Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-POLITYKA-
Pojawiła się nowa szansa dla projektu upamiętnienia polskich ofiar wojny i okupacji?
/09.10.2020/ W Bundestagu gotowy jest projekt uchwały wzywającej do utworzenia w Berlinie odrębnego miejsca pamięci o polskich ofiarach wojny i okupacji, ale nie chodzi  o pomnik.
Stworzenie w centralnym miejscu Berlina odrębnego „miejsca pamięci i wymiany”, poświęconego polskim ofiarom II wojny światowej i niemieckiej okupacji postuluje projekt uchwały Bundestagu, uzgodniony przez polityków z koalicyjnych frakcji chadeków i socjaldemokratów oraz popierany przez opozycyjnych Zielonych i liberalną FDP. Początkowo planowano, że Bundestag zajmie się uchwałą w najbliższy piątek, 9 października. Jednak debatę o zablokowała SPD, która na posiedzeniu klubu parlamentarnego nie przegłosowała projektu „polskiej uchwały”. Deutsche Welle donosi, że  chadecy poparli oba projekty i zabiegają o to, by uchwała w sprawie upamiętnienia polskich ofiar znalazła się w porządku obrad następnego posiedzenia Bundestagu pod koniec października. Głosowanie „za” zapowiedzieli także Zieloni.

„Świadomość szczególnego charakteru stosunków polsko-niemieckich z ich najciemniejszym momentem, jakim była niemiecka okupacja i wojna w Polsce w latach 1939-1945, do dziś nie jest w wystarczająco obecna w Niemczech” – stwierdza projekt rezolucji. I podkreśla, że upamiętnienie polskich ofiar wojny i okupacji „z uwagi na szczególnych
reklama








charakter historii polsko-niemieckiej i polsko-niemieckiej przyjaźni w Europie, wymaga osobnego miejsca, które leży oddzielnie od innych miejsc pamięci”. Jak donosi DW Propozycja ta rozbudowuje ideę pomnika polskich ofiar wojny i okupacji, przedstawioną trzy lata temu przez grupę niemieckich polityków i intelektualistów. Proponowano, by pomnik stanął na placu Askańskim w Berlinie, w pobliżu ruin dworca Anhalter. – W uchwale nie chodzi o pomnik, ale miejsce pamięci i wymiany, jak na przykład budynek. Ale o pomniku nie ma mowy. Niemcy mają też drugi wariant, aby stworzyć wspólne miejsce pamięci i dokumentacji, poświęcone ofiarom niemieckiej okupacji w całej Europie. Ale czy naprawdę o to chodzi, aby wrzucić wszystkich do jednego garnka i zamydlić historię? No i Niemcy w ten sposób umieszczą w jednym miejscu Polaków i Rosjan i inne narody. Jakoś nie było oporów, aby powstał pomnik ofiar Holokaustu, a tu dziwnym zbiegiem okoliczności tyle problemów robią, aby upamiętnić Polaków. To tylko pokazuje, że relacje Polska Niemcy nie są aż tak idealne, jak niedawno jeszcze nas media przekonywały. Parę rzeczy zostało jednak do poprawienia. Oczywiście znajdą się dyżurni malkontenci, że pomnika nie potrzeba, że pomników już za wiele, że to dawno ta wojna już była. Pewnie i tacy się znajdą, ale to nie znaczy, że należy im ulegać i zaniechać upamiętnienia naszych ofiar. Zwłaszcza, kiedy nawet sami autorzy uchwały przyznają, że w Niemczech poziom wiedzy o polskich ofiarach jest bardzo niski. Tak naprawdę wiedza w Niemczech o zbrodniach w czasie II wojny ogranicza się niemalże do Holokaustu, a to przecież nie jest pełny obraz.

Źródło: Deutsche Welle
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.