Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-POLITYKA-
Niemcy boją się porażki swojej prezydencji, szefowa KE Ursula von Leyen wchodzi do gry

/25.11.2020/ Państwa, które mają wątpliwości ws. mechanizmu praworządności, mogą zgłosić zastrzeżenia do Trybunału Sprawiedliwości UE - powiedziała w środę (25 listopada) w Parlamencie Europejskim była niemiecka minister, a obecnie szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. To Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem, które łączy środki unijne z tzw. praworządnością. Groźba zablokowani unijnego budżetu przez veto Polski i Węgier, to jednocześnie katastrofa niemieckiej prezydencji Berlin bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę, a byłam minister Merkel weszła do gry. Sugestie o możliwości zgłoszenia zastrzeżeń ws. mechanizmu praworządności do TSUE padały wcześniej z ust niektórych eurodeputowanych i wypowiadających się nieoficjalnie dyplomatów, ale Komisja Europejska dotąd wstrzymywała się od jasnego wskazania rozwiązania w tej sprawie. Chociaż można nawet spotkać głosy w klarach, PE, że wycofano by się z wprowadzania tego instrumentu nacisku na Warszawę i Budapeszt, ale teraz trudno znaleźć rozwiązanie, które pozwoliło by zachować twarz. Propozycja von Leyen jest taką próbą właśnie











Szefowa KE przekonywała, że skierowanie tych przepisów przez Polskę i Węgry do TSUE byłoby lepsze niż blokowanie całego pakietu finansowego "kosztem milionów Europejczyków, którzy oczekują pilnej pomocy". Jak wskazywała, chodzi o tych, którzy "musieli zamknąć swoje restauracje i sklepy, których egzystencja jest zagrożona, o ludzi, którzy martwią się o swoją pracę, również w Polsce i na Węgrzech" – argumentowała. Tylko gdzie była kiedy tworzono kontrowersyjne zapisy i miała świadomość, że może być tara reakcja jak veto? Teraz te żale nieco spóźnione i obliczone raczej aby przypodobać się publiczności i zasugerować, że winni są tylko ONI. Przypomnieć należy, że po ubiegłotygodniowym szczycie unijnym, który tylko bardzo krótko zajął się problemem mechanizmu warunkowości, przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zapowiedział negocjacje, aby znaleźć rozwiązanie, które zadowoli wszystkie państwa członkowskie.
Berlin jak widać zaczął barć na poważnie sprzeciw Polski i Węgier. A zablokowanie budżetu to nie była by wina tylko Polaków i Węgrów. Odium klęski niemalże równej Brexitowi, spadł y nie tylko na KE, ale i na państwo, które teraz ma prezdeynecje w UE czyli Niemcy. Ewentulane veto bardzo mocno nadszarpnęło by pozycją Berlina w unii.


Źródło: https://wydarzenia.interia.pl
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

reklama