Główna Redakcja Archiwum
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności  Jęśli tego nie akceptujsz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

(19.01.2022) Nawet Wrocławianie niewiele słyszeli o polskich patriotach z Breslau. -Polska martyrologia wojennego Wrocławia - tak zawsze widzę dzieło naszych rodaków. Znajomość okoliczności powstania ruchu oporu, jego funkcjonowania i wreszcie zorganizowanej akcji aresztowania Polaków jest dzisiaj mało znana. Ufam, że zmieni to uroczystość 80. rocznicy aresztowania Olimpijczyków (Wrocław, 5 czerwca 1942 - Wrocław, 5 czerwca 2022).- powiedział Tadeusz Szczyrbak Prezes Rodziny Rodła – Wrocław. 5 czerwca tego roku będziemy obchodzić już 80 rocznicę powstania jednej z najmniej znanych polskich organizacji konspiracyjnych. "Olimp" został założony w 1941 roku przez członków miejscowej Polonii i grupę Górnoślązaków oraz Wielkopolan przebywających w Breslau na robotach przymusowych. Polacy nie chcieli patrzeć z założonymi rękami, jak Hitler i jego ludzie niszczą Europę. Spotykali się m.in. w mieszkaniu zwanym "Wysokim Olimpem". Mieszkanie, o którym tu mowa, mieściło się na IV piętrze kamienicy stojącej u zbiegu dzisiejszych ulic Zelwerowicza i Sokolniczej. Grupa miała powiązania w katowickim Inspektoracie ZWZ. Niemieckie źródła określają  ją jako tajną organizację wojskową ZWZ. Ludzie działający w OLIMPIE w ówczesnym Breslau aktywnie pomagali rodakom, których Niemcy wykorzystywali jako niewolniczą siłę robocza w zakładach Breslau i okolic.

Polska organizacja konspiracyjna "Olimp" w Breslau. Walczyli o Polskę i wolny świat

Ktoś zdradził OLIMP, Niemcy wielu z olimpijczyków zamordowali, torturowali, wysłali do obozów koncentracyjnych

HISTORIA

W 1942 roku gestapo aresztowało 90 członków "Olimpu". 5 czerwca, około godziny 16.00 pod browar Carla Kipkego przy Einundfünfzigerstrasse -dziś Długa- podjechało auto z gestapowcami. Tajna policja Himmlera wyprowadziła Polaków. Wśród nich skutego w kajdanki Rafała Twardzika. Z kolei Edward Damczyk usiłował dodzwonić się z urzędu pocztowego do swojej narzeczonej Felicyty Podlakówny. Jednak telefon milczał, dlatego napisał list. W nim oświadczył, że idzie do domu ale nie wie, czy na niego też już kto nie czeka. W domach członków "Olimpu" już było gestapo. Niemcy w mieszkaniu Twardzika znaleźli wojskowe plany i poufne dane dotyczące produkcji wrocławskich zakładów zbrojeniowych. W rękach gestapo znalazły się również przygotowane do wysłania plany lotnisk, prasa konspiracyjna. Niemcy aresztowali wtedy 90 Polaków. Kobiety zwożono do więzienia śledczego przy ul. Świebodzkiej, mężczyzn do więzienia przy Łąkowej. Śledztwo trwało ponad pół roku. W czasie trwania śledztwa naziści torturowali, głodzili i stosowali inne szykany wobec Polaków. Wiadomo, że Niemcy okrutnie bili zatrzymanych.  Na przykład Alojzego Marszałka skatowano do tego stopnia, że postradał zmysły. Z wyrokami śmierci do obozu koncentracyjnego w Gross-Rosen wysłano ok. 20 członków organizacji. Wśród wysłanych z wyrokiem śmierci był Roman Wyderkowski. Blisko 40 osób osadzono w Auschwitz-Birkenau, a 10 - w Mauthausen. Roman Wyderkowski zginął, natomiast jego żonie jakimś cudem udało się przeżyć piekło Auschwitz. Jan Wyderkowski uciekł niemieckim prześladowcom i przedostał się do lubelskiej partyzantki. Felicyta i Edward Damczyk przeżyli wojnę. O czym warto wiedzieć to fakt, że po wojnie ta para pobrała się, już nie Breslau, ale we Wrocławiu. Ślub miał miejsce w kościele franciszkanów na Karłowicach. Wiadomo, że Niemcy mieli swojego donosiciela, lub donosicieli. Zdradzili oni nie tylko sprawę, Polskę, ale przede wszystkim swoich kolegów. Jednak o zdrajcy, lub zdrajcach do dziś nic nie wiadomo. Smutne jest to, że winny zdrady, kolaborujący z Niemcami nie został wykryty i nigdy nie poniósł za swoje zbrodnie kary.  Również oprawcy Polaków nie ponieśli żadnych konsekwencji za swoje zbrodnicze czyny. Polski Ruch Oporu OLIMP u swojej genezy powstania i później w trakcie działalności w latach 1941 - 1942 zapisał, w moim przekonaniu, piękne karty okupione jednak ofiarą życia jego uczestników.- mówił prezes Rodziny Rodła – Wrocław. Nie wolno zapomnieć o Polakach w nazistowskim Breslau, którzy mieli odwagę sprzeciwiać się władzy Hitlera i czynnie walczyć ze złem. Z poświęceniem życia, zdrowia i wolności osobistej robili coś dla innych, dla tego miasta. Do ścisłych współpracowników organizacji OLIMP w Breslau należeli m.in. Stanisław Grzesiewski, Rafał Twardzik , bracia Wyderkowscy, Alojzy Marszałek, Edward Damczyk i Felicyta Podlakówna. Nieśli pomoc potrzebującym rodakom w niewoli i nie bali się walczyć z nazistami.


reklama
Fot.  grafika - archiwum T.Sz.
reklama