Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Niemiecka prasa: Izrael kontra Niemcy
/21.12.2018/ Premier Izraela Benjamin Netanjahu domaga się od rządu Niemiec zaprzestania finansowania Festiwalu Filmowego Berlinale, Muzeum Żydowskiego w Berlinie oraz kilku izraelskich organizacji pozarządowych.
W październiku, podczas niemiecko-izraelskich konsultacji międzyrządowych, Netanjahu osobiście przekazał kanclerz Angeli Merkel pismo, w którym strona izraelska domaga się od władz w Berlinie zaprzestania wspierania NGO-sów prowadzących „antyizraelskie działania”. „Netanjahu chce mieć całkowitą kontrolę nad wizerunkiem Izraela za granicą" – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Na czarnej liście izraelskich władz znajduje się m.in. organizacja izrealskich weteranów „Breaking the Silence", krytyczna wobec izraelskiej polityki na terenach okupowanych. W zeszłym roku premier Izraela odwołał spotkanie z ówczesnym szefem MSZ Niemiec Sigmarem Gabrielem, który wcześniej spotkał się z przedstawicielami tej organizacji.   
Zdziwienie strony niemieckiej wywołało umieszczenie na liście istniejącego od 2001 roku Muzeum Żydowskiego w Berlinie, jednej z najbardziej renomowanych placówek niemieckich poświęconych historii stosunków niemiecko-żydowskich.  
Zdaniem izraelskiego rządu muzeum organizuje imprezy z udziałem przedstawicieli i zwolenników krytycznego wobec Izraela ruchu BDS – Bojkot, Nie dla Inwestycji, Sankcje. Pokazywana niedawno w tym miejscu wystawa o Jerozolimie reprezentowała „muzułmańsko-palestyński punkt widzenia” – twierdzi strona izraelska. 
reklama










Na czarnej liście: Festiwal Filmowy Berlinale
Natomiast Berlinale znalazło się na czarnej liście ze względu na finansowanie filmów krytycznych wobec Izraela – pisze „Sueddeutsche Zeitung”. Największa niemiecka gazeta opiniotwórcza określa „jawną ingerencję” premiera Izraela w niemiecką politykę kulturalną mianem „wydarzenia bez precedensu”. Szef Berlinale Dieter Kosslick zareagował na zarzuty ze spokojem. „Netanjahu może przysłać mi pocztówkę, na której sprecyzuje, co mu się w Berlinale nie podoba” – powiedział.
Niemiecka minister odrzuca krytykę
Władze w Berlinie nie zamierzają ustąpić. Minister stanu do spraw kultury i mediów Monika Gruetters stanęła w obronie Muzeum Żydowskiego. Muzeum reprezentuje „wysoki, opierający się na wiedzy naukowej, uznany w świecie poziom” – oświadczyła polityk CDU. Rzecznik niemieckiego rządu zwrócił uwagę, że Niemcy współpracują tylko z tymi organizacjami w Izraelu, które są tam oficjalnie zarejestrowane.
Aktywna w Izraelu, związana z partią Zielonych Fundacja Boella wyjaśniła, że Niemcy są solidarne z Izraelem, nie mogą jednak zakazać swoim izraelskim partnerom krytykowania własnego rządu. Ze względu na historię, przede wszystkim na popełniony przez Niemców Holokaust, Berlin traktuje relacje z Izraelem w sposób szczególny, uważając, że bezpieczeństwo Izraela jest częścią niemieckiej racji stanu. 


reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.