POLITYKA   Komentator. Europa-Niemcy-Polska  

Meklemburgia-Pomorze Przednie. „Polacy wynocha. Niemcy dla Niemców".


Artur Forman

/03.01.2013/ Onet.pl pisał o"Fenomenie antypolskości" w jednym z niemieckich wschodnich landów. Mowa tu o Meklemburgii, gdzie panują antypolskie nastroje. I bynajmniej nie chodzi tu o NPD. Inni nabierają wody w usta -tak przynajmniej uważają autorzy publikacji pod tytułem "Problemy z Polakami? O resentymentach wobec Polaków w Meklemburgii". Praca Regionalnej Placówki Kształcenia, Integracji i Demokracji (RAA) z Meklemburgii ujawnia wysoki poziom antypolskich nastrojów w tym regionie wschodnich Niemiec oraz krytykuje brak dyskusji publicznej na ten temat.  Publikacja pokazuje, że nie wszystko jest w relacjach polsko -niemieckich ok. Według sondażu z 2009 roku przeprowadzonego w regionie przygranicznym Ucker-Randow, aż co piąty Niemiec uważał, że od wejścia Polski do UE relacje sąsiedzkie uległy pogorszeniu. Onet.pl podawał za przykład wypowiedź jednego z autorów opisywanej publikacji. W tekście czytamy

„– Chcieliśmy zwrócić uwagę władz i działaczy regionu na fenomen antypolskości - wyjaśnia Niels Gatzke, szef projektu "Perspektywa", w ramach którego powstała publikacja "Problemy z Polakami?". – Zauważamy, że takie nastroje są powszechne, ale rzadko się to przyznaje - mówi Niels Gatzke.

Za przykład podał dyskusję o antypolskich plakatach Narodowo-Demokratycznej Partii Niemiec (NPD), w której odpowiedzialność zrzucana była na innych. – Kiedy dyskusja schodziła na ten temat, zawsze winni byli neonaziści z Rostocku, a nigdy młodzież z naszego regionu. Tymczasem to nie jest problem Rostocku, tylko szerszych warstw naszego społeczeństwa w naszych miejscowościach - przyznaje Gatzke”.

Cytowany fragment dotyka ważnego , ale i niewygodnego tematu. Nie tylko NPD i ich sympatycy przejawiają w Niemczech antypolskie fobie i wrogość wobec sąsiadów po wschodniej stronie Odry.

Autorzy publikacji powołują się na badania Instytutu Demoskopii w Allensbach, z których wynika, że 52 procent Niemców uważa, że w Polsce panuje wyższa przestępczość niż w ich kraju, a 47 procent myśli w ten sam sposób o korupcji.  Onet.pl pisze ponadto, że w Niemczech negatywne zjawiska często są łączone z Polakami. W Meklemburgii wrogość do Polaków wzrosła od momentu kiedy, kiedy Polacy zaczęli się osiedlać w tym zachodnioniemieckim landzie. W słynnym już miasteczku Loecknitz siedem procent spośród wszystkich mieszkańców to nasi rodacy. Samochody z polskimi rejestracjami są często  uszkadzane. Wulgarne antypolskie napisy na murach nie należą do rzadkości. Taki mały przykład jak: „Polacy wynocha. Niemcy dla Niemców"- aby pokazać, że to nie jest wymysł ale rzeczywistość. Można to jedynie porównać do antysemickich napisów na polskich murach.... Kolejny punkt produkowania antypolskich fobii to niepotwierdzone przekonanie szerzące się nawet wśród partyjnych i społecznych działaczy w Meklemburgii, a więc wśród opiniotwórczej części niemieckiego społeczeństwa. Mianowicie szerzy się pogląd o rzekomym wykorzystywaniu przez Polaków niemieckiego systemu społecznego, krótko mówiąc pomocy społecznej.  Autorzy publikacji o jakiej tu mowa podają, że antypolskość jest już powszechna w szkołach. Polaków nawet obarcza się za rosnący ruch ciężarówek na regionalnych drogach.  Niemcy boją się też  konkurencji o miejsca pracy w regionie. No i wszelka przestępczość jest oczywiście przypisywana Polakom.

Onet.pl jeden z podtytułów zatytułował "Udają, że antypolskość nie istnieje".

Onet.pl pisał „Pomimo, że antypolskość jest powszechnie znanym zjawiskiem, a za sprawą NPD antypolskie hasła padają w parlamencie Meklemburgii-Pomorza Przedniego - Landtagu, oficjalnie nic się na ten temat nie mówi - piszą autorzy publikacji. Ich zdaniem policja i władze regionalne unikają zwykle odnoszenia się do zarzutów pod adresem Polaków. "Publiczna dyskusja na ten temat praktycznie nie ma miejsca" - krytykują.

"Władze unikają otwartej konfrontacji z tematem, udając, że problem antypolskości nie istnieje" - piszą autorzy. Zamiast podejmować ten temat, przedstawiciele władz wolą mówić o "normalizacji" i zwracać uwagę na pozytywny wpływ Szczecina jako największego miasta w regionie”. Pozwalając sobie na kilka słów komentarza warto pochylić się nad tym zjawiskiem. Ci którzy myśleli, że padanie sobie w objęcia przez Merkel i Tuska coś tu zmieni mogą się czuć rozczarowani. Bardzo chętnie – tyle, że po polskiej jedynie stronie - piętnujemy wszelkie antyniemieckie zjawiska, nawet te najdrobniejsze i nawet wyimaginowane. Panuje jednak zmowa milczenia kiedy chodzi o o wiele poważniejsze zjawisko jakim jest antypolskie nastawienie i zachowanie we wchodnioniemieckich landach.



Źródło http://wiadomosci.onet.pl

sarenza_wyprzedaz Image Banner 250 x 250
29022012 Image Banner 728 x 90
Animated Sale New - 160x600
reklama
reklama
reklama