Komentator Inne

www.komentatoreuropa.pl

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności .
Niemcy dobrym rynkiem dla Polaków
/21.11.2018/Dobra infrastruktura, przewidywalność przepisów i rzetelność płatników to największe atuty funkcjonowania na niemieckim rynku – wynika z raportu opublikowanego przez Polsko-Niemiecką Izbę Przemysłowo-Handlową.
Z opublikowanego w Warszawie dorocznego raportu nt. polskich firm w Niemczech wynika, że większość z nich (51,4%) ocenia kondycję niemieckiej gospodarki jako „dobrą” lub „bardzo dobrą” (40%). Prawie połowa (45,7%) przewiduje, że w 2019 roku gospodarka Niemiec będzie się rozwijać jeszcze lepiej niż w roku bieżącym. O gorszych perspektywach mówi 2,9% badanych.
Rzetelni płatnicy i stabilne przepisy
Dobra sytuacja niemieckiego rynku przekłada się na stan polskich firm,  które zdecydowały się wejść na ten rynek. Dwie trzecie ankietowanych jest zadowolonych z kondycji swojej firmy, a trzy czwarte przewiduje wzrost obrotów w 2019 roku. Jedna piąta uważa, że obroty nie ulegną zmianie. W polskich firmach za Odrą panuje optymizm. Równo połowa firm zamierza zwiększyć wydatki na inwestycje, a prawie 43% chce zwiększyć zatrudnienie.
Przyczyn zadowolenia jest kilka. Najwięcej pytanych (75,5%) chwali infrastrukturę transportową, IT i energetyczną, pozytywne opinie padały też na temat dyscypliny płatniczej kontrahentów i przewidywalności polityki gospodarczej Niemiec (70%). Większość przedsiębiorców (55,7%) postrzega niemieckie urzędy jako przychylne.
reklama









Zdobyte zaufanie procentuje
Podziela tę opinię Tomasz Szpikowski, szef wrocławskiej firmy Bergman Engineering, który od 7 lat działa w Niemczech. Jego specjalność to poszukiwanie inżynierów i techników, których zadaniem jest rozwiązywanie problemów technologicznych niemieckich firm. Szpikowskiemu zabrało kilka lat, by na dobre stanąć na nogach na rynku sąsiada.
– W Niemczech zdobycie kontrahentów trwa o wiele dłużej, potrzeba na to od roku do półtora. W Polsce dzieje się to szybciej, czasem firmie udaje się przekonać kontrahenta do swoich kwalifikacji, nawet jeśli nie spełnia ona wszystkich wymogów, w imię zasady „jakoś to będzie”. W Niemczech to nie do pomyślenia – mówi Szpikowski w rozmowie z Deutsche Welle. Podkreśla, że kto już zdobędzie w Niemczech partnera, może liczyć na długofalową współpracę, gdyż raz zdobyte zaufanie procentuje na lata. Wiąże się to z tworzeniem wieloletnich planów rozwoju firmy i scenariuszy, podczas gdy w Polsce panuje często improwizacja i zmiany planów.
„Przeregulowane” Niemcy
Polskiemu przedsiębiorcy brakuje jednak w Niemczech elastyczności i szybkości podejmowania decyzji przez banki, na co jego zdaniem nie można narzekać w Polsce. Mówi też o „przeregulowaniu” czyli nadmiernej liczbie przepisów regulujących każdą dziedzinę życia, także w gospodarce. – Jest mnóstwo przepisów choćby w porozumieniach ze związkami zawodowymi, łatwo czasem coś przeoczyć. W tym gąszczu przepisów absolutnie niezbędne jest wsparcie prawnika, co podnosi koszty firmy startującej na tym rynku. W Polsce można wystartować bez prawnika, ale w Niemczech bym to odradzał – mówi Szpikowski.
Także raport Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej AHK wymienia szereg mankamentów dostrzeganych przez polskich przedsiębiorców za Odrą. To przede wszystkim dostępność kadr i obniżenie podatków (12,9% pytanych). Część inwestorów jest niezadowolona z dostępu do nowych technologii oraz postuluje uproszczenie systemu podatkowego i otwarcie rynku dla obcokrajowców spoza UE (5,7%).  Przedsiębiorcy narzekają też na wysokie koszty pracy.
Polskość to motywacja i rzetelność
Rynek niemiecki to zwykle pierwszy kraj, do którego wchodzą polskie firmy szukające zagranicznych partnerów. Dla ponad połowy (54,3%) głównym powodem jest dostęp do nowych klientów, dla części (23%) wiąże się to z możliwością pozyskania nowych kompetencji. Część firm jako powód podaje brak możliwości dalszego rozwoju na polskim rynku. 97% ankietowanych deklaruje, że powtórzyłoby dziś decyzję o wejściu na niemiecki rynek.
Wiele polskich firm na niemieckim rynku nie jest postrzeganych jako firmy polskie, lecz międzynarodowe. Zdaniem szefa Bergman Engineering kraj pochodzenia ma coraz mniejsze znaczenie. – Znaczenie ma fakt, że firma jest zarejestrowana w Niemczech i że ma dobre rekomendacje – mówi Szpikowski. Polskości jednak nie ma jego zdaniem sensu ukrywać, gdyż „Polska kojarzy się w Niemczech coraz bardziej ze zmotywowanymi i rzetelnymi specjalistami i nie chodzi tu tylko o hydraulików i zbieraczy szparagów, lecz inżynierów i techników”. 
Polska ważnym partnerem Niemiec
Z danych Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK) wynika, że na niemieckim rynku obecnych jest około 1000 polskich firm zatrudniających 10 tys. pracowników, zaś ich obroty sięgają 6,5 mld euro rocznie.


reklama
reklama

Drogi Czytelniku/Czytelniczko Komentator Europa-Niemcy-Polska nie gromadzi, ani nie przetwarza w celach marketingowych, ani innych Państwa danych. Strona zamieszcza reklamy zewnętrznych partnerów, a na ich politykę nie mamy żadnego wpływu. Zamieszczane są również linki zewnętrze, na które nie mamy wpływu. Swoją decyzję zawsze mozesz zmienić. Wystarczy namieść odpowiednie zmiany w ustawieniach. Tu o naszej polityce prywatności. Jeśli się z tym nie zgadzasz  napisz bezpośrednio do naszych partnerów, lub zrezygnuj z korzystania ze strony. Jeśli się zgadzasz, pozostań naszym Czytelnikiem.

UWAGA PROMOCJA!

Kup teraz powieść Krzysztofa Tokarza pt.“Renn Breslau miasto złota i miłości“ za 26.50 zł, a otrzymasz ją z autografem autora. Przesyłka Gratis!

Kliknij tutaj