Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-GOSPODARKA-
Złe wieści dla pracowników Opla w Gliwicach

/21.11.2019/Sztuczki niemieckiego dyrektora Opla mają doprowadzić do licznych zwolnień i zmniejszenia świadczeń, w gliwickich zakładach tego producenta aut.  „Trikami” – jak pisze dziennik Handelsblatt- - niemieckie kierownictwo zakładów chce się pozbyć wielu pracowników Opla w Gliwicach. Według Handelsblatt Tavares stosuje kontrowersyjne triki, żeby zmniejszyć zatrudnienie i obniżyć pensje.
Carlos Tavares, szef PSA w  Monachium, najpierw uratował Peugeota przed zatonięciem, a następnie w rekordowym tempie odświeżył niemiecki oddział Opel  .
Ale jego „sukcesy” zostaną osiągnięte kosztem Opla w Gliwicach. W 2021 r. produkcja Astry skończy się na Śląsku, a jego następca jest montowany w centrali Opla w Rüsselsheim. Handelsblatt pisze, że  w Polsce , ale tylko dzięki pieniądzom podatnika w formie dotacji polskiego rządu-  za dwa lata, z taśmy zjeżdżać mają samochody dostawcze.
reklama










Jak pisze niemiecki dziennik ekonomiczny jest pewien haczyk. Opel nie inwestuje na Śląsku w istniejącą spółkę (Opel Manufacturing Poland), lecz chce się oprzeć  na spółce PSA Manufacturing Poland, nowej fabryce w istniejącym zakładzie w Gliwicach. Rezultat: jeśli pracownicy Opla będą chcieli montować pojazdy w przyszłości, będą musieli przejść do nowej firmy - i zatrudnić się tam w znacznie gorszych warunkach.
W fabryce Opla w Gliwicach już dziś mają miejsce ograniczenia produkcji. Wszystko opiera się na produkcji Astry. Której coraz mniej się tu produkuje, a co za tym idzie ogranicza się ilość zmian i ludzi. Handelsblatt pisze, że istnieje ryzyko, że w Gliwicach już w 2020 będzie praca tylko na jedną zmianę. A to oznacza masowe zwolnienia.
Tak to jest, jak się nie ma własnych polskich fabryk, tylko jest się montownią i zdanym na łaskę,  tu raczej „niełaskę” obcych możnych tego świata.


Źródło: Handelsblatt
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.