Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-POLITYKA-
Coraz większa krytyka spada na Komisję Europejską za „radzenie” sobie ze szczepionkami

/05.03.2021/KE słabo radzi sobie w czasie koronalryzsu. Coraz większa krytyka spada na Komisję Europejską za „radzenie” sobie ze szczepionkami. Kroki jakie podejmują władze UE to raczej pokaz bezsilności, niż planowego działania. Deutsche Welle napisała, że UE zablokowała eksport AstraZeneki do Australii. To najboleśniejszy ruch odwetowy wobec tego producenta szczepionek za niewywiązywanie się z umów na dostawy do Unii Europejskiej. To pierwszy taki zakaz eksportowy w Unii podczas trwającej pandemii. AstraZeneca ma jeden z punktów fiolkowania („fill&finish”) swojej szczepionki we włoskim Lacjum. Rząd w Rzymie  pod koniec lutego zakazał wywozu preparatu do Australii. Komisja Europejska w tym tygodniu podtrzymała tę decyzję. To procedura zgodna z rozporządzeniem o zezwoleniach na wywóz szczepionek (i ich kluczowych składników), które Komisja Europejska wprowadziła pod koniec stycznia. Unijne ograniczenie są znacznie łagodniejsze niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie prezydent Joe Biden podtrzymał decyzje swego poprzednika Donalda Trumpa o absolutnym priorytecie dostaw dla Amerykanów. Dlatego nawet sąsiednia Kanada otrzymuje szczepionki BioNTech/Pfizera spod belgijskiej Antwerpii, a nie z fabryk Pfizera w USA. Z kolei Brytyjczycy nie mają oficjalnego ograniczenia eksportowego, ale umowa Londynu z AstraZeneką jest przez obie strony interpretowana tak, że cała produkcja tej szczepionki w Wlk. Brytanii musi tam
reklama








pozostać, choć na przełomie grudnia i stycznia do Brytyjczyków trafiały dawki produkowane w UE – donosi Deutsche Welle. Komisja Europejska, która negocjuje umowy szczepionkowe wspólnie z przedstawicielami 27 krajów UE, od początku stawiała na firmy z dużymi mocami produkcyjnymi na terenie Unii (lub z możliwością ich szybkiego rozkręcenia w UE) właśnie z obaw o zakazy eksportowe. Ale jak widać nie radzi sobie najlepiej z zarządzaniem tą kwestią. To wywołuje spory niepokój w części krajów Unii. Nowy premier Włoch nie kryje swojego niezadowolenia i domaga się ostrzejszych i bardziej skutecznych działań KE. O tym, że wściekłość wśród państw UE jest coraz większa dowiadujemy się z oświadczenia w Polsat News Michała Kuczmierowski, prezesa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. W czwartek firma AstraZeneca nagle odwołała dostawy szczepionek do Polski. Zaległe dawki preparatu mają dotrzeć do naszego kraju w przyszłym tygodniu. Prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych stwierdził, że opóźnienia w dostawach to "skandaliczna sytuacja, która podważa zaufanie do producentów i pokazuje, że nie możemy być w 100 proc. pewni tych harmonogramów, które są nam prezentowane".
Trwają naciski na Komisję Europejską, bo to do niej należy wyjaśnienie tej sprawy. - Na pewno wściekłość wszystkich krajów, które są zaangażowane w zakupy szczepionek, jest coraz większa - oświadczył w Polsat News. Niezadowolonych państw unijnych z polityki Komisji Europejskiej jest znacznie więcej i coraz mniej ukrywają swoje krytyczne nastawienie. Krytyczne głosy płyną między innymi z Węgier, Czech i kilku innych jeszcze państw UE.


Źródło: Deutsche Welle (www.de.de), www.wydarzenia.interia.pl/
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.