Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

Budowla powstała i była pierwszym takim obiektem w całej okolicy, kiedy Dolnym Śląskiem rządziła dynastia Piastów. Jako ciekawostkę można dodać, że według badań naukowych Uniwersytetu Wrocławskiego miejscowa ludność jeszcze w 1870 roku mówiła w języku polskim (dialektem śląskim).  Inicjatorem budowy   około 1268 roku murowanego, obronnego dworu nieopodal Jelcza, był arcybiskup salzburski Władysław. Był to najmłodszy syn, poległego pod Legnicą Henryka Pobożnego. To właśnie z tego zamku w 1277 roku uprowadzono księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa. W XIV wieku zamek służył książętom brzeskim i legnickim. Od 1452 zamek był własnością rodu  Kotulińskich. Dopiero na początku wieku XVI (1509 rok) zamek dostał się w ręce mieszczanina wrocławskiego Konrada Sauermanna. Średniowieczny dwór był budynkiem prostokątnym  wzniesionym z cegły na fundamentach z kamieni eratycznych. Przyziemie tworzyły trzy pomieszczenia z izbą zachodnią wspartą na filarze. Piętra były raczej podobne, lecz zatarły je późniejsze przebudowy. Dwór opięty był na narożach przyporami,  które wspierały sklepienia.  W skład pierwotnego zamku wchodziły również drewniane  zabudowania, a całość otaczał mur obronny. W XIV wieku dwór ten został rozbudowany przez książęta śląskie na nowe założenie zamkowe. Przebudowa renesansowa - to powstanie czteroskrzydłowego założenia z dziedzińcem. Dziedziniec obiegały arkadowe krużganki.

Jak już była mowa o tym powyżej, na początku wieku XVI (1509 rok) zamek dostał się w ręce mieszczanina wrocławskiego Konrada Sauermanna. Nowy właściciel  przebudował zamek. Obiekt spłonął  w 1623 roku. Ponadto zamek w Jelczu został bardzo poważnie zniszczony podczas wojny trzydziestoletniej. Warownia kilka razy przechodziła z rąk do rąk. W zamku stacjonowały wojska, saskie, habsburskie i szwedzkie. Mocno ucierpiała jego konstrukcja i ofiarą padły jego pomieszczenia. Po zniszczeniach w dobie wojny trzydziestoletniej stracił on znaczenie i z biegiem lat stopniowo uległ zniszczeniom i degradacji. Właściciele wyprowadzili się, a w południowym skrzydle powstał browar. Ta decyzja jeszcze bardziej przyczyniła się do destrukcji budowli. Zamek do 1945 roku należał do rodziny Saurma-Jeltsch, ale był opuszczony i z roku na rok popadał w ruinę. W XIX wieku była drewniana wieża widokowa. Na przełomie XIX i XX wieku podjęto katastrofalną decyzję i wysadzono zabudowania zamkowe. Niestety nic bliższego niewiadomo o powodach tak drastycznej decyzji.

Fot. Piotr Kutela

Ruiny piastowskiego zamku w Jelczu-Laskowicach. Mało znana atrakcja na mapie zabytków Dolnego Śląska

(28.09.2022)O samym zamku na wyspie w dzisiejszym Jelczu-Laskowicach, położonym w starorzeczu Odry, wzmiankowano już w dokumentach z końca XIV wieku. Budowlę przebudowano na początku XV wieku. Po pożarze w 1623 roku zamek został odbudowany i planowano nawet jego fortyfikację. Ale skończyło się  tylko na planach. Ostatnia przebudowa, w stylu neoklasycystycznym, miała miejsce w 1797  roku. Przez stulecia zamek zmieniał właścicieli: najdłużej  należał do wrocławskiej rodziny kupieckiej Sauerman (później Saur). Przeniesienie siedziby rodu do Laskowic na początku XIX wieku spowodowało powolne popadanie jelczańskiego zamku w ruinę, zwłaszcza, gdy urządzono w nim browar.

HISTORIA

reklama
reklama
Fot. Piotr Kutela

Obecnie to miejsce znajduje się pod opieką Stowarzyszenia Lokalna Grupa Zwiadowców Historii. Okolicę uporządkowano i do zamku prowadzą drogowskazy. Dzięki wspominanemu stowarzyszeniu, to miejsce ożywa podczas Pikniku Historycznego „Śladami Jelcza-Laskowic”. Ostatnia taka impreza odbyła się 24 września 2022 roku. Wzięło w niej udział wielu pasjonatów historii, którzy mogli posłuchać wykładu, brać udział w warsztatach, albo po prostu dobrze się bawić spędzając czas, jak na jednej z najlepszych lekcji historii.

- Nasz II Piknik Historyczny "Śladami Historii Jelcza i Laskowic" był bardzo udany włożyliśmy w niego dużo pracy i serca. Takie spotkania z historią są bardzo potrzebne w naszym mieście i będziemy je kontynuować co rok – mówi Piotr Kutela, prezes Stowarzyszenia Lokalna Grupa Zwiadowców Historii. I jednocześnie jeden z kilku ludzi, dzięki, którym taka impreza mogła się odbyć. Dlatego w przyszłym roku powinni tu przybyć miłośnicy Historii Śląska. Obiekt jest ciągle jeszcze mało znaną atrakcją na mapie zabytków Dolnego Śląska. Ruiny zamku warto obejrzeć i można to zrobić w stosownym dla siebie terminie. Wstęp jest bezpłatny.  




Źródło tekst: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_w_Jelczu-Laskowicach, https://medievalheritage.eu/pl/strona-glowna/zabytki/polska/jelcz-laskowice-zamek/, https://www.facebook.com/JLstronaoficjalna/videos/476609211043761,

Zdjęcia: Piotr Kutela


CZYTAJ TAKŻE:
Pierwszy mszał przetłumaczono na język polski w kościele w dzisiejszym Jelczu-Laskowicach