Gaz łupkowy tak – elektrownie atomowe niekoniecznie




/25.10.2012/ Wywiad z niezrzeszonym  posłem prof. Mariuszem-Orionem Jędryskiem

Krzysztof Tokarz: Pierwsze pytanie jest proste. Czy Polsce w ogóle potrzebny jest gaz łupkowy?


Mariusz-Orion Jędrysek: Oczywiście że tak. Gaz łupkowy to pieniądze, a one są zawsze potrzebne... niemal zawsze (uśmiech).


KT: Czy wydobycie gazu z łupków nie będzie powodem konfliktu z naszymi sąsiadami – mam tu na myśli Niemcy i Rosję.


M-O.J: Ten konflikt z pewnością już jest - na razie "lekko bulgoce pod pokrywką". Ale mnie to mniej interesuje niż cel - wydobycie gazu i ropy na względnie dużą skalę. Niemcy robią sobie co chcą, Rosjanie robią co chcą, my też mamy prawo do naszych interesów.


KT: A czy to nie będzie budziło różnych kontrowersji, również politycznych?


M-O.J: Na pewno tak, ale cóż, to jest bardziej problem Niemców i Rosjan.




KT: A czy wydobywając gaz z łupków możemy jakoś współpracować

z Rosją albo Niemcami?


M-O.J: Jeśli tylko chcą, proszę bardzo, po przygotowaniu organizacyjno-prawnym Polski



KT: Ale co pan ma na myśli mówiąc „jeśli tylko chcą”?


M-O.J: To znaczy, że muszą wykazać  dobrą wolę, chęć inwestowania, uczciwego inwestowania. Wnieść wartość dodaną dla nas. Wówczas nie widzę problemu.


KT: O ile Niemcy zachowują przynajmniej dyskretne milczenie, to są spekulacje, że Rosjanie są raczej przeciwni.


M-O.J: Ależ oczywiście, że tak. Rosja ma 60 czy 70 procent przychodów do skarbu państwa z eksportu zasobów naturalnych, w tym przede wszystkim surowców energetycznych – ropy naftowej, gazu. Jeżeli w Polsce pojawi się gaz, to przede wszystkim Rosja straci oręże gazowe, którym szachuje ościenne kraje, a poza tym cena gazu zmaleje – skoro wzrasta podaż, to oczywiste. W tym momencie dla Rosji to jest być  albo nie być  w regionie.


KT: A czy gaz łupkowy może chociaż w minimalnym stopniu uniezależni

nas od Rosji?


M-O.J: Może nie uniezależni  całkowicie, ale Rosja na pewno nie będzie mogła już tak szachować  i zaciskać  pętli na szyi energetycznej krajom takim jak Czechy, Słowacja itd. Rekomenduję mój artykuł w Nikkei Asian Review i linki na mojej stronie www.jedrysek.eu


KT: Jednak na poziomie UE jest dość znaczny opór jeśli chodzi o gaz łupkowy. Czy Polska jest przygotowana na przełamanie tego antyłupkowego lobby. Myślę tutaj o ostatnich poczynaniach we Francji, gdzie dość jasno dano do zrozumienia, że łupki nie są mile widziane.


M-O.J: Francja oczywiście ma swoje interesy, bo chce zarabiać  na elektrowniach atomowych. Zainwestowali w te technologie bardzo dużo i chcą wysokiej stopy zwrotu. Jeśli energetyka oparta na gazie w łupkach w Europie się pojawi na znaczącym poziomie – a jest na to szansa –  to wtedy Francja będzie miała problem ekonomiczny. Polska, w mojej opinii, nie potrzebuje inwestowania w energetykę jądrową. Reaktorów potrzebujemy dramatycznie – przynajmniej dwóch albo trzech, ale energetyka jądrowa jest dla nas co najmniej mało ekonomiczna. Mając gaz i ropę w łupkach, odnawialne źródło energii, ponad 80% węgla kamiennego UE – nie ma takiej potrzeby.


KT: Krótko mówiąc, pan nie należy do zwolenników budowy elektrowni atomowych w Polsce


M-O.J: Tak, nie należę, aczkolwiek zaliczam się do tej grupy ludzi, której motywację są przede wszystkim ekonomiczne.


















KT: To znaczy, że elektrownia atomowa nam się nie opłaci?


M-O.J: W najmniejszym stopniu. Nie ma takiej możliwości, żeby w Polsce się opłaciła. Przy racjonalnym podejściu ekonomicznym.


KT: Ale są też i tacy, którzy twierdzą, że Polsce potrzebna jest nie jedna elektrownia atomowa, ale nawet dwie albo trzy.


M-O.J: Oczywiście, oni już wykonali za grube pieniądze ekspertyzy. Najbardziej elektrownie jądrowe w Polsce potrzebne są ich producentom. Musielibyśmy wszystko kupić : elektrownie, paliwo, know-how, wynająć obsługę, serwis, utylizację itd.


KT: Czy Polska stoi przed wyborem – albo elektrownia atomowa albo łupki?


M-O.J :  Jeśli nie byłoby gazu, należałoby wrócić do rozmowy o elektrowni atomowej. Ale dopiero wtedy, gdyby tego gazu nie było. To tak, jakbyśmy powiedzieli: skoro nie ma tlenu w powietrzu, to będziemy mówić  o innym sposobie oddychania. Ale tlen w powietrzu jest… gaz też jest. Kiedy w 2006 roku do specjalistycznego grona mówiłem, że szukam inwestorów i chcę wydać  pierwsze koncesje na poszukiwanie gazu w łupkach, bo gaz w nich jest - na sali rozległ się śmiech. Gdy powiedziałem, że jest także sporo ropy, z sali słyszałem krzyk "dureń".


KT: Ale biorąc to tak zdroworozsądkowo – ani wydobycie gazu ani budowa elektrowni nie jest to tanie. A Polska nie należy do najbogatszych krajów na świecie…


M-O.J: Dlatego należy postawić  na gaz i ropę z łupków i na nich zarabiać

- dużo zarabiać  także geopolitycznie... i nie dać  się wodzić  za nos.

-

Prof. Mariusz-Orion Jędrysek - poseł niezależny, wybrany z listy Prawa i Sprawiedliwości, inicjator poszukiwań gazu w łupkach w Polsce, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu Surowców i Energii, wiceprzewodniczący Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, członek sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.


LOGO
reklama
reklama
reklama
 GOSPODARKA BIZNES NOWE TECHNOLOGIE KOMENTATOR EUROPA-NIEMCY-POLSKA
www.provident.pl
logo
Pan_Marek_05022013 Image Banner 750 x 100
reklma
031111_GIF_Budgetplaces_PL pl_250x250_GIF_031111 Image Banner 250 x 250