Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Polska zaskakująco odporna na gorszą koniunkturę w Niemczech
/01.05.2019/Pogorszenie koniunktury w Niemczech nie powoduje na razie spadków produkcji w Polsce. Według ekonomistów polską gospodarkę wzmacnia przenoszenie produkcji zachodnich firm do Polski oraz silny popyt wewnętrzny.
Niemcy od lat są głównym partnerem handlowym Polski, więc menedżerzy nad Wisłą ze szczególną uwagą śledzą informacje o koniunkturze u zachodniego sąsiada. W 2018 roku do Niemiec trafiło 28 proc. polskiego eksportu. Dlatego, gdy jesienią ubiegłego roku znad Renu zaczęły dobiegać dane o słabej koniunkturze w niemieckim przemyśle, ekonomiści oczekiwali spowolnienia także w Polsce.
Jednak pół roku później polski przemysł nadal zaskakująco rośnie. W marcu br. produkcja przemysłowa w Polsce wzrosła o 7,8 proc., a w lutym o 6,5 proc. rok do roku (po oczyszczeniu z efektów sezonowych, czyli różnicy w liczbie dni roboczych). Tymczasem dane z Niemiec nie napawają optymizmem. Indeks PMI mierzący koniunkturę w przemyśle od stycznia znajduje się poniżej poziomu 50 punktów, co oznacza recesję. W lutym (to ostatnie dane) liczba nowych zamówień w przemyśle spadła aż o 8,4  procent rok do roku.
Odporność polskiego przemysłu na tąpnięcie w Niemczech zdziwiła ekonomistów. – Byliśmy zaskoczeni przez ostatnie dwa kwartały, szczególnie obserwując dane z pierwszego kwartału 2019 – mówi Jakub Borowski, główny ekonomista banku Credit Agricole w Polsce.
reklama










Ostatni raz taką różnicę między Polską a Niemcami obserwowaliśmy podczas kryzysu finansowego – dodaje Ignacy Morawski, ekonomista i szef platformy SpotData.
Polski przemysł reaguje z opóźnieniem
Spowolnienie w Niemczech wynika z dużej niepewności w światowym handlu. – Wywołały ją zapowiedzi USA i Chin o pogorszeniu warunków prowadzenia biznesu dla zagranicznych firm. Na razie są to tylko deklaracje polityczne i niewiele jest konkretnych kroków w tym kierunku, ale sytuacja może ulec pogorszeniu – mówi dr Konrad Popławski, ekonomista warszawskiego Ośrodka Studiów Wschodnich.
Pytani przed Deutsche Welle ekonomiści wskazują na szereg czynników, które, mimo złej koniunktury w Niemczech, wzmacniają polski przemysł.
– Należy pamiętać, że kontrakty na eksport zawierane są często z dużym wyprzedzeniem. Skutki osłabienia dla Polski mogą zatem wystąpić z opóźnieniem – ocenia Niklas Becker, szef biura Germany Trade & Invest w Polsce.
Potwierdza to Jakub Borowski z Credit Agricole: –  Firmy wciąż mają portfel zamówień, który sięga około 10 miesięcy. Wiele polskich firm nadal realizuje zamówienia z Niemiec, które mogą być co prawda ograniczane, ale często są to kontrakty długoterminowe, które nie dopasowują się tak szybko do gorszej koniunktury.
Firmy przenoszą produkcję do Polski i regionu
Rozmówcy DW wskazują na pozytywny skutek przenoszenia do Polski produkcji przez firmy z Europy Zachodniej. – To zmiana o strukturalnym charakterze, którą obserwujemy od kilku lat. Polska zwiększa swój udział w łańcuchach tworzenia wartości w strefie euro – ocenia Jakub Borowski.



reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

Krzysztof Tokarz
„Renn Breslau miasto
złota i miłości“
Bonito.pl