Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-POLITYKA-
Niemiecka polityk Zielonych o kontrowersyjną inwestycję nazywa dźwignią geopolitycznych wpływów Władimira Putina i "antyeuropejskim projektem"
/14.01.2021/Niemiecka europosłanka z partii Zielonych Viola von Cramon z oburzeniem komentuje wznowienie budowy gazociągu Nord Stream 2. Inwestycję nazywa dźwignią geopolitycznych wpływów Władimira Putina i "antyeuropejskim projektem".
- To, co się dzieje wokół Nord Stream 2 w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, trudno traktować inaczej jak polityczną korupcję. Jeszcze nigdy czegoś takiego nie widziałam. Faktem jest, że Rosjanie próbują wpływać na Niemcy za pośrednictwem bardzo różnych kanałów, środków i metod. Zazwyczaj są one jednak - poza przypadkiem Gerharda Schroedera - nie do końca jawne. Nie mieści mi się w głowie, że przy pomocy kapitału Gazpromu została założona fundacja, która ma niby dbać o ochronę środowiska i promować budowę tego nikomu niepotrzebnego gazociągu, który jest przede wszystkim dźwignią geopolitycznych wpływów Putina - mówi von Cramon, komentując wznowienie budowy gazociągu oraz założenie przez Meklemburgię-Pomorze Przednie, kontrolowanej przez Gazprom fundacji, która ma zabezpieczyć firmy zaangażowane w projekt przed amerykańskimi sankcjami. Taką informację podaje portal Interia.pl cytując dalej wypowiedź  niemieckiego polityka Zielonych. - Dziwi mnie, że ludzie nie wychodzą na ulicę i nie protestują. Jest to absolutna katastrofa geopolityczna. Chciałabym, żeby też
reklama











Polska i inne kraje podniosły rwetes z tego powodu, bo to prawdziwa hańba. Podzielam zdanie tych, którzy mówią, że jest to antyeuropejski projekt. Nie obraziłabym się na Joe Bidena, gdyby nałożył sankcje. Z jednej strony mówimy o wyjściu z kopalnych źródeł energii i wiemy, że za wszystkie konflikty hybrydowe ostatnich lat i ataki hakerskie odpowiada Moskwa, a z drugiej dobrowolnie zgadzamy się na dalszą budowę gazociągu, który jest instrumentem wpływu Kremla – mówi polityk niemieckich Zielonych.  Von Cramon należy do czołówki ekspertów zajmujących się Rosją. Niemcy nie liczą się ani z Polską, ani z innymi, nie jest dla nich ważna w tym wypadku solidarność europejska. Tym bardziej należy docenić głos niemieckiego polityka, który mówi wprost o zagrożeniu jak stwarza „dziecko” Putina i Schroedra dla całej Europy. Jak widać Niemcom nie przeszkadza, że pieniądze będą płynąc jeszcze szerszym strumieniem na zbrojenia władcy Kremla, ani to, że UE zostanie jeszcze mocniej uzależniona od widzimisię nieobliczalnego byłego KGBisty.  Smaczku dodaje fakt, że premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego Manuela Schwesig (SPD) ogłosiła w zeszłym tygodniu, że jej kraj związkowy utworzy własną Fundację Ochrony Klimatu i Środowiska MV. Ma ona wspierać realizację kontrowersyjnego gazociągu Nord Stream 2. Jak wynika z dokumentów statutowych fundacji – pisze Interia.pl, rosyjski gigant energetyczny Gazprom będzie miał w niej wpływ na kluczowe decyzje personalne za pośrednictwem konsorcjum Nord Stream 2 AG. Gazprom ma prawo wyznaczyć szefa utworzonej przez fundację spółki, mającej zabezpieczyć dalszą budowę rurociągu.
Statut przewiduje również, że "zasady biznesowe" spółki założycielskiej Fundacji muszą zostać przyjęte "w porozumieniu z Nord Stream 2 AG" - to oznacza, że bez Gazpromu nic nie jest możliwe. Von Cramon pytana, czy Zieloni, którzy prawdopodobnie będą współrządzić w Niemczech po wrześniowych wyborach, zatrzymają budowę NS2, odpowiada pesymistycznie: - Nie wiem, czy nie będzie już za późno. Jesteśmy jedyną partia, która konsekwentnie prezentuje jasne stanowisko w tej sprawie. Ale nie wiem, co wydarzy się do września. Tym pesymistycznym akcentem niemiecka polityk wyraziła obawy, które mają również Polacy i ludzie zaniepokojeni tą kontrowersyjną niemiecką-rosyjską inwestycją. Przez chwile wydawało się, ze uda się ujść spod kleszczy Putina zaciskających energetycznie UE, jednak działania Niemiec mogą budzić zaniepokojenie.


Źródło: https://wydarzenia.interia.pl/swiat/news-niemiecka-europoslanka-o-nord-stream-2-polska-powinna-podnie,nId,4986211#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.