Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-POLITYKA-
Nerwowa reakcja Izraela i organizacji żydowskich na karykaturę. Rysownik stwierdził, że z powodu rysunku, zatytułowanego "Krematorium", otrzymał już pogróżki, a działania przedstawicieli Izraela nazwał "prześladowaniem"













/07.02.2020/ Ambasada Izraela wezwała w czwartek redakcję czołowego portugalskiego tygodnika "Sabado" do zakończenia współpracy z autorem rysunku, który nawiązywał do niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz.
Znany w Portugalii rysownik Vasco Gargalo umieścił premiera Izraela Benjamina Netanjahu, wpychającego do rozpalonego pieca krematoryjnego trumnę przykrytą palestyńską flagą. Nad piecem widnieje zaczerpnięty z obozowej bramy Auschwitz napis "Arbeit macht frei".
Ambasador Izraela w Lizbonie Raphael Gamzou posunął się nawet do żądania wyrzucenia z pracy, lub zerwania współpracy  z Gargalo, który publikuje rysunki satyryczne także m.in. w "Correio da Manha", największym dzienniku Portugalii.
Ambasador w piśmie do kierownictwa "Sabado" potępił porównywanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego do Holokaustu. Zarzucił też portugalskiemu artyście "antysemityzm, nienawiść i banalizowanie Holokaustu. Zarzuty izraelskiego ambasadora są nie na miejscu, a argument antysemityzmu – jest już tradycyjnym kneblem na niewygodnych. Izrael dopuszcza się przecież okrutnych zbrodni na Palestyńczykach. Tylko w ciągu protestów w marcu 2019 roku - według danych oenzetowskiego Biura ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) od początku cotygodniowych demonstracji – Izraelczycy zabili aż 271 Palestyńczyków. Tyle ludzi poniosło śmierć od kul izraelskich żołnierzy – tylko w czasie jednych z wielu protestów przeciwko okupacji izraelskiej
Atakowany przez Izraelczyków rysownik, odpierał zarzuty izraelskiego dyplomaty. Mówił, że rysunek odzwierciedla "jego osobiste postrzeganie konfliktu izraelsko-palestyńskiego".
Gargalo stwierdził, że z powodu rysunku, zatytułowanego "Krematorium", otrzymał już pogróżki, a działania przedstawicieli Izraela nazwał "prześladowaniem". Wyraził również opinię, że wspólnota żydowska "wywiera ogromną presję na media".
Do ataków pod adresem rysownika, kierowanych między innymi przez międzynarodową żydowską organizację B'nai B'rith, ustosunkował się redaktor naczelny "Sabado". Nie ugiął się pod szantażem, ani żydowskich organizacji, ani izraelskiego dyplomaty. Rzeczowo odpowiedział słowami, iż  satyryczny rysunek nie został opublikowany na łamach kierowanego przez niego tygodnika, ale na internetowej platformie Cartoon Movement. Odnotował też, że karykatura "pojawiła się dawno", w listopadzie 2019 r.
Interia.pl cytuje redaktora naczelnego atakowanej przez środowiska żydowskie gazety „Sabo”:”"Nie mamy żadnych powodów, aby zakończyć współpracę z Vasco Gargalo" - dodał szef "Sabado", podkreślając, że jego tygodnik kieruje się zasadą "wolności twórczej"”.
Ten nacisk Izraela to cyniczna gra mająca zamknąć usta niepokornym dziennikarzom i artystom. Na szczęście są ludzie, którzy mają odwagę rysować to jak widzą konflikt izraelsko- palestyński i nie boją się mówić o niewygodnych kwestiach.


Źródło: https://fakty.interia.pl/swiat/news-karykatura-nawiazujaca-do-auschwitz-izrael-protestuje,nId,4311713#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

Fot. Screen ze strony www.interia.pl