Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Festiwal filmPOLSKA w Berlinie. „Polskie kino ma się dobrze”

/23.04.2019/ Ponad 30 filmów w 8 dni. W stolicy Niemiec ruszy w środę (24.04.2019) największy poza granicami Polski pokaz nowego, polskiego filmu – 14. edycja festiwalu filmPOLSKA.
W pełnometrażowym debiucie tandemu Klara Kochańska i Kasper Bajon „Via Carpatia” młode małżeństwo wybiera się na urlop na Bałkany. Rodzinna historia zmienia ich plany, nieoczekiwanie trafiają do obozu dla uchodźców na grecko-macedońskiej granicy. Podróż konfrontuje ich z dramatami współczesności i pytaniami o własne miejsce w świecie. Film jest jednym z siedmiu obrazów pokazywanych w festiwalowym konkursie „Nowe polskie kino”. Berlińscy widzowie zobaczą w nim m.in. takie filmy jak wielowątkowy „Atak paniki” Pawła Maślona, laureatkę Orła 2019 w kategorii „Odkrycie roku” – „Fugę” Agnieszki Smoczyńskiej”, „Córkę trenera” Łukasza Grzegorzka czy wychwalaną przez krytyków „Ninę” Olgi Chajdas.
– Są to filmy, których berliński widz prawdopodobnie nie będzie miał okazji zobaczyć gdzie indziej – mówi w rozmowie z DW koordynatorka festiwalu Monika Richter. – I koniecznie powinien je obejrzeć każdy, kto chce wiedzieć, co przyniesie przyszłość polskiego kina – dodaje Richter.
reklama









Jest w czym wybierać
Niezależnie od gatunku, w bez mała każdym festiwalowym obrazie pojawiają się niewygodne, trudne kwestie – szukanie tożsamości, swojej roli w życiu i społeczeństwie, zderzenie z palącymi, globalnymi problemami współczesności i własną bezradnością.
– Imponujące, jak czasami lekko opakowana, mocna tematyka, zmusza widza do myślenia. Brakuje mi tych ważnych społecznie tematów na przykład w niemieckim kinie, które moim zdaniem, zbyt koncentruje się na sobie. Polskie kino, podobnie zresztą jak w szeregu innych krajów, jest tu o parę kroków dalej – stwierdza Monika Richter.
Myślę, że polskie kino ma się dobrze. Jest w czym wybierać – stwierdza kurator festiwalu Kornel Miglus. – Przy wszystkich zmianach politycznych i zmianach finansowania polskiego kina, jasne, że jest i będzie nacisk, ale branża filmowa jest zbyt ważna i silna. Jak mówił Kieślowski, ludzie władzy też chcą się przejść po czerwonym dywanie, a nie będą po nim chodzili, jak nie będziemy robili dobrych filmów – mówi DW Miglus.




reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.