POLITYKA   Komentator. Europa-Niemcy-Polska  
reklama
reklama
reklama
Julia Tymoszenko – na drodze Ukrainy do UE

Łukasz Wieremiejuk

/13.03.2013/ Kiedy w styczniu 2009 roku, rosyjski gaz przestał płynąć na Ukrainę i do Europy Zachodniej, Angela Merkel starała się zachować neutralność wobec zaistniałego kryzysu sygnalizując, że obie strony ponoszą za niego odpowiedzialność. Po podpisaniu umowy gazowej między szefami Gazpromu i Naftohazu, w obecności Julii Tymoszenko i Władimira Putina, broń w ukraińsko-rosyjskiej „wojnie gazowej” została zawieszona. Rozpoczęła się jednak kolejna wojna, tym razem ukraińsko-ukraińska o władzę w państwie, której skutki miały wpłynąć na późniejsze relacje Ukrainy z UE.













Julia Tymoszenko została skrytykowana przez opozycję za wynegocjowane warunki kontraktu gazowego. Ukraina w dłuższej perspektywie miała płacić za rosyjski gaz jedną z najwyższych cen w Europie. W dodatku, bolesną dla Naftohazu konsekwencją zawarcia tej umowy było wzmocnienie Gazpromu w ukraińskim sektorze gazowym, a dla samej Tymoszenko – wotum nieufności dla jej rządu i wyrok 7 lat pozbawienia wolności ogłoszony w październiku 2011 roku, uprawomocniony w grudniu 2011 roku.
W tym samym miesiącu oficjalnie zakończyły się negocjacje między Ukrainą i UE dotyczące umowy stowarzyszeniowej. Nie została jednak ratyfikowana ze względu na konieczność spełnienia unijnych wymogów przez Ukrainę. Wśród nich wyeksponowany został szczególnie jeden: zaniechanie praktyk wybiórczego stosowania prawa, które przejawiło się w wyroku na Julię Tymoszenko. Tym razem Angela Merkel okazała zdecydowany sprzeciw wobec wyroku na byłą premier Ukrainy, co przełożyło się z kolei na sprzeciw wobec ratyfikowania umowy stowarzyszeniowej. Czy oznacza to, że kanclerz Niemiec stała się nagle zagorzałą orędowniczką przestrzegania praw człowieka na obszarze postradzieckim? Nie do końca.
Nie jest tajemnicą, że pogrążona w kryzysie UE jest bliska osiągnięcia swojej politycznej masy krytycznej. Państwom „starej piętnastki” nie zależy na powiększaniu „europejskiej rodziny” o kolejnych członków, bo wśród obecnych czują się wystarczająco ciasno, szczególnie przy jednym stole podczas dzielenia budżetowego tortu. Ukraina, z oligarchicznym systemem politycznym i rozchwianą gospodarką, nie jest obecnie dla UE pożądanym kandydatem do członkostwa. Stąd też nałożenie na Kijów wygórowanych wymogów dla ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej.
Jednak to właśnie Julia Tymoszenko stała się niejako uosobieniem wszystkich unijnych wymogów, gdyż to głównie o byłej premier mówi się przy okazji ukraińskich szans na ratyfikację umowy stowarzyszeniowej, niejako zapominając o pozostałych warunkach. Brak reform gospodarczych, niedoskonałości prawa wyborczego i systemu sądownictwa czy wreszcie korupcja nie są na Ukrainie zjawiskami nadzwyczajnymi – nie wzbudzają tym samym zainteresowania opinii publicznej. Natomiast Julia Tymoszenko to nie tylko była premier, ale też kobieta, która choruje, domaga się leczenia na Zachodzie, lepszych warunków w celi, pokazuje siniaki, ogłasza głodówkę i od czasu do czasu pomacha do swoich zwolenników zza krat. Tymoszenko, po około półtora roku spędzonym w areszcie bądź w szpitalu, nadal postrzegana jest na Zachodzie, nie tylko jako więzień polityczny, ale też jako lider opozycji. Stanowi zatem doskonały symboliczny pretekst dla Angeli Merkel do wstrzymywania ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej.
Warto dodać, że po uruchomieniu gazociągu Nord Stream oraz systemu transportu ropy naftowej BTS-2, Niemcy mogą sobie pozwolić na przywiązywanie mniejszej wagi relacjom z głównym państwem tranzytowym, jakim jest Ukraina. Poza tym, gdyby teraz doszło do ratyfikacji umowy, to powstałby niebezpieczny precedens, na który mogłyby powołać się inne państwa o europejskich aspiracjach, takie jak Serbia, Czarnogóra czy Mołdawia. Elity polityczne tych państw miałyby mniej motywacji do przystosowywania swoich państw do unijnych standardów, a także mogłyby domagać się od UE mniej restrykcyjnych wymogów.
Można było przypuszczać, że już pierwsze protesty przeciw aresztowaniu Julii Tymoszenko dobiegające z Niemiec, skłonią Wiktora Janukowycza do przedterminowego jej zwolnienia. Tekst umowy stowarzyszeniowej był już gotowy, wystarczyło by prezydent jedynie dbał o dobrą atmosferę w relacjach z UE i przynajmniej sprawiał wrażenie, że dokłada wszelkich starań, by spełnić unijne wymogi, licząc na warunkową ratyfikację umowy stowarzyszeniowej – jeśli nie w bieżącym roku, to w następnym. Jak się okazało, Julia Tymoszenko nie została zwolniona. Mało tego – postawiono jej kolejne zarzuty m.in. o zlecenie zabójstwa, za co grozi nawet dożywocie. Obecny premier Mykoła Azarow, przed lutowym szczytem UE-Ukraina stwierdził wprost, że sprawa Tymoszenko jest dla Ukrainy drugorzędna i nie powinna przeszkodzić w ratyfikacji umowy stowarzyszeniowej. Oznacza to, że władze w Kijowie bagatelizują sprawę Tymoszenko pokazując jednocześnie, że nie są gotowe na polityczne poświęcenia w postaci zwolnienia z aresztu swoich przeciwników politycznych. A to z kolei wykorzystują Niemcy. Angela Merkel otrzymuje w prezencie od Wiktora Janukowycza pretekst do postawienia kolejnego warunku do ratyfikacji dokumentu.
Gdyby Ukraina była na tyle dojrzała i zdeterminowana do postawienia kursu na integrację z UE, podejmowałaby tak zdecydowane polityczne działania, jak np. Serbia, która potrafiła zdobyć się na wydanie Radowana Karadżicia czy Radko Mladicia pod osąd trybunału haskiego. Idąc tym tropem, były minister spraw wewnętrznych Jurij Łucenko powinien być już na wolności, a Julia Tymoszenko przynajmniej odesłana na leczenie do niemieckiego szpitala. Tymczasem Janukowycz jedynie obiecał przyjrzeć się sprawie Jurija Łucenki raz jeszcze, natomiast 28 lutego Julię Tymoszenko przebadali niemieccy lekarze na terenie charkowskiego szpitala. Nie zmienia to faktu, że szanse na przedterminowe zwolnienie byłej premier w najbliższym czasie są niewielkie – tak jak na zgodę Niemiec na ratyfikację umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą.
 
080313 BPH-banerStaticGot_wka_140x140 Image Banner 140 x 140
Find a deal_160x600
18022013 750x200 Image Banner 750 x 200
200112_koszokazji_GIF koszokazji-1-160x600 Image Banner 160 x 600
reklama
CPL  CPS11032013g_300x250 Image Banner 250 x 250