Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Nie tylko Wołyń! Tarnopolskie: 75 rocznica ludobójstwa na Polakach

Anna Wilkur

/28.02.2019/Polacy zostali zamordowani przez Ukraińskich sąsiadów i bandy UPA nie tylko na Wołyniu. Warto o tym wiedzieć. Innym miejscem kaźni naszych rodaków jest dawne województwo tarnopolskie. Przez lata przemilczano tę okrutną masową zbrodnię na Polakach. W czasach komunizmu, nie chciano przez poruszanie tego tematu drażnić Związku Radzieckiego, który zagarnął  wschodnie tereny Rzeczpospolitej O UPA można było jedynie mówić w kontekście komunistycznego generała Świerczewskiego i Bieszczad.  Po 1989 roku kiedy przez wszystkie możliwe przypadki zostało odmieniane przy każdej okazji słowo „Holokaust” - o ludobójstwie na Polakach panowała zmowa milczenia. Bardzo rzadko przebijały się i tak bardzo skromne informacje o tym co


się tam wydarzyło.
Jakby tego było mało propaganda próbowała obciążać polskie ofiary rzezi – sugerując, że były same winne – bo były Polakami, a to niby byli „osadnicy” itp.
Na wschodnich krańcach dawnej Rzeczypospolitej Polskiej, pasem od południa ku północnemu zachodowi rozciągało się województwo tarnopolskie. Zajmowało obszar ok. 16 240 kilometrów kwadratowych. Według spisu ludności z 1921 roku liczyło 1 429 000 mieszkańców, w tym 45 procent Polaków. Reszta przypadała na Ukraińców, Żydów, a nawet Niemców i Czechów. Stolicą województwa był Tarnopol.
Pierwsza faza planowego i brutalnego mordowania ludności polskiej miała miejsce w 1943 r. Swym zasięgiem objęła niemalże cały Wołyń. Druga faza ludobójstwa rozpoczęła się na początku 1944 r. i objęła Lubelszczyznę i Małopolskę Wschodnią (tak nazywano wówczas województwa lwowskie, stanisławowskie i tarnopolskie). bandy UPA, wspierane przez miejscową ludność ukraińską, brutalnie atakowały  polskie wioski. Mieszkańcy głównie kobiety, dzieci i starsi mężczyźni byli praktycznie bezbronni. Nie mogli liczyć na żadną pomoc. Najbardziej krwawy był 28 lutego 1944 r.. Wtedy to na Tarnopolszczyznie, czyli w województwie tarnopolskim, zaatakowano dwie duże, liczące każda ponad tysiąc mieszkańców, wsie polskie. Pierwszą z nich był Korościatyn k. Monasterzysk w powiecie Buczacz. Świadkowie tych dramatycznych wydarzeń zeznają, że w nocy z 28 na 29 lutego 1944 r. banderowcy rozpoczęli rzeź mieszkańców Korościatyna.  Zaatakowali równocześnie z trzech stron, trzech wylotowych dróg. Jakby tego było jeszcze mało to działały trzy wyspecjalizowane grupy. Jedna z nich toporami mordowała całe polskie rodziny, druga rabowała, inna jeszcze, złożona głównie z kobiet i wyrostków, paliła systematycznie domostwo po domostwie. Rzeź trwała niemal przez całą noc. Świadkowie słyszeli przerażające jęki ludzi, ryk palącego się żywcem bydła. Było też słychać strzały. Rzezi  wsi dopuścił się oddział UPA, wspierany przez "siekierników, czyli chłopów ukraińskich uzbrojonych w siekiery, kosy i noże; co najmniej kilkaset osób. Ze wspomnień Anieli Muraszki: "Mordowano zagrodę po zagrodzie. Wszystko było połączone z rabunkiem. Odwiązywano z postronków krowy i konie, a następnie uprowadzano je. Ukrainki wpadały do domów i przeskakując poprzez trupy kradły co się tylko dało, nawet obrusy, talerze i garnki. Za banderowcami jechały puste sanie, na które wrzucono łupy. Zdejmowano też kożuchy i buty zabitym. Później podkładano ogień. W grupie podpalaczy byli nawet dwunasto, czternastoletni chłopcy." Jak wynika z relacji innych świadków "siekiernikami" kierował greckokatolicki ksiądz wraz ze swoją córką.
W tym samym dniu Ukraińcy z 4 pułku policyjnego SS wymordowali i zrównali z ziemią Hutę Pieniacką w powiecie Brody. Bezbronnych ludzi zapędzano do stodół, które następnie ostrzeliwano z broni maszynowej i podpalano. Ginęli oni w strasznych męczarniach. Później pułk ten, wspierany przez UPA, dokonał niemniej okrutnych zbrodni w innych pobliskich miejscowościach, w tym w Palikrowach, Chodaczkowie Wielkim i w klasztorze dominikańskim w Podkamieniu.
Anastazja z jednej wsi w tarnopolskim ledwo uszła z rąk ukraińskich siepaczy. Jej 17 letnia siostra Genia nie miała tyle szczęścia. Została przez Upowców najpierw brutalnie zgwałcona, a potem zamordowana. Jej winą jedyną było to, że była Polką.
O niesamowitym szczęściu mogła mówić również wówczas 20 kilkuletnia Maria ze wsi Semenów. Kiedy upowcy przyszli mordować Polaków, ona ukryła się w stodole za snopami. Kiedy jeden z bandytów widłami przeszukiwał snopy za ukrywającymi się Polakami, przebijał jej bok. Ale ona wytrzymałą potworny ból i nawet nie pisnęła. Wiedziała co ją czekało, gdyby Ukrainiec ją wykrył. Cudem przeżyła.
Przez wiele lat kazano milczeć w sprawie tych nieludzkich zbrodni. O Polakach palonych żywcem i rąbanych siekierami przez ukraińskich sąsiadów, nie tylko nie uczono w szkołach, lecz i w mediach głównego nurtu i lewicowych było też niewiele. Niewygodną prawdę starano się przykrywać ulubionym straszakiem: o ludobójstwie na Kresach trzeba milczeć, bo to może wykorzystać Moskwa. Rzeczywiście mamy zapomnieć o naszych bliskich w tarnopolskim? Od lat próbują wymazywać ten temat, zastraszać, przemilczać. Ale to się nie udało i mamy nadzieję, że nigdy to się nie uda. Prawda jest bolesna, ale tylko o na jest ważna, nie propaganda, ani polityczne doraźne sojusze. Nie wolno nam popełnić błędu i przemilczeć to co tam się wydarzyło. Bo w takim wypadku nasi rodacy zostali by zabici dwa razy. Raz przez ukraińskich sąsiadów i bandytów z UPA, lecz drugi raz przez nasze tchórzostwo i wygodne milczenie.



źródła:
1. https://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/isakowicz-zaleski/blogi/news-pieklo-na-tarnopolszczyznie-75-rocznica-zaglady-polskich-wio,nId,2858051?fbclid=IwAR09MyObSA3xK0vPQ1U4tWHa4Aqc2rslGoXErQMtxyFMHHCJ5c7vofVCS9A#
2. Tomasz Knuzek, Przewodnik po województwie tarnopolskim. Reprint wydania z 1928 r, Rzeszów 2013
3. Przedwojenna Polska w krajobrazie i zabytkach. Województwo stanisławowskie i tarnopolskie (II),Rzeszów 2012
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

Fot. Strona książki Tomasz Knuzek, Przewodnik po
województwie tarnopolskim. Reprint wydania z 1928 r, Rzeszów 2013