POLITYKA   Komentator. Europa-Niemcy-Polska  
reklama

Janukowicz "gra" po bandzie.



Dr Krzysztof Tokarz


/29.08.2012/ We "Frankfurter Allgemeine Zeitung"-  jednej z najbardziej prestiżowych niemieckich gazet -  ukazał się artykuł autorstwa korespondenta Konrada Schullera. Tekst  pt."Janukowitschs Spiel über Bande" nie pozostawia przysłowiowej suchej nitki na obecnym rządzie w Kijowie. Niemcy uważają, że obecny prezydent Ukrainy doprowadził do izolacji tego kraju na zachodzie. Według Niemców prezydent Janukowicz odpowiada za to, że na zachodzie jego polityka jest nie dopuszczana i nie akceptowana,  a jednocześnie Ukraina stała się łatwym łupem dla Moskwy, która może ją szantażować. Jednak teraz rząd w Kijowie stawia na Chiny.

Powodem presji ze strony zachodu na Ukrainę jest aresztowanie Juli Tymoszenko i szykany wobec opozycji. Według wspomnianej niemieckiej gazety, taka polityka Kijowa spowodowała izolację tego państwa na arenie międzynarodowej i wyrządziła szkody dla gospodarki ukraińskiej. Europa i Stany Zjednoczone za wykorzystywanie sądownictwa do walki z opozycją, odpowiedzialnością  obarczyły samego prezydenta Janukowicza.  Niejako za karę Europa zamroziła ciągnące się przez wiele lat rozmowy o stowarzyszeniu i wolnym handlu. Ich podpisanie dałoby oddech ukraińskiej gospodarce, realnie poprawiłoby sytuację ekonomiczną Ukrainy. Jednak tak się nie stanie. A  przynajmniej - według niemieckich obserwatorów - nie za szybko i najprawdopodobniej nie za rządów obecnej ekipy w Kijowie. Ten ostracyzm Unii Europejskiej wobec Ukrainy spowodował, że rząd ukraiński musi szukać sobie nowych strategicznych patriotów. Z drugiej strony jakie ma inne wyjście? Skoro UE i Berlin wyraźnie odwróciły się od Ukrainy plecami?

Obok Rosji, która od zawsze miała pretensje do Ukrainy, na scenę wkracza nowy gracz jakim są Chiny. Taką przynajmniej teorię snuje wpływowy niemiecki dziennik. I chyba nie jest ona całkowicie wyssana z palca.

Paradoksalnie, Ukraina przez politykę jaką stosuje wobec niej obecnie zachód, popadła w jeszcze większe uzależnienie i większą presję ze strony Moskwy. Dziś trudno rozmawia się Kijowowi z Moskwą, skoro Unia twardo bojkotuje politykę Kijowa. Putin ma zatem doskonałą sytuację, by łatwiej niż kiedykolwiek wykorzystywać swoją pozycję w stosunkach z Kijowem. FAZ, powołując się na anonimowych ukraińskich dyplomatów, pisał, że obecnie wzrasta nacisk wielkorosyjskiego dominanta na swoją dawną południową prowincję. Rosjanie tradycyjnie wykorzystują swoją pozycję monopolisty w dostawach gazu i ropy. Putin nie zrezygnował z pomysłu podpisania przez Ukrainę umowy o przystąpieniu do euroazjatyckiej unii celnej. Nazwa brzmi bardzo niewinnie.  Ale gdyby Ukraina zgodziła się na to, zamknęłaby sobie drogę do Unii Europejskiej i już na wiele lat - jak nie dziesięcioleci -pozostałaby wyłącznie w rosyjskiej strefie wpływów.  Byłoby to faktyczne - wprawdzie inaczej formalnie - przyłączenie Ukrainy do Rosji. A z całą pewnością jej uzależnienie i utrata nie nominalnej, ale faktycznej suwerenności.  Chociaż Janukowicz w kampanii ogłaszał, że Wladimir Putin jest dla niego przykładem, to jednak nie kwapił się, by podpisać traktat z Rosją. Również Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie ułatwia życia Janukowiczowi. Pod wpływem Waszyngtonu wstrzymał obecnie kolejne transze pomocy. MFW chce w ten sposób wymusić wprowadzenie  reform przez rząd w Kijowie jeszcze przed październikowymi wyborami. Tu oczywiście polityka a nie gospodarka odgrywa ważką rolę. Niemiecka gazeta pisze, że to Waszyngton stoi za taką decyzją MFW. Amerykanie chcą ukarać Janukowicza za to, w jaki sposób postępuje z opozycją, którą po prostu wysyła do kolonii karnych. Pojawia się zatem pytanie, czy przez to nie popycha Berlin Kijowa w objęcia Moskwy a może nawet Pekinu? Czy tu nie zachodzi działanie "na złość babci odmrożę sobie uszy"?

Kiedy MFW wstrzymał wypłatę środków już zaplanowanych w budżecie ukraińskiego państwa - kłopoty są wpisane w kalendarz. Według obliczeń grupy niemieckich doradców, państwo ukraińskie już dziś jest zmuszone wypacać aż 6 procent wartości produktu brutto na dopłaty za gaz. To ogromne obciążenie dla budżetu. Kijów siłą rzeczy jest zmuszony do zawierania kompromisów z Moskwą.

Nowym graczem wydaje się być Pekin - skonfliktowany z Unią Kijów poszukał sobie partnera w Chińczykach. Ci obiecali udzielić niskooprocentowanego kredytu, który pomoże w rozwoju ukraińskiej gospodarki i przyczyni się do rozwoju technologicznego kraju. Janukowicz, z jednej strony jest zmuszony do ugięcia się przed hegemonialnym panowaniem Rosji, ale z drugiej, próbuje nieco poluzować uścisk rosyjskiego niedźwiedzia. FAZ powołuje się na szefa doradców prezydenta Ukrainy ds. polityki zagranicznej Andrija Hontscharuka. Ten powiedział, że Chiny mają tu pewną rolę do odegrania. Opisał Chiny nawet jako "strategicznego partnera".  To państwo środka przejęłoby  rolę zachodu. Można się zastanawiać,  czy rzeczywiście Chiny mogą Kijowowi zastąpić Unię Europejską, ale ich zaangażowania tuż za polską granicą nie można zupełnie ignorować.