Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Komentarz: Niemcy ostro atakują Trumpa, a same ściśle współpracują z Rosją Putina

/18.07.2018/ Spotkanie Donalda Trumpa i Władimira Putina dla przywódcy Rosji było triumfem i aktem częściowej rehabilitacji na arenie międzynarodowej, a w przypadku prezydenta USA pokazało jego oddalanie się od sojuszników w Europie – tak komentuje niemiecka prasa spotkanie Trumpa z Putinem. To, że obecne relacje niemiecko – amerykańskie nie są delikatnie rzecz ujmując najlepsze - to oczywista oczywistość, jak mawiają klasycy. Niemcy wykorzystują teraz okazję, aby uderzyć w amerykańskiego prezydenta.
"Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze: "Donald Trump rozwinął przed swoim przeciwnikiem czerwony dywan: powiedział, że winę za złe relacje USA-Rosja ponosi głupota Ameryki i oczywiście śledztwo specjalnego prokuratora Roberta Muellera, a więc nie agresja Rosji w Europie Wschodniej. Po złożeniu samokrytyki Trump w najwyższych superlatywach pochwalił organizację piłkarskiego mundialu. Putin zaś przyjął to uniewinnienie i pochwały jako hołd, zresztą całe to spotkanie było dla niego prestiżową wygraną, i to nieobwarowaną warunkami wstępnymi". Te  niemieckie ciosy w USA brzmią lekko cyniczne. Niemcy, które już dawno rozłożyły nie tylko czerwony dywan przed Putinem, teraz wchodzą w rolę cenzora. Te same Niemcy, które z Putinem pod rękę budują Nord Stream I i II uzależniając Europę od widzimisię Moskwy. Te same Niemcy są teraz zajadłymi krytykami rozmowy Trumpa z rosyjskim prezydentem. Jakoś nie przeszkadzało im tak bardzo to, że również niemiecki prezydent miał okazję pogadać z Władymirem....
Reklama









„Die Welt” uważa , że wystąpienie Trumpa na konferencji prasowej po spotkaniu z Putinem "zawiera kilka dobrych wiadomości, przynajmniej w porównaniu z wcześniejszymi obawami ekspertów polityki zagranicznej i polityków w Europie", jednak mimo to "szczyt i wystąpienie Trumpa były katastrofą". Nie tak dawno niemiecka kanclerz rozmawiała z Putinem w Soczi. Te komentarze nie były już tak krytyczne, ani dosadne. Ta sama gazeta pisała, że to dobrze iż Merkel udała się do rosyjskiego prezydenta, bo z Putinem trzeba rozmawiać...Czyli prawo do spotkań mają jedynie niemieccy politycy i wtedy jest wszystko w porządku? Najwyraźniej Niemcy wyczuli okazję do pognębienia nielubianego przez siebie prezydenta Stanów Zjednoczonych Licząc jednocześnie na to, że zbiorowa amnezja pozwoli zapomnieć o niezwykle przyjaznych gestach niemieckich polityków wobec Putina. Były niemiecki kanclerz Gerhard Schroeder uchodzi za jednego z największych stronników rosyjskiego prezydenta i zaliczany jest do jednego z najbardziej wpływowych lobbystów rosyjskich interesów na zachodzie Europy. Też warto o tym pamiętać.
Przeczytaj także

Trump rozsierdził Niemców tym spotkaniem, co widać gołym okiem.  Nawet szef niemieckich dyplomatów nie utrzymał nerwów na wodzy. Jego nader ostrą reakcję wywołały ostatnie wypowiedzi prezydenta USA, który mówiąc o stosunkach handlowych z Unią Europejską nazwał ją wrogiem. "Wypowiedź ta niestety po raz kolejny pokazała, jak szeroki stał się polityczny Atlantyk od czasu przejęcia rządów przez Donalda Trumpa" – powiedział szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas. Posunął się nawet do bardzo kontrowersyjnego stwierdzenia:„Nie możemy już w bezgraniczny sposób polegać na Białym Domu” – dodał Maas. Dlatego ostrą niemiecką reakcję na spontanie Trumpa z Putinem należy widzieć w nieco szerszym kontekście. Niemcy chcą jak najwięcej ugrać na krytyce amerykańskiego prezydenta. A dlaczego?  Szef niemieckiej dyplomacji zaznaczył wręcz, że utrzymanie partnerstwa z USA wymaga nowego podejścia. Może ono funkcjonować tylko z „suwerenną i pewną siebie Europą”. To zdanie ministra spraw zagranicznych Niemiec sporo wyjaśnia...Wystarczy je tylko odpowiednio przeczytać. Berlin wszedł w buty  surowego cenzora zbytniego zbliżania się USA o Moskwy Tyle, że jak widać chętniej widzi źdźbło u innych, niż belkę we własnym oku.
To spotkanie Trumpa z Putinem to nie był majstersztyk dyplomacji. Kraje Europy Wschodniej na pewno nie mają powodów do radości. Jednak takie same obawy towarzyszą spotkaniom Putina z niemieckimi politykami, a te są o wiele częstsze i groźniejsze w skutkach. Nie tylko Nord Steram 1 i 2 – to efekty niemiecko rosyjskiej „współpracy”. Pozostaje więc mieć nadzieję, że Trumpowi podobne pomysły – jak te niemieckie - nie wpadną do głowy.



www.fakty.interia.pl   www.welt.de www.faz.net
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.