Główna Archiwum Redakcja
Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia . Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności. Jeśli tego nie akceptujesz, nie korzystaj z tej strony.

ISSN 2299-1328

www.komentatoreuropa.pl

Gazociąg ma tworzyć nową drogę dostaw gazu ziemnego z Norwegii na rynki duński i polski. Ale nie tylko. Gaz przez Baltic-Pipe ma popłynąć również do użytkowników końcowych w krajach sąsiednich.  Mówi się tutaj o sąsiadach Polski. Inwestorami są operatorzy przesyłowi: duński Energinet i polski Gaz-System. Baltic Pipe składa się z pięciu elementów - połączenia systemu norweskiego na Morzu Północnym z systemem duńskim, rozbudowanej trasy przesyłu gazu przez Danię, tłoczni gazu na duńskiej wyspie Zelandia, podmorskiego gazociągu z Danii do Polski wraz z terminalem odbiorczym.

Inwestycja złożona jest również  wielu dodatkowych elementów polskiego systemu przesyłowego. To bardzo skomplikowany i jeden z najnowocześniejszych systemów przesyłowych na świecie. Według ekspertów Baltic Pipe powinien zaspokoić połowę całego zapotrzebowania Polski na gaz. Baltic Pipe ma przepustowość zbliżoną do tej, jak import z Rosji. Pełna przepustowość gazociągu nie zostanie osiągnięta od razu. W 2023 r. PGNiG będzie mogło sprowadzić z Norwegii do Polski przez Baltic Pipe co najmniej 6,5 mld m sześc. gazu - informuje spółka w komunikacie cytowanym przez media. PGNiG wypełni co najmniej 80 proc. zarezerwowanej przepustowości nowego gazociągu. W 2024 r. wolumen dostaw wzrośnie o ponad 1 mld m sześc., a stopień wykorzystania zarezerwowanej przez PGNiG mocy przesyłowej Baltic Pipe przekroczy 90 procent. Baltic-Pipe jest jednym z najważniejszych elementów uniezależniania się Polski od dostaw z putinowskiej Rosji. Na pewno pozytywnie wpłynie na bezpieczeństwo energetyczne kraju. Jak bardzo ważne to jest - przekonujemy się boleśnie właśnie teraz, kiedy na Rosję nie można liczyć, a zbliżająca się zima stawia spore wyzwania. Ten rurociąg powinien był powstać już dawno temu, ale z różnych, często politycznych względów, tak się nie stało. Stare polskie przysłowie głosi, że “lepiej późno niż wcale”.  


Otwarcie Baltic Pipe. Ta inwestycja ma uniezależnić Polskę od rosyjskiego gazu

(27.09.2022) Dziś symboliczne otwarcie gazociągu Baltic Pipe. W wydarzeniu wezmą udział między innymi premier Mateusz Morawiecki oraz prezydent Andrzej Duda. Baltic Pipe to jeden z flagowych projektów polskiego rządu, który ma Polsce zapewnić bezpieczeństwo energetyczne oraz pełną niezależność od gazu z Rosji. W konferencji prasowej mają wziąć udział premierzy Polski, Danii , prezydent RP, a także przedstawiciel premiera Norwegii. Uroczystość otwarcia odbędzie się przy tłoczni gazu w zachodniopomorskim Budnie koło Goleniowa. Przesył gazu systemem Baltic Pipe ze złóż na Norweskim Szelfie Kontynentalnym do Polski 900-kilometrową trasą przez Danię ma ruszyć
1 października.

GOSPODARKA

reklama
reklama