecki dyplomata nie był już tak jednoznaczny w odpowiedzi. Odparł, iż  „To inna kwestia. Ale nowy niemiecki rząd jasno podkreśla, że ten gazociąg może funkcjonować tylko w oparciu o unijne regulacje. Na razie trwa proces jego certyfikacji”.
Ambasador Niemiec mówił w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" m.in. o groźbie rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Na uwagę, że szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba nie ukrywał zawodu z powodu postawy Berlina, von Loringhoven zaznaczył, że Niemcy są zaangażowane we wsparcie Ukrainy.

Kontrowersje w wywiadzie ambasadora Niemiec dla „Rzeczpospolitej”

Ambasador Niemiec Arndt Freytag von Loringhoven: Niemcy przygotowują pakiet sankcji Tyle, że niewiele wiadomo jaki będzie i czy będzie obowiązywał do czasu wycofania rosyjskich wojsk. Ambasador Niemiec bronił stanowiska swojego kraju w sprawie blokowania dostaw broni na Ukrainę. Ambasador Niemiec Arndt Freytag von Loringhoven podtrzymał niemiecki sceptycznym, co do stacjonowania wojsk USA w Polsce

POLITYKA

"Podejmujemy wielki wysiłek, aby zapobiec inwazji, stoimy na straży jedności i solidarności Zachodu. Przygotowujemy z naszymi partnerami pakiet drastycznych sankcji gospodarczych, finansowych i personalnych. Częścią tego pakietu będzie Nord Stream 2. Ale działamy dwutorowo: z jednej strony twarda postawa wobec rosyjskiej agresji, z drugiej dialog z Moskwą" – stwierdził. Tylko, że to często kłóci się z tym co Niemcy robili. Niemieccy politycy, w tym była kanclerz Merkel blokowała dostawy uzbrojenia dla Ukrainy. Były kanclerz Gerhard Schröder, przyjaciel Putina – pohukiwał na Ukraińców, aby „przestali pobrzękiwać szabelką. Niemy mówią o solidarności europejskiej, ale wspólnie z Putinem budowali kontrowersyjny gazociąg, który ją dewastował Do tego, że niemieccy politycy i dyplomaci mówią piękne słowa, ale robią zupełnie co innego, zdążyliśmy się już przyzwyczaić.

Między słowami dał do zrozumienia, że blokowanie przez  Niemców dostaw broni  Kijowowi było uzasadnione. Jego zdaniem trudno ocenić, czy dostawy broni dla Ukrainy przyczyniają się do wzrostu napięcia z Rosją czy deeskalacji. "Część krajów, w tym Polska, uważają, że zmienią w korzystnym kierunku kalkulację Putina. Nie jesteśmy o tym przekonani. „Nie możemy wykluczyć, że sprzedaż broni Ukrainie nie zostanie wykorzystana przez Putina jako pretekst dla uruchomienia inwazji" – usprawiedliwiał niemieckie stanowisko von Loringhoven. Nie mniej kontrowersyjne były słowa niemieckiego dyplomaty o rozmieszczeniu wojsk USA chociażby w Polsce. „W pełni rozumiemy obawy Polski i innych sojuszników ze wschodniej flanki NATO. Trzeba zapewnić tym krajom dodatkowe zabezpieczenie. Ale uważamy też, że trzeba działać zgodnie z Aktem Stanowiącym Rosja-NATO z 1997 r., w którym zapisano, że Sojusz nie planuje trwałego stacjonowania znacznych sił bojowych w nowych krajach członkowskich- mówił  Arndt Freytag von Loringhoven. „Wszystkie podejmowane kroki omawiane są w wyznaczonych gremiach NATO. Niemcy i USA na bieżąco koordynują między sobą wzajemne działania”. Warto zwrócić uwagę na to ostatnie zdanie ambasadora. Czyżby Niemcy miały jakąś ważniejszą pozycję w NATO? Czy koordynacja działań Polski z USA jest czymś gorszym?




Źródło: https://www.rp.pl/polityka/art35650041-ambasador-niemiec-inwazja-zatrzyma-nord-stream-2


reklama
reklama