POLITYKA   Komentator. Europa-Niemcy-Polska  
reklama

Joachim Gauck na Woodstock



/29.08.2012/ Niemiecki prezydent wraz z jego polskim kolegą - prezydentem RP - wziął udział w tegorocznym festiwalu Przystanek Woodstock w Kostrzyniu. Bardzo ciepło został przyjęty nie tylko przez polską młodzież, ale i zyskał przychylne komentarze niemieckich żurnalistów.

Bulwarówka "Bild" zachwycała się zarówno samym festiwalem jak  i udziałem w nim niemieckiej głowy państwa. Dziennik przytacza słowa Joachima Gaucka, który powiedział, że właśnie wrócił z Londynu. z uroczystości otwarcia igrzysk olimpijskich. Jednak, jego zdaniem, to co działo się w Kostrzyniu przyćmiło Londyn. Nawet jeśli to słowa nieco na wyrost, to jakże miło wpadają w polskie ucho. Nie często pochwały można usłyszeć od zachodnich polityków, a tu jeszcze padły z ust niemieckiego prezydenta. Co to oznacza, nikomu w kraju nad Wisłą nie trzeba tłumaczyć. Niemiecki prezydent przyjeżdżając na festiwal dotrzymał przyrzeczenia, które złożył jeszcze 27 marca w trakcie swojej pierwszej wizyty jako nowo wybrana głowa państwa. Gauck przyznał, że chociaż wówczas umówił na wizytę na Woodstock z Bronisławem Komorowskim,  to tak naprawdę nie miał pojęcia co to za festiwal i na co w zasadzie się wybiera. Jak pisała później niemiecka gazeta, Gauck dzielnie się trzymał na scenie pomimo hałasu i upału. Ogromne zamieszanie wzbudziło zdjęcie zrobione z obydwoma prezydentami przez dwoje uczestników festiwalu. Ale tak naprawdę trudno powiedzieć co tak wzburzyło niektórych w  tym, że ktoś zrobił sobie z prezydentami fotkę?  

W sumie niewiele z tego spotkania wynika, ale lepiej niech niemiecki i polski prezydent spędzają razem miło czas na podobnych imprezach, niżby mieli go tracić na swary i kłótnie.