POLITYKA   Komentator. Europa-Niemcy-Polska  

Komorowski na ukraińskiej Golgocie - jak przez politykę realną osiągać moralne cele?


Paweł Zalewski

europoseł PO z Warszawy, wiceszef komisji handlu międzynarodowego w Parlamencie Europejskim


/27.09.2012/ Wizyta prezydenta Komorowskiego na Ukrainie pokazała jak można osiągać realistycznie zakreślone cele w niezwykle trudnym środowisku międzynarodowym. Od uwięzienia Julii Tymoszenko w ubiegłym roku, prezydent Janukowycz stał się czarnym bohaterem polityki europejskiej. Gdy najważniejsi politycy unijni uważnie omijają Kijów, Bronisław Komorowski stał się najwyższym rangą przywódcą europejskim, spotykającym się ze swoim ukraińskim odpowiednikiem. I mimo iż gdzieniegdzie w Polsce padają głosy krytyki, że nie powinien spotykać się z tym, który ogranicza demokrację ukraińską, na Zachodzie Europy jego wizyta nie budzi żadnych kontrowersji

Komorowski przekonał naszych partnerów, że Polska posiada szczególne stosunki z Ukrainą, że w kontekście polityki unijnej, ma własne tematy, które wymagają odrębnego podejścia. Na specyfikę naszych relacji składają się kwestie będące konsekwencją nie tylko sąsiedztwa i położenia geopolitycznego obu państw, ale także wynikające ze wspólnoty losów i kultury. Otworzenie czwartego cmentarza katyńskiego w Bykowni pod Kijowem stanowi tego wyraźne potwierdzenie.

Państwo ukraińskie jest trudnym partnerem. Skorumpowany system polityczny powoduje, iż nawet ustalenia na najwyższym szczeblu nie muszą być realizowane przez zdemoralizowaną administrację. Tak było w przypadku Bykowni, w sprawie której rozmowy ciągnęły się przez lata. Nawet ekipa pomarańczowych, z którą wiązaliśmy wielkie nadzieje, w tej sprawie zawiodła. Dopiero upór prezydenta Komorowskiego i wpływ jaki uzyskał w relacjach z Janukowyczem doprowadził sprawę do końca. Ale to nie wszystko. W Bykowni leży od 120. do 180. tysięcy Ukraińców zamordowanych przez NKWD. Wybudowanie ukraińskiego cmentarza w tym miejscu również nie mogło od lat ruszyć z miejsca. Janukowycz zdawał sobie sprawę jednak, że upamiętnienie polskich oficerów, bez uczczenia tysięcy Ukraińców jest nie możliwe. W ten sposób Bronisław Komorowski przyczynił się do powstania wielkiej ukraińskiej Golgoty. Ukraińcy i Polacy leżący na jednym cmentarzu, są widomym znakiem wspólnej historii i budują tożsamość wspólnoty między oboma narodami. To będzie procentować w przyszłości.

Trudniej wpłynąć jest na wewnętrzną politykę ukraińską. Budowanie przez klan Janukowycza potęgi finansowej i politycznej poprzez naruszenie zasad demokratycznych jest podstawowym interesem ukraińskiego prezydenta. Integracja europejska jest interesem wtórnym. Dlatego dopóki będzie mozliwe prowadzenie takiej polityki, to jest dopóki nie zagrozi jej rozwój sytuacji wewnętrznej, czy też dopóki Rosja nie uzyska takiego wpływu, że zagrozi interesom ekipy Janukowycza, dopóty ta polityka będzie prowadzona. Unia Europejska wbrew wyobrażeniom niektórych nie jest tutaj graczem. Istnieje jednak możliwośc, że kryzys gospodarczy wywoła takie zaburzenia społeczne, że Janukowycz będzie musiał poprosić zagranicę o pomoc. Wtedy Unia, gdy będzie przygotowana, będzie mogła uzyskać wpływ na jego politykę wewnętrzną. Celem polityki Komorowskiego jest właśnie utrzymanie takiej możliwości. Dlatego utrzymuje kontakty z Janukowyczem, dlatego przekonuje przywódców Zachodu, aby nie skreślali Ukrainy z listy swoich zainteresowań. Ta polityka wymaga też bezwzględnej otwartości wobec partenerów w Kijowie i w Unii. Tak, aby jej cele nie budziły wątpliwości. Komorowski potwierdził doskonale tą zasadę.

Rozmawiając z Janukowyczem i z liderami opozycji, wysyłając także do Julii Tymoszenko legendę polskiej walki o demokrację, Tadeusza Mazowieckiego, potwierdził wyraźnie polskie przesłanie. Jesteśmy przyjaciółmi nie jakiejś partii, ale całej Ukrainy i Ukraińców. Chcemy, aby nasz sąsiad integrował się z Europą. To wymaga jednak przestrzegania standardów europejskich, dlatego warunkiem są wolne i uczciwe wybory. Chcemy także, aby skazani liderzy opozycji byli traktowani w praworządny sposób. Wiadomo, że nie wszystkie z tych oczekwań zostaną spełnione. Jednak Janukowycz robi co może, aby udowodnić, że nie będzie fałszerstw wyborczych. Zobaczymy. Kiedy pojawi się szansa na nowe otwarcie w stosunkach unijno - ukraińskich, to Polska dzięki Komorowskiemu będzie odgrywała w tym procesie istotną rolę. Dopóki nie przyjdzie, będziemy mogli, przy wszystkich obiektywnych ograniczeniach, rozwiązywać dwustronne problemy


190412_sem_2
290212 Image Banner 728 x 90