Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Nie do wiary! Juncker znów to zrobił!

/19.12.208/Już kolejny „nieszczęśliwy wypadek” Jean-Claude'a Junckera, gdy wysokiej rangi polityk Unii Europejskiej polityk „traci krok” przed kolacją na najwyższym szczeblu szczytu UE-Afryka w Wiedniu. Najwyraźniej znów „rwa kluszowa”  „dopadła” przewodniczącego Komisji Europejskiej. O całym zajściu informuje brytyjski Daily Mail. Zdarzenie miało miejsce podczas Forum Wysokiego Szczebla Afryka-Europa w Wiedniu. Na zdjęciach widać, jak szef KE był prodrzymywany, aby ochronić go przed upadkiem. To już kolejne z serii podobnych wydarzeń z udziałem czołowego polityka UE. Podczas lipcowego szczytu NATO widziano Junckera, jak potyka się o światowych przywódców










Wcześniej powiedział, że cierpi na "rwę kulszową", która upośledza jego ruch.
Jean-Claude Juncker po raz kolejny „zmagał się” z poruszaniem na międzynarodowym szczycie. Został sfotografowany jak tracił równowagę i musiał być utrzymywany przez parę asystentów. Jest to najnowsze z kilku głośnych wydarzeń, w tym na szczycie NATO, na którym polityk wygląda jakby „niepewnie stał na nogach”.
17 grudnia 64-latek uczestniczył w szczycie Forum Afryka-Europa, w pałacu Hofburg w Wiedniu. Jak pisze brytyjska gazeta szczyt przywódców europejskich i afrykańskich skupił się na kluczowych kwestiach rozwoju gospodarczego i migracji, które znalazły się wśród wyzwań definiujących UE w następstwie masowej migracji z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu wywołanej przez wojnę domową w Syrii.
Później, podczas imprezy, pan Juncker, który wcześniej był był premierem Luksemburga, wydawał się być w świetnym humorze, objawiał to między innymi całując i ściskając innych światowych przywódców.
To nie pierwszy tego rodzaju „występ” wysokiej rangi dygnitarza UE. Maily Dail pisał, że Juncker miał być widziany w podobnym stanie już podczas rozmów o Cyprze , jakie miały miejsce w Genewie w maju 2017 r. Ówczesne spotkanie było poświęcone podziałowi Cypru pomiędzy Grecję i Turcję.
Cytowany przez dziennikarzy dyplomata powiedział, że „znajome zachowanie” 64-latka z kilkoma młodymi pomocnikami było "kłopotliwe".
Brytyjska gazeta przypomina, że przewodniczący KE jeszcze w lipcu tego roku został okrzyknięty „alkoholikiem”.  Jeden z dziennikarzy przywołany przez Daily Mail zajmujący się sprawami UE powiedział, że problem z Junckerem w Brukseli jest powszechnie znany.
Sam Juncker wielokrotnie zaprzeczał twierdzeniom, że jest alkoholikiem i nalegał, aby tłumaczyć jego nietypowe zachowanie przewlekłym bólem pleców. Popularna „rwa kluszowa”- w Polsce bardziej znana jako „grypa filipińska”. Trudno powiedzieć czy też oby nie na „rwę kluszową” cierpiał nieżyjący już prezydent Rosji Borys Jelcyn?
Gdy zwykły pracownik przyjdzie z „rwą” do pracy – i jeśli przy okazji alkomat wskaże, że znajduje się pod wpływem, zapewne straci pracę. Jak widać to co dotyczy przeciętnego obywatela Unii, nie odnosi się już do wysoko postawionych postaci. Im wolno więcej.  Unii Europejskiej nie szkodzą tak  eurosceptycy jak jej kierownictwo. Od euroscpetyków wiele groźniejsi wydają być dla UE, ci co są w jej samym środku. Swoim zachowaniem szkodą powadze UE o wiele bardziej, niż setki eurosceptyków razem wziętych.



Źródło: www.dailymail.co.uk
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

Fot. Screen www.dailymail.co.uk
reklama