GOSPODARKA BIZNES NOWE TECHNOLOGIE KOMENTATOR EUROPA-NIEMCY-POLSKA

Upadek euro jest możliwy, jest wyobrażalny, ale jest mało prawdopodobny


/13.09.2012/ Profesor Grzegorz Kołodko o przyszłości euro specjalnie dla Komentatora


Krzysztof Tokarz: Jak Pan ocenia sytuacje euro? Czy euro przetrwa czy nie?


prof. Grzegorz Kołodko:  Jestem przekonany, że euro przetrwa, choć nie podzielam poglądu, że najgorsze jest już za nami. Jeszcze wiele pozostaje do zrobienia, w szczególności jeśli chodzi o Grecję. Kontynuacja dotychczasowego podejścia tylko skomplikuje dodatkowo sytuację, ponieważ jest to w dużym stopniu zamiatanie pod dywan. Grecja jest autentycznie niewypłacalna, pomimo tego co do tej pory się stało – łącznie ze spisaniem części greckiego długu – w odróżnieniu od niektórych  innych państw, które mają dopłaty na przykład, czy zwłaszcza Hiszpanii, która jest wypłacalna, ale ma tylko wciąż problemy z płynnością. I jeśli nie zostanie w sposób rozsądny zasadniczo zmniejszony dalej dług grecki, to Grecja sobie nie poradzi. Dzisiaj pytanie przed jakim stoi UE, a obszar euro w szczególności, to takie, czy jesteśmy skłonni ponieść koszty pomocy Grecji w obecnej sytuacji, które – co chcę podkreślić – są zdecydowanie mniejsze od kosztów, jakie trzeba będzie ponieść w sytuacji, gdyby Grecja musiała wystąpić z euro i wtedy będzie zdecydowanie bardziej skomplikowana sytuacja w odniesieniu do innych krajów, zwłaszcza Hiszpanii, ale także być może i Włoch. Ale pomimo tego ja sądzę, że jednak politycy – bo to jest już przede wszystkim kryzys polityczny, nie finansowy – potrafią podjąć kilka niezbędnych decyzji, aby pokonać ten kryzys. A te niezbędne decyzje to jest większe zaangażowanie się europejskiego  banku centralnego, co być może w jakimś stopniu zostanie zadecydowane już na najbliższym, wrześniowym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego, ale także to musi polegać na takim podzieleniu się odpowiedzialnością, czyli przejęciem części zobowiązań finansowych, które do tej pory ciążyły ba barkach poszczególnych państw przez całą UE, przeciwko czemu w szczególności opowiadają się Niemcy. To są problemy przezwyciężalne i rozwiązywalne. I zdecydowanie ich kosztowność – bo one są kosztowne – jest mniejsza niż przyzwolenie na to, żeby nastąpiła eskalacja sytuacji – począwszy od Grecji, a potem przez inne państwa medyterańskie i złamanie się euro. Krótko mówiąc, upadek euro jest możliwy, jest wyobrażalny, ale jest mało prawdopodobny. I z pewnością koszty takiego scenariusza byłyby dużo bardziej dotkliwe, wysokie niż te, które trzeba jeszcze ponieść, by wyjść z tego kolejnego zakrętu. Ale to jeszcze nie jest droga z górki, to jest jeszcze cały czas droga pod górę.


i30_wagon 120x600 Image Banner 120 x 600