Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-POLITYKA-
Premier Morawiecki w "Handelsblatt"przestrzegał przed tzw. mechanizmem praworządności.  Ten byłby niebezpieczny dla UE i jej przyszłości

/09.12.2020/ W komentarzu opublikowanym  8.12.2020 w Handelsblatt premier Mateusz Morawiecki  bronił weta w sprawie budżetu UE i Funduszu Odbudowy.  Skrytykował mechanizm powiązania wypłat środków unijnych z przestrzeganiem zasad praworządności.  Powiedział, że odzyskanie przez obywateli wiary w przyszłość "zależy od Unii i Europejskiej i jej siły, od solidarnych wysiłków i zdolności do działania państw członkowskich".
Szef polskiego rządu stwierdził, że pandemia koronawirusa jest największym kryzysem od II wojny światowej. „Po raz pierwszy po 1989 roku mamy okazję, by wspólnie, jako samodzielna i zjednoczona Europa, odpowiedzieć na wyzwania związane z kryzysem. To wielka szansa. Ale jednocześnie wielkim znakiem zapytania jest to, czy dorośliśmy do tej historycznej próby? W podręcznikach do historii będzie ona opisana, jestem o tym przekonany, jako wielki europejski egzamin" – pisał Mateusz Morawiecki.
Na łamach Handelsblatt  stwierdził, że "w tej decydującej chwili, w której potrzeba solidarności, w Europie obudził się jednak duch podziału". W opinii polskiego premiera ogromny wysiłek związany z uzgodnieniem Funduszu Odbudowy po pandemii może zostać zniweczony przez to, "co zawsze było słabością naszego kontynentu: skłonność do sporów i koncentrowanie się na tym, co nas dzieli, zamiast szukać tego, co łączy".
Morawieckiego uważa, że  sposób, w jaki mechanizm praworządności ma zostać połączony z rozporządzeniem w sprawie budżetu UE, budzi nie tylko poważne wątpliwości co do prawnego uzasadnienia takiego kroku, ale też podkopuje zaufanie i lojalność pomiędzy państwami członkowskimi i instytucjami UE.  Polski premier dla niemieckiej gazety: "Podejmowane aktualnie kroki nie zważają na traktaty UE i stwarzają stan prawnej niepewności. Czy naprawdę to chcemy zaoferować obywatelkom i obywatelom w tej dramatycznej sytuacji epidemicznej? Niepewność i polityczne spory?"
Dodatkowo zdaniem szefa polskiego rządu  jest paradoksem, że nie respektuje się różnorodnych i zakorzenionych w różnych tradycjach systemów prawnych i konstytucyjnych.











"Żądamy równego traktowania i poszanowania traktatów. Unia nie może unieważnić swoich zasad podstawowych ani zmienić ich na życzenie kilku krajów członkowskich. Rozporządzenie o ochronie budżetu UE jest drugorzędne w stosunku do Traktatu o Unii Europejskiej, dlatego nie może ani zastępować ani zmieniać jego postanowień” - stwierdził polski premier. Ponadto na łamach Handelsblatt oceniał, że  mechanizm praworządności oznacza próbę obejścia Traktatu UE, a konkretnie artykułu 7 (pozbawianie prawa głosu). „Trzeba powiedzieć jasno: to mechanizm, który został wymyślony do obrony zasad praworządności przez państwa członkowskie, ale który sam omija prawo UE, co oznacza, że zagraża praworządności" – zauważa premier Mateusz Morawiecki.
Zdaniem Mateusza Morawieckiego zaprezentowanym w Handelsblatt  mechanizm praworządności w obecnym kształcie "otwiera wrota do niebezpiecznych interpretacji" i daje dużą władzę "organom bez demokratycznej legitymizacji. Polski premier ostrzegał, że to stwarza wielkie niebezpieczeństwo dla każdego kraju członkowskiego i przyszłości całej UE.   Premier pisze, że można sobie wyobrazić, że "jednej politycznej sile w UE nie spodoba się ta czy inna reforma polityczna albo gospodarcza przeprowadzana przez inne państwo członkowskie". Dodaje, że w takim wypadku wystarczyłoby przedstawić ją w mediach i w Parlamencie Europejskim jako naruszenie praworządności, by zagrozić temu państwu członkowskiemu wstrzymaniem środków z funduszy UE.
Morawiecki w niemieckiej gazecie napisał, że mechanizm umożliwia wywieranie presji na politykę wewnętrzną państw unijnych i dziś jest wymierzony w Polskę, ale "kto zagwarantuje, że jutro nie zostanie skierowany przeciwko innemu państwu, jeśli nie będzie gotowe, ugiąć się pod wolą Brukseli?"  Polski premier ocenił, że traktaty szanują i chronią suwerenność państw członkowskich, podczas gdy nowy mechanizm ją narusza i ogranicza. „Ten, kto się na to nie zgadza i zgłasza weto, nie osłabia UE" -czytamy w Handelsblatt.
Polski premier wyraził jednak nadzieję, że wkrótce uda się znaleźć rozwiązanie, zgodne z prawem UE.

Źródło: Handelsblatt, dw.de
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

reklama