Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Polacy dołączają do zbiorowego pozwu przeciwko VW w RFN

/18.02.2019/Ponad tysiąc właścicieli diesli z Polski dołączyło do otwartego w Niemczech pozwu zbiorowego przeciwko Volkswagenowi. Swoich praw dochodzą także w polskich sądach.
Już 404 tysiące właścicieli samochodów z silnikiem Diesla wyprodukowanych przez koncern Volkswagen dołączyło do zbiorowego pozwu  przeciwko koncernowi, złożonego przez niemieckie organizacje ochrony praw konsumenta oraz automobilklub ADAC. Są wśród nich także właściciele aut z Polski.
– Dołączyliśmy do niemieckiego pozwu grupowego w imieniu ponad tysiąca osób – powiedział Deutsche Welle Konrad Kacprzak, wiceprezes polskiego Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Spółki Grupy Volkswagen AG „Stop VW”.
„Reakcja Volkswagena mocno różniła się w Stanach Zjednoczonych i Europie. W USA koncern wypłacił konsumentom wielomiliardowe odszkodowania, obawiając się zbiorowych pozwów. W Europie, gdzie przepisy były łagodniejsze, ograniczył się do akcji naprawczej polegającej na aktualizacji oprogramowania samochodów. Mimo to wielu konsumentów nadal czuje się oszukanymi i walczy o odszkodowanie przed sądem.
reklama





















W Polsce na razie bez skutku
Pierwszy polski pozew zbiorowy stowarzyszenia „Stop VW” przeciwko Volkswagenowi odrzuciły sądy I i II instancji. Kierowcy domagali się po 30 tysięcy złotych odszkodowania, ale polskie sądy uznały, że firmę z siedzibą w Wolfsburgu należy pozywać w Niemczech. Nadal trwają też pojedyncze indywidualne procesy. Nic nie wiadomo o tym, żeby koncern wypłacił dotąd w Polsce jakiekolwiek odszkodowania (rzecznik Volkswagena w Polsce odmówił komentarza w tej sprawie).
We wrześniu 2018 roku „Stop VW” złożyło zatem w Polsce cztery nowe pozwy grupowe przeciwko Audi, Seatowi, Skodzie i Volkswagenowi w imieniu dwóch tysięcy poszkodowanych właścicieli aut.
Dlaczego nowy pozew miałby być skuteczny? – Teraz pozywamy dwa podmioty: nie tylko producenta samochodu, czyli Volkswagen AG w Niemczech, ale także importera, czyli Volkswagen Group Polska. Domagamy się ustalenia ich winy – wyjaśnia Konrad Kacprzak. Jeśli to się uda, następnym krokiem będzie indywidualny proces o odszkodowanie. – To podobne rozwiązanie do pozwu wzorcowego w Niemczech, do którego również przystąpiliśmy – mówi Kacprzak.
Niemcy kupują mniej samochodów. VW nadal na prowadzeniu
Rekordowy pozew w Niemczech
Możliwość złożenia zbiorowego pozwu wzorcowego to nowość w niemieckim prawie, wprowadzona właśnie z powodu „afery dieslowej”. Przepisy weszły w życie na początku listopada 2018 roku. Organizacje ochrony konsumentów i automobilklub ADAC, które złożyły pozew, liczą na orzeczenie przez sąd, że właścicielom diesli należy się odszkodowanie. O jego wysokości sądy będą musiały decydować w indywidualnym postępowaniu.
Jak poinformował DW rzecznik Federalnego Urzędu Sprawiedliwości, do pozwu mogą dołączyć także poszkodowani obywatele innych krajów Unii Europejskiej. Można to zrobić dopisując się do rejestru na stronie internetowej urzędu (www.bundesjustizamt.de). Jest to możliwe aż do rozpoczęcia procesu (data nie została jeszcze wyznaczona). Dla obcokrajowców problemem może być jednak język – dokumenty należy wypełnić po niemiecku.
To z tej możliwości skorzystali członkowie stowarzyszenia „Stop VW”, którzy teraz pozywają koncern jednocześnie w Polsce i w Niemczech. Zależnie od tego, w którym kraju sąd uzna winę koncernu, kierowcy sami będą mogli zdecydować, gdzie ostatecznie ubiegać się o odszkodowanie.
W obydwu wypadkach – i w Niemczech, i w Polsce – nie są jeszcze znane daty pierwszych rozpraw. Także ze względu na skomplikowanie sprawy prawnicy doradzają uzbrojenie się w cierpliwość.
Polacy sceptyczni wobec akcji serwisowej
W Polsce postępowanie przeciwko Volkswagenowi od dwóch lat prowadzi też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK). Za wprowadzanie klientów w błąd przy sprzedaży aut spółce grozi kara w wysokości do 10 proc. obrotów. Mimo zapowiedzi podjęcia decyzji do końca 2018 roku, postępowanie nadal trwa, a UOKiK nie komentuje sprawy.



reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.