Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-POLITYKA-
Niemcy obawiają się powtórki z katastrofalnego 2015 roku. Spodziewają się fali nielegalnych imigrantów

Süddeutsche Zeitung  donosi, że Frontex oczekuje „masowej migracji do Grecji”. Gazeta pisze, że sytuacja na granicy turecko-greckiej nadal się pogarsza. Setkom migrantów najwyraźniej udało się przekroczyć granicę w niedzielę, podczas gdy tysiące nadal pozostają po stronie tureckiej. Według raportu agencji ochrony granic Frontex presja prawdopodobnie wzrośnie jeszcze bardziej. Zgodnie z tym Frontex oczekuje „masowej migracji do Grecji” po otwarciu granicy przez Turcję.  Süddeutsche Zeitung  pisze, że  będzie tylko gorzej. Powołuje się na Agencję ochrony granic UE Frontex, która to spodziewa się, że kryzys na granicach UE z Turcją pogorszy się w najbliższych dniach. „ Oczekuje się masowych przepływów migracyjnych do Grecji ”, napisała agencja w weekend w wewnętrznym i poufnym „Raporcie sytuacyjnym na granicy grecko-tureckiej”.
W raport, napisanym dla decydentów UE znajduje się między innymi i tak przestroga : „Trudno będzie powstrzymać masowy napływ ludzi, którzy podróżowali, więc w najbliższych dniach będzie krótki Oczekuje się, że presja wzrośnie, nawet jeśli władze tureckie powinny podjąć działania w celu zapobiegania przekraczaniu granic ”. Władze UE nabrały wody w usta i próbują zbytnio nie nagłaśniać problemu. Zdają sobie z tego sprawę, że to ich działania przyczyniły się
reklama


















do eskalacji tego kryzysu. Jak piszą niemieckie gazety porozumienie z Turcją w sprawie uchodźców od początku to była tzw. beczka prochu. Według ONZ około 13 000 osób przebywa przy granicy tureckiej z Grecją. Frontex ustawił poziom alarmowy dla wszystkich granic UE z Turcją na „wysoki”. Jednocześnie Grecja dalej wzmacniała swoje jednostki wzdłuż granicy z Turcją.
Jednak mimo środków ostrożności w niedzielę (01.03.2010) setkom nielegalnych uchodźców udało się przekroczyć granicę z Grecją. Greckie siły bezpieczeństwa używają gazu łzawiącego, aby powstrzymać nielegalnie przekraczających granicę.
Rząd turecki ogłosił, że   nie powstrzyma już ludzi w drodze do Europy. W szczytowym momencie kryzysu uchodźczego prawie milion uchodźców i migrantów przybyło z Turcji na wyspy greckie w 2015 r. W tym czasie UE zawarła umowę z Turcją w celu ograniczenia napływu. W ostatnich latach Turcja przyjęła 3,7 miliona Syryjczyków i uniemożliwiła im podróż do UE. Przed zawarciem porozumienia z Turcją przestrzegano władze Unii – jak i samą kanclerz Merkel. Jednak wówczas wolano uprawiać propagandę o uchodźcach i atakować przeciwników masowego napływu, niż na serio zająć się problemem. Chociaż to było więcej jak pewne, że ten problem, który obecnie się pojawił. Polityka i propaganda były ważniejsze na unijnych notabli, niż szukanie realnych rozwiązań, które by nie przyniosły głosów lewicowo-liberalnego elektoratu.

Źródło:  Frontex erwartet "Massenmigration nach Griechenland", sueddeutsche.de
 
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.