Komentator Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .

-HISTORIA-
Co się stało z polskimi wsiami na Wołyniu?
Anna Poręba













/17.07.2020/ Według spisu ludności z 1931 roku, w dawnym województwie wołyńskim mieszkało 2 085 000 obywateli, z czego większość stanowili Ukraińcy. Ale Polacy byli drugą pod względem wielkości grupą etniczną na Wołyniu. Polaków mieszkało tam aż ok. 340 tys. Poza Ukraińcami i Polakami żyli - ale były to o wiele mniej - liczne inne narodowości:  Żydzi (10%), Niemcy (2,3%), Czesi (1,1%). Jeszcze wiele lat powojnie maszyny rolnicze wydobywają o ludzkie szczątki. To kości Polek i Polaków bestialsko zamordowanych przez Ukraińców z UPA. Przed II wojną światową na Wołyniu było aż około 2500 polskich miejscowości. Po akcji ludobójczej ze strony UPA i ukraińskiej ludności niewiele już śladów po nich pozostało. Wołyńscy Polacy byli na Wołyniu przecież u siebie. Była tu Rzeczpospolita najpierw pierwsza, potem druga. Dla nich to była taka sama Polska, jak dla nas dziś Warszawa, Kraków czy Wrocław. We wspomnieniach uratowanych z ludobójstwa pogląd  ten jasno się przebija. Dopiero powojenna propaganda na potrzeby polityki, wykreowała zgoła inny wizerunek. Zresztą ludność polska nie miała powodu myśleć inaczej,często mieszkali tu od pokoleń, od zawsze. Wbrew mitom, na Wołyniu, nie mieszkali  tylko i wyłącznie osadnicy wojskowi, jak próbuje się wmawiać opinii publicznej, aby tym samym usprawiedliwić rzeź, jakiej dopuściła się UPA na polskich sąsiadach. Zresztą, czy mordy na dzieciach i kobietach, nawet osadników, można racjonalnie wytłumaczyć? Poza tym, współżycie w wołyńskich wsiach pomiędzy żyjącymi tutaj narodowościami, wyglądało całkiem normalnie. We wsiach często były też mieszane małżeństwa, nie raz Polak i Ukrainiec wzajemnie sobie pomagali. Nawet we wspomnieniach samych Ukraińców, przedwojenny Wołyń był miejscem przyjaznej koegzystencji. Jedna z Ukrainek wspomnienia, że ...”przed wojną żyliśmy tu jak w raju. […] Polacy, Żydzi, Ukraińcy. Wszyscy się szanowali, mówili sobie „dzień dobry”, składali życzenia z okazji świąt”.
Nacjonaliści ukraińscy wymordowali Polaków i chcieli wymazać o naszych rodakach każdy ślad.  W tajnej dyrektywie UPA z czerwca 1943 r., czytamy, że leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi. Jeden z ukraińskich morderców Polaków, dowódca kurenia „Łysoho” we wrześniu 1943 roku, meldował przywódcom OUN:
[…] 29 sierpnia 1943 r. przeprowadziłem akcję we wsiach Wola Ostrowiecka i Ostrówki głowniańskiego rejonu. Zlikwidowałem wszystkich Polaków od małego do starego. Wszystkie budynki spaliłem, mienie i chudobę zabrałem dla potrzeb kurenia”.
reklama











UPA nakazywała swoim bandom m.in. rozbieranie i palenie polskich domów. OUN wydała rozkaz, w którym wskazano sposoby zacierania obecności Polaków na Wołyniu. Aby zatrzeć ślady polskości należało zniszczyć wszystkie ściany kościołów i innych domów modlitewnych, zniszczyć drzewa rosnące przy domach tak, żeby nie pozostały znaki, że kiedyś mógł tam ktoś żyć. Rozkaz był jasny: zniszczyć wszelkie polskie domy, w których wcześniej żyli Polacy. Były to działania metodyczne, a kierowano się przesłanką, iż  jeśli ostanie się cokolwiek polskiego, to Polacy będą zgłaszali pretensje do tych ziem. Ze smutkiem trzeba przyznać, że  banderowcom udało się osiągnąć swój zdobniczy cel. Polskie wioski, podobnie jak ich polscy mieszkańcy,  zostały wymazane przez rzeź. Często w miejscach, gdzie żyli i pracowali Polacy nie ma teraz niczego, została tylko pustka, czasami stary wiejski krzyż. Domy i majątek Polaków nie zawsze był niszczony. Oprócz zbrodniczej nacjonalistycznej ideologii do udziału w rzezi Ukraińców popychała chciwość. Zamordowanie polskich sąsiadów bardzo często stawało się okazją do ograbienia ich z mienia.
Po zakończeniu mordów na Polakach, ukraińscy sąsiedzi rabowali wszystko, co należało do wymordowanych. Nie gardzili dosłownie niczym. Kradli po ludziach niedawno zamordowanych ubrania, naczynia, pościel, zabierali zwierzęta gospodarskie, a zdarzało się, że sami  wprowadzali się do polskich zagród.
Miejsca, w których istniały  polskie wsie, po wojnie często zaorano i przyłączono do kołchozu. Potem na tych „polach śmierci” pługi wyciągały  kości naszych rodaków. Teraz to nierzadko pustkowie, na którym wiele  lat temu istniała tętniąca życiem polska wieś. W miejscach, gdzie niegdyś stały polskie domy - teraz panuje głucha cisza. Jeśli szybko czegoś z pamięcią o tych nieistniejących miejscowościach nie zrobimy, to zamysł bandytów z UPA w pełni się powiedzie. Wyjdzie na to, że UPOwcy nie tylko odebrali życie naszym rodakom i rodaczkom, lecz również ukradli pamięć o miejscach, w których oni żyli i pracowali. Nie wolno nam na to pozwolić! Jesteśmy to winni nie tylko pomordowanym ich rodzinom, ale przede wszystkim przyszłym pokoleniom. Pamięć o miejscach na Wołyniu, w których żyli Polacy - to również nasz skarb, o który powinniśmy dbać, bo przecież nikt inny za nas tego nie zrobi...

Źródło: Co się stało z polskimi wsiami na Wołyniu po wymordowaniu ich mieszkańców? [w:]https://twojahistoria.pl /dostęp: 17.07.2020/
reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

Fot. Wikipedia na prawach Creative Commons, autor Glaube , Krzyż i
 figura Matki Boskiej w Ostrówkach postawione w miejscu, gdzie stał kościół