Główna Redakcja Archiwum
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności  Jęśli tego nie akceptujsz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

Keyenberg jeszcze do niedawna miał zostać zrównany z ziemią. To niewielka wiejska dzielnica Erkelenz w zachodnich Niemczech, około 50 kilometrów od Kolonii. Dziś opustoszała. Niedawno zdesakralizowano kościół. Każdy, kto się wyprowadza dostaje, od niemieckiego koncernu energetycznego RWE duży kontener. Te wysiedlenia były  związane z ekspansją  niemieckiej kopalni węgla brunatnego Garzweiler II.  Ale teraz  - jak deklaruje nowy rząd Niemiec - pięć do niedawna zagrożonych wiosek ma zostać „ocalonych”.


Frankfurter Allgemeine Zeitung pisał o tej miejscowości „Węgiel zamiast kościoła”. Gazeta przypominała, 23 marca 2021 Keyenberg miał zostać zrównany z ziemią na potrzeby kopalni odkrywkowej węgla brunatnego Garzweiler II. Spór o przyszłość wiejskiego kościoła dzieli społeczność. Niektórzy chcą się zamknąć. Pozostali nadal walczą- pisał FAZ.

Miejscowości w Niemczech mają ustąpić miejsca kopalni odkrywkowej Garzweiler II

Lutzerath ma być zrównane z ziemią, ale ostatni rolnik walczy o przetrwanie miejscowości. Toczy bój z energetycznym gigantem.

GOSPODARKA

Lutzerath to inna z miejscowości, którą wchłonęła już, przynajmniej częściowo, kopalnia. Wywłaszczenia rolników i innych właścicieli na rzecz kopalni mają miejsce już od wielu lat. Dotyczyło to również tych , którzy zostali wywłaszczeni przez RWE w zrównanym w 2015 roku z ziemią Borschemich. Zanim doszło do wywłaszczenia negocjacje to był długi okres pełen stresu  i presji ze strony władz i koncernu energetycznego. Miejscowość Lutzerath jest jak samotna wyspa. Pobliskie Immarath, niewielkie miasto zostało zniszczone w 2018 roku. Świat obiegły wtedy zdjęcia niszczonego neoromańskiego kościoła i ogromnych koparek usuwających gruz.

We wspominanej miejscowości Lutzerath już zostały wyburzone niektóre domy, a te, które jeszcze stoją, należą już do RWE i czekają na wyburzenie. Przed Wyższym Sądem Administracyjnym w Muenster toczy się proces przeciwko wywłaszczeniu go przez energetycznego giganta. Koncern RWE, nie chce słyszeć o „darowaniu życia” tej miejscowości. Zapytany o taką możliwość odpowiada, że "plany dotyczące działalności kopalni Garzweiler zostały już dawno zatwierdzone". Ta odpowiedź  niemieckeigo giganta, mającego poparcie znacznej części niemieckich polityków, odziera ze wszelkich złudzeń.




Źródło:  https://biznes.interia.pl, Deutsche Welle,  https://www.faz.net


reklama
reklama