Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Dzień Kobiet w Berlinie dniem wolnym od pracy. Czy to powrót NRD?

/08.03.2019/ Międzynarodowy Dzień Kobiet jest od tego roku w stolicy Niemiec świętem wolnym od pracy. Przeciwnicy mówią o powrocie tradycji socjalistycznej. Czy inne landy pójdą w ślady stolicy Niemiec?
– To była błyskawiczna akcja  – mówi nie kryjąc satysfakcji autorka pomysłu, wiceprzewodnicząca SPD w Berlinie Iris Spranger.
– W Berlinie mamy bardzo mało dni świątecznych, zaledwie dziewięć, podczas gdy Bawaria ma ich aż 14 – tłumaczy socjaldemokratka w rozmowie z Deutsche Welle. Gdy w zeszłym roku burmistrz Berlina Michael Mueller publicznie zapowiedział wprowadzenie dodatkowego dnia wolnego od pracy, Spranger uznała, że nadszedł czas na działanie.
– Połowa ludzkości to kobiety. Dlatego jako nowe święto w rachubę wchodzi tylko 8 marca – oświadczyła w drodze na posiedzenie berlińskiej SPD. Zanim dotarła na miejsce, o jej propozycji trąbiły wszystkie stołeczne media. –To było w czerwcu ubiegłego roku, a w styczniu tego roku Izba Deputowanych (parlament berliński) przegłosował ustawę o nowym święcie – mówi działaczka SPD. 
reklama









Opozycja mówi: Nie!
– Nie było łatwo – wspomina Iris Spranger. Partie opozycyjne CDU, FDP i AfD broniły się „rękami i nogami” przeciwko uznaniu 8 marca za święto. Jedną z alternatyw był 31 października - Święto Reformacji. 
Partyjna koleżanka Spranger - federalna minister rodziny, seniorów, kobiet i młodzieży Franziska Giffey podkreśla, że propozycję Dnia Kobiet jako święta poparła cała lewicowo-centrowa koalicja w Berlinie, do której oprócz SPD należą Lewica i Zieloni.
– Uważam, że ta decyzja jest bardzo ważnym sygnałem. Jest wyrazem uznania dla tego, co kobiety w minionych kilkudziesięciu latach wywalczyły i osiągnęły,  a jednocześnie jest wezwaniem do dalszej walki – powiedziała Giffey. – Równouprawnienie nadal nie jest zrealizowane – oceniła minister.


reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.