Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Czy prominentny polityk CDU zostanie sędzią, a potem prezesem niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego?

/16.07.2018/Jak informuje niemiecki tygodnik Der Spiegel już niebawem w niemieckim Trybunale Konstytucyjnym zwolni się ważne stanowisko. Takie nominacje to był zwykle łup dwóch największych ugrupowań - CDU/CSU i SPD. Jednak tym razem współdecydować chcą też Zieloni i FDP.
Niemiecki Trybunał Konstytucyjny składa się z dwóch ośmioosobowych izb – Senatów.  Pierwszy Senat kierowany jest przez członka CDU Ferdinanda Kirchhofa, Drugim Senatu człowiek SPD, choć formalnie bezpartyjny Andreas Vosskuhle. To on jest równocześnie prezesem całego TK. W Pierwszym Senacie orzeka po trzech kandydatów CDU i SPD oraz po jednym przedstawicielu FDP i Zielonych. W Drugim Senacie zasiada czterech sędziów nominowanych przez SPD i czterech przez CDU/CSU. Der Spiegel pisze:„Wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego był zawsze trudnym przedsięwzięciem.  Obie największe partie dogadywały się najczęściej po cichu między sobą w Bundestagu i Bundesracie. Obecnie mają jednak zbyt mało głosów. Zieloni i FDP mogą współdecydować (o nominacji). Mniejsze partie nie chcą ograniczać się do przyklepywania propozycji innych, lecz chcą nominować własnych ludzi”. Ta sytuacja trochę burzy mit apolityczności niemieckiego TK. Berlin pouczał Warszawę i kreując się na wzór cnót i rzekomo apolityczności sędziów. Teraz musi się czerwienić. Maski powoli opadają, bo stawka o jaką idzie gra jest bardzo wysoka. CDU/CSU i SPD mają do
Reklama










obsadzenia  nominowanym przez nich członkiem stanowiska nowego przewodniczącego jednej z dwóch izb senatu TK.  Za dwa lata ten sędzia zostanie prawdopodobnie zgodnie z tradycją następcą prezesa TK Andreasa Vosskuhle. Jednak warunkiem obsadzenia wakatów, ze względu na skomplikowane reguły wyboru sędziów niemieckiego TK, jest porozumienie partii chadeckich CDU/CSU, SPD, FDP i Zielonych. Niemiecki tygodnik „Der Spiegel” ujawnia nazwisko  jednego z faworytów do objęcia stanowiska w TK. A to polityk z krwi i kości. Wpływowym sędzią ma zostać obecny sekretarz stanu w MSW Guenter Krings z CDU. Krings jest doktorem prawa, uzyskał tytuł master w USA, jest honorowym profesorem Uniwersytetu w Kolonii. Nie ma doświadczenia żadnego w osadzaniu spraw dotyczących konstytucji. Dotychczas posiadał jedynie doświadczenie w pracy jedynie jako adwokat, ale ma mocne poparcie partii Angeli Merkel.  Krings wydaje czasopismo zajmujące się kwestiami prawnymi. Kieruje też grupą posłów z Nadrenii Północnej-Westfalii, a to zapewni mu mocne polityczne plecy i silne poparcie wśród polityków chadecji i nie tylko. Ale ta kandydata nie bardzo odpowiada SPD. Szefowa SPD Andrea Nahles „nie chce widzieć Kringsa w Karlsruhe” – pisał „Spiegel” powołując się na anonimowe źródło w klubie poselskim socjaldemokratów. Powodem sprzeciwu socjaldemokratów wobec tej kandydatury Kringsa ma być  między innymi to, że polityk CDU uchodzi za przeciwnika otworzenia instytucji małżeństwa dla par jednopłciowych. Sprzeciwia się też liberalizacji przepisów dotyczących przerywania ciąży. A to z kolei nie podoba się SPD. Jak pisze der Spiegel SPD uważa, że objęcie prezesury TK przez wysokiego rangą przedstawiciela rządu byłoby „niewłaściwym sygnałem” w Europie, w czasie, gdy „autorytarne rządy w Polsce i na Węgrzech chwytają za gardło swój wymiar sprawiedliwości posługując się polityką personalną”. W niemieckim TK  sędziowie wybierani są na maksymalnie 12 lat. Do ich wyboru konieczna jest większość dwóch trzecich w parlamencie. A to oznacza pełną kontrolę nad wyborem sędziów przez polityków dwóch największych niemieckich partii. Dotychczas CDU/CSU i SPD dogadywały się i przepychały własnych nominatów. Autorzy artykułu w Der Spiegel przewidują, że w przyszłości wybór sędziów TK stanie się jeszcze bardziej skomplikowany, ze względu na obecność w parlamencie Alternatywy dla Niemiec. Na dłuższą metę nie da się wykluczyć z TK partii, która zdobywa w wyborach od 15 do 20 proc. głosów – napisał  „Spiegel” powołując się na swoje źródło w Karlsruhe.


Źródło: Der Spiegel, Dw.de
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

Zobacz także: