Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-POLITYKA-
Berlin wchodzi do gry na Bliskim Wschodzie. Niemcy „przejmują” Libię









/20.01.2019/ „Frankfurter Allgemeine Zeitung" pisze, że zapraszając do Berlina wszystkich tych przywódców Niemcy, że nie pozwolą, by Libia stała się 'drugą Syrią'. „Frankfurter Allgemeine Zeitung" twierdzi, że Niemcy właśnie same wzięły na siebie odpowiedzialność za przyszłość tego kraju. Gazeta przypomina ponadto, że mianowanie się  w ten sposób przez Berlin liderem,  będzie miało również swoje konsekwencje. Dziennik przypomniał, że już teraz popierany przez ONZ szef libijskiego rządu, jak również nowy wysoki przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej  oczekują się wysłania międzynarodowych sił, tzw. błękitnych hełmów, aby zapewnić w Libii pokój. To warunek konieczny, aby ruszyła odbudowa państwa. W obu tych procesach – pisze FAZ - Niemcy muszą brać decydujący udział i to nie tylko ze względu na ich rolę w Europie, ale też ze względu na to, że także w ich interesie leży
reklama









oszczędzenie Libii losu Syrii.” Za tymi gładkimi słowami kryje się nowa zmiana niemieckiej polityki. Gołym okiem widać, że jest bardziej ofensywna. Berlin już nie ukrywa, że ma ambicje „wejścia” na Bliski Wschód, jako jeden z najważniejszych graczy. Z kolei inna z niemieckich wielkich gazet wrzuca do dyskusji swój głos. Pisze, że być może zainicjowany przez Merkel 'berliński proces' się nie powiedzie. Warto przecież przypomnieć, że kanclerz Merkel dotychczas unikała ryzyka, tym raczej je podejmuje. Przypadek Libii dowodzi, że Berlinowi opłaciło się powstrzymać od działań militarnych. Warto Niemcy w roku 2011, nie wzięły w działaniach wojennych Zachodu. „Frankfurter Rundschau” przyznaje, że właśnie na tym „wyrósł” ich kapitał polityczny, z którym kanclerz i minister spraw zagranicznych zapoczątkowali proces pokojowy. „Niemcy przejmują odpowiedzialność dając szansę dyplomacji.” to „okrągłe słowa”, ale tak naprawdę oznaczają, że Berlin ostro wchodzi do gry w Libii. Nawet nie musi się – jak zwykle to robił - zasłaniać Unią Europejską. To pokazuje siłę Niemiec i ważny zwrot w polityce Berlina na arenie międzynarodowej.

Źródło: www.fas.net, Frankfurter Rundschau
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

Fot. Komentator Europa-Polska-Niemcy