Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

We „Frankfurter Allgemeine Zeitung” pojawia się wątek polski. FAZ pisze, że Polska nie wyklucza, że   ujawnione przez duńskie władze przecieki w gazociągach Nord Stream 1 i 2 wynikają z rosyjskiej prowokacji. W kraju panuje duże napięcie międzynarodowe – powiedział we wtorek w Warszawie wiceminister spraw zagranicznych Polski Marcin Przydacz. „Niestety nasz wschodni sąsiad nieustannie prowadzi agresywną politykę. Jeśli jest zdolny do agresywnej polityki wojskowej na Ukrainie, to oczywiste jest, że nie można wykluczyć prowokacji, nawet w sektorach, które znajdują się w Europie Zachodniej”.

Ale jak pisze niemiecka gazeta również Rosja nie wyklucza sabotażu. W FAZ czytamy, że Rosja  nie wyklucza również sabotażu czy innych powodów . „Teraz nie można wykluczyć żadnego wariantu” – powiedział we wtorek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, zapytany, czy przyczyną spadku ciśnienia może być sabotaż.

Strona niemiecka stara się umniejszać szkody i nie pisać o zagrożeniach. Bund für Umwelt und Naturschutz (BUND) szacuje możliwe krótkoterminowe skutki wycieków z gazociągów Nord Stream 1 i 2 na środowisko jako ograniczone lokalnie. Ale już władze duńskie ostrzegają i twierdzą, że to poważne niebezpieczeństwo dla statków.

Nord Stream tworzy jednak ogromne niebezpieczeństwo. Nie tylko przez uzależnienie od putinowskiej Rosji, lecz jak pokazuje ta sytuacja, pod wieloma jeszcze innymi, o wiele groźnieszymi względnymi. Niemcy budując gazociąg dla Putina sprowadziły na nasz region ogromne niebezpieczeństwo i ściągnęły znaczne ryzyka, które trudno nawet oszacować. To, że ucierpi środowisko naturalne- to już pewno, ale to to niejedyne zmartwienie, jakie funduje nam ta rosyjsko -niemiecka kontrowersyjna inwestycja Jak widać Nord Stream sprowadza poważne zagrożenia również z zakresu bezpieczeństwa i może destabilizować cały region. Rosja ma kolejny element nacisku na Europę i wpływania na podniesienie napięcia w państwach UE i basenu Morza Bałtyckiego. Berlin budując Nord Stream, nie licząc się ze sprzeciwem i ostrzeżeniami sąsiadów, ponosi nie tylko moralną odpowiedzialność.  




Źródło: https://www.faz.net/aktuell/wirtschaft/nord-stream-1-und-2-sabotage-an-gaspipelines-nicht-ausgeschlossen-18343521.html



CZYTAJ TAKŻE:

Koło Greifswaldu we wschodnich Niemczech 3 500 osób demonstrowały za otwarciem Nord Stream 2 i zakończeniem sankcji wobec Rosji

„Frankfurter Allgemeine Zeitung”: Dwie silne eksplozje obok Nord Stream. Nie wyklucza się sabotażu

(27.09.2022) „Frankfurter Allgemeine Zeitung” napisał we wtorek (27.09.2022), że według doniesień medialnych stacje pomiarowe w Szwecji i Danii odnotowały potężne podwodne detonacje przed wystąpieniem wycieków gazu z Nord Stream na Morzu Bałtyckim. Nie ma wątpliwości, że są to wybuchy lub eksplozje, powiedział we wtorek sejsmolog Björn Lund ze Szwedzkiej Sieci Sejsmologicznej (SNSN) szwedzkiej stacji radiowej SVT- pisze niemiecka gazeta. W poniedziałek doszło do dwóch wyraźnych detonacji w okolicy, podał nadawca, powołując się na sieć – jeden o 2:03 i drugi o 19:04 wieczorem.

FAZ pisze powołując się na informacje z kręgów „służb bezpieczeństwa”, że mówi się o sabotażu. A ten, ze względu na techniczne skomplikowane procesy, byłby możliwy do zrealizowania jedynie przez „państwowego aktora”. Mówiąc wprost, jeżeli  to zamach, to za tym musiało by stać jakieś państwo, a nie żadna organizacja, czy grupa ludzi.

POLITYKA

reklama
reklama