Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Von der Leyen wybrana na szefową Komisji Europejskiej. Z poparciem PiS
/17.07.2019/ Parlament Europejski zatwierdził jej kandydaturę większością 383 głosów. Ursula von der Leyen nie wygrałaby bez poparcia PiS.
Ursula von der Leyen, którą szczyt UE na początku lipca nominował na następczynię Jeana-Claude’a Junckera, dostała dziś 383 głosów, czyli tylko o dziewięć więcej od wymaganej większości 374. To 51,2 proc. izby, a przed pięciu laty Jean-Claude Juncker dostał głosy 56 proc. europosłów.
Von der Leyen miała oficjalne poparcie swej rodzimej centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (m.in. niemieccy chadecy i PO), liberałów z klubu „Odnowić Europę” oraz centrolewicy (S&D). Jednak w klubie S&D wedle nieoficjalnych szacunków co najmniej jedna trzecia członków chciała głosować przeciw von der Leyen (m.in. socjaldemokraci z Niemiec, Francji, Beneluksu, Grecji). Byli rozżaleni przegraną Fransa Timmermansa w wyścigu o fotel po Junckerze, choć – w przeciwieństwie do von der Leyen - otwarcie ubiegał się o to w eurowyborach. Ponadto wytykali von der Leyen złe opinie o jej ministrowaniu w niemieckim MON oraz małą wiedzę o sprawach Unii.
reklama










Centroprawica, świadoma skali buntu w S&D, od co najmniej tygodnia zabiegała o głosy partii spoza „koalicji” na rzecz nowej Komisji Europejskiej. Na godzinę przed głosowaniem ostatecznie załamały się rozmowy z Ligą włoskiego wicepremiera Mattea Salviniego, ale poparcie dla von der Leyen zadeklarował Ruch Pięciu Gwiazdek. W tej samej sprawie sekretarz generalny CDU Paul Ziemiak był w ostatnią niedzielę u Jarosława Kaczyńskiego w Polsce. I choć PiS (26 europosłów) został w ostatni poniedziałek (15.7) upokorzony powtórnym odrzuceniem kandydatury Beaty Szydło na szefową europarlamentarnej komisji do spraw zatrudnienia, to partia na krótko przed wtorkowym głosowaniem finalnie zdecydowała o poparciu dla von der Leyen.
Czy PiS dostał od chadeków obietnicę, że nie będą rzucać kłód polskiemu kandydatowi na komisarza UE? A może obietnicę dobrej teki dla Polaka w Komisji? Czy też jako partia rządząca PiS po prostu stwierdził, że rozsądnie mieć poprawne stosunki z nową szefową Komisji? – Nie wiemy. Okaże się w najbliższych tygodniach – przyznaje nasz niepolski rozmówca w europarlamencie.
Von der Leyen jest od teraz „wybraną przewodniczącą” (lub „przewodniczącym elektem”), której kadencja zaczyna się dopiero 1 listopada. Do tego czasu Parlament Europejski musi zatwierdzić kolegialnie całą nową Komisję – z von der Leyen oraz nowymi komisarzami ze wszystkich krajów Unii.



reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.